poniedziałek, 10 lipca 2017

Aktywnie w czerwcu - podsumowanie



     

Pora na sportowe podsumowanie czerwca. W minionym miesiącu królowało jak zawsze bieganie. Tym razem było uzupełnione wizytami na basenie i ćwiczeniami w domu. 

W czerwcu kilka razy ćwiczyłam w domu. Zazwyczaj były to ćwiczenia wzmacniające dla biegaczy takie jak deska (różne kombinacje), ćwiczenia w klęku podpartym czy leżeniu tyłem. Do tych ćwiczeń doszły jeszcze ćwiczenia rozciągające mięśnie kulszowo-goleniowe. Włączenie powyższych ćwiczeń do mojej aktywności fizycznej wynika z wizyty u fizjoterapeuty, jaką miałam pod koniec maja. Okazało się, że dokucza mi tzw. kolano biegacza. Poza noszeniem wkładek ortopedycznych muszę wykonywać ćwiczenia wzmacniające i rozciągające mięśnie ud oraz chociaż raz w tygodniu chodzić na basen. Oczywiście czeka mnie kilka wizyt u fizjoterapeuty. Z kolanem jest trochę lepiej. Ból jest już mniejszy.

Pod względem biegowym czerwiec prezentuje się całkiem nieźle. W sumie przebiegłam 164 km. Zrobiłam trzy dłuższe wybiegania. W tygodniu tradycyjnie biegałam po ok. 9 km, a biegi uzupełniałam przebieżkami na 100 m oraz skipami. W czerwcu wzięłam udział w dwóch zawodach biegowych, w Biegu Ulicznym Kęcka Piątka (na 5 km) oraz w Biegu Ulicznym Tolerancja na Sportowo (na 10 km). 





Poza bieganiem i ćwiczeniami wykonywanymi w czerwcu byłam trzy razy na basenie. Zazwyczaj robiłam 30-40 długości po 25 m. Pływanie jest dla mnie uzupełnieniem codziennej aktywności oraz formą relaksu. Zazwyczaj pływam żabką, czasem kraulem jednak w tym stylu nie czuję się jeszcze pewnie. Muszę jeszcze zaopatrzyć się w deskę i podszkolić w pływaniu kraulem. 

Jak wyglądał Wasz maj pod względem aktywności fizycznej?

12 komentarzy:

  1. Już od 2 lat staram się biegać trzy razy w tygodniu. Zazwyczaj jest to dystans 10-15 km, w zależności od nastroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Jakieś zawody w planach?

      Usuń
  2. wowwww cudnie ja ostatnio mało biegam...chyba poddałam się wymówką ...a uwielbiam to chwila tylko dla mnie TObie gratuluje detreminacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Tak bieganie to taka chwila dla mnie. Może potrzebujesz chwili przerwy lub zajęcia się innym sportem? Potem wrócisz do biegania z ogromnym apetytem :)

      Usuń
  3. Zazdroszcze biegania ja nie mam kondycji xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest do wypracowania :)

      Usuń
  4. Gratuluje :D u mnie rower i motor poszly w ruch :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi udalo sie w koncu wrocic do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety leżę z aktywnością fizyczną. Wcześniej ćwiczyłam co drugi dzień, ale świadomie zrezygnowałam żeby przeznaczyć czas na inne działania. Ćwiczyłam tylko żeby lepiej wyglądać. Od razu zwracam uwagę, jak się odżywiam, bo żal mi stracić efekty pracy. Ostatnio przybyło mi parę kilo, ale na razie muszę się z tym pogodzić. Podziwiam Twoją konsekwencję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W moim przypadku aktywność fizyczna to przede wszystkim przygotowanie do maratonów ale również czas dla siebie. W czasie biegania mogę przemyśleć pół swojego życia, natomiast basen bardzo mnie relaksuje. Myślę, że jeśli chodzi o sport to każdy może znaleźć coś dla siebie, nie trzeba od razu biegać. Warto jednak pamiętać o codziennej aktywności fizycznej, która pozytywnie wpływa na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń