czwartek, 1 czerwca 2017

Aktywnie w kwietniu - podsumowanie





     Ze sporym opóźnieniem, ale już mam dla Was sportowe podsumowanie kwietnia. W tym miesiącu skupiłam się głównie na bieganiu i ćwiczeniach w domu. Niestety siłownia, do której chodziłam, została zamknięta i jak na razie postawiłam na ćwiczenia siłowe wykonywane w domu. 




W kwietniu jedynie 2 dni poświęciłam na to, by poćwiczyć w domu. Zazwyczaj były to ćwiczenia na dane partie ciała: ręce, brzuch, nogi. Na każdą z tych partii poświęciłam 15 minut przeplatanych ćwiczeniami kardio.

Pod względem biegowym w kwietniu zrobiłam 204,195 km, czyli jak dotąd najwięcej. Zrobiłam dwa dłuższe wybiegania po 26 i 16 km. Na co dzień biegałam po 9 km. Zrobiłam również kilka przebieżek po 100m. Wzięłam również udział w zorganizowanym biegu XII Sztafeta Papieska z Oświęcimia do Wadowic. Bieg był dość ciężki ze względu na upał i tempo szybsze niż to, jakim biegam na co dzień. Do przebiegnięcia były 32 km jednak każdy z uczestników mógł przebiec taki odcinek, jaki chciał. Co ok. 5-7km były postoje i można było wejść do autokaru, który nam towarzyszył. Ja w ramach tego biegu zrobiłam 20 km. Przed maratonem biegłam w XXIV Biegu Ulicznym im. Wojciecha Korfantego. Bieg był na 10 km i trasa prowadziła z Katowic do Siemianowic Śląskich. Potraktowałam ten bieg, jako jeden z codziennych treningów. Nie biegłam na określony czas. Później spokojnie przygotowywałam się do maratonu, który odbył się 30 kwietnia. 16 PZU Cracovia Maraton wspominam bardzo dobrze. Biegło mi się dość lekko, starałam się biec jednostajnym tempem. Nastawiałam się na czas 4:45:00. Maraton przebiegłam w czasie 4:43:12 więc zarówno z biegu, jak i wyniku jestem zadowolona. Bardziej szczegółowo o tym maratonie napiszę w innym poście.




Jak sami widzicie, w kwietniu głównie biegałam. Starałam się zrealizować mój plan odnośnie długich wybiegań i przygotowania do maratonu i myślę, że poszło mi całkiem nieźle. 

Jak Wam minął kwiecień pod względem aktywności fizycznej?

8 komentarzy:

  1. wow. gratuluję. piękny kilometraż. ja robię miesięcznie o połowę mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W kwietniu było sporo ze względu na maraton.

      Usuń
  2. Mnie kwiecień pod tym względem minął nawet dobrze. Regularnie chodziłam na siłownię, a jeżeli nie mogłam wybrać się do fitness clubu, to chociaż próbowałam trenować w domu. Dobrze, że mój brat ma hantle. ;)
    Gratuluję Ci wyniku. Przeszło 200 km w ciągu miesiąca to ładne podsumowanie. :D Ja niestety nigdy nie lubiłam biegać i chyba nie przekonam się do tej formy aktywności fizycznej. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Według mnie każdy znajdzie sport dla siebie, który daje mu satysfakcję :)

      Usuń
  3. Mnie minął słabo. Do marca chodziłam na siłownię, od kwietnia przerwa do czerwca. Teraz znów przymierzam się :)
    Gratuluję wyniku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę powodzenia i wytrwałości w ćwiczeniach :)

      Usuń
  4. Świetne podsumowanie :) i bardzo fajny pomysł z tymi zapiskami w notesie:) ja codziennie jeżdżę na rowerze i chyba skorzystam z Twojego sposobu rejestrowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Tego typu notes prowadzę od 2012 roku i czasami przeglądam moje wcześniejsze biegowe dokonania :)

      Usuń