czwartek, 23 marca 2017

Bullet journal - nowy notes



     Pod koniec ubiegłego roku zaczęłam swoją przygodę z bullet journal. W tym czasie korzystałam ze zwykłego zeszytu w kratkę i trochę eksperymentowałam z tabelami i zawartością notesu, by później dopasować go do siebie. W moim pierwszym bullet journalu starałam się, by kartki były ozdobione, tytuły kart, miesiące i dni tygodnia wypisane były ozdobnym pismem. Teraz wiem, że taka forma wizualna mojego bullet journal u mnie się nie sprawdza. Bardziej przypadła mi do gustu minimalistyczna wersja bullet journalu. Zdecydowanie ważniejsze jest dla mnie szybkie i sprawne wypełnienie jego zawartości niż ozdabianie go rysunkami czy kaligrafowanie tytułów stron. 



Od lutego prowadzę swój bullet journal w nowym notesie zakupionym tutaj. Notes ma gładkie strony i to trochę utrudnia wypisywanie poszczególnych stron, jednak dla ułatwienia zrobiłam sobie podkładkę z kartki w kratkę. Mój notes jest odrobinę mniejszy od formatu A5.
W moim nowym bullet journalu znajdują się podobne strony jak te, które zaproponowałam Wam w opracowanym przeze mnie organizerze na rok 2017. Kolejno znajduje się spis treści, kalendarz i plan roczny, cele roczne i rozpiska miesiąca z kalendarzem na dany miesiąc, celami, nawykami i budżetem. Następnie jest rozpiska tygodnia na dwóch stronach. We wcześniejszym bullet journalu dni tygodnia wypisywałam jeden pod drugim w taki sposób, że czasami tydzień zajmował mi mniej niż dwie strony. Teraz rozpiska tygodnia jest bardziej uporządkowana i pod każdym dniem mam tyle samo miejsca na zapiski. 





Mój nowy bullet journal ozdobiony jest jedynie washi tape. Nagłówki na stronach poprawiam kolorowymi cienkopisami. Zazwyczaj zadania planuję z tygodnia na tydzień. Nie mam jakiegoś określonego klucza, według którego określam cele, zadania i wydarzenia.
Jak sami widzicie, mój bullet journal jest dość minimalistyczny. Nadal szukam idealnego dla siebie notesu.

Korzystacie z bullet journal? Jak wygląda Wasz notes?


16 komentarzy:

  1. Fajny, chociaż to zdecydowanie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, kiedyś korzystałam w gotowych kalendarzy, ale to właśnie bullet journal spełnia moje oczekiwania.

      Usuń
  2. Ślicznie wyszedł :)
    Ja również korzystam :) Bez tego ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rowniez nakrecilam sie na jurnel bullet, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mnie bardzo pomaga w organizacji czasu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie ręcznie wykonane pomoce. Ten Twój mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, u mnie taka forma organizacji się nie sprawdziła, właśnie z powodu ozdób, o których wspomniałaś. Zajmowały mi mnóstwo czasu, który powinnam dzięki bullet journalowi oszczędzać, dlatego szybko z niego zrezygnowałam, dlatego nie dziwię się, że postawiłaś na minimalizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Podobają mi się bullet journale wykonane przez innych, pełne ozdobnego pisma, rysunków i wykresów ale to nie dla mnie.

      Usuń
  6. Fajny pomysł z tym bullet journal, moze sprzedam pomysł córce , bo ja ze wzgledów czasowych wolę korzystać z gotowych organizerów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moj niestety taki piekny nie jest. Szacunek duzo wlozonej pracy :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lubię mieć wszystko zorganizowane, ale też nie przesadzam z ozdabianiem bullet journala.

      Usuń