niedziela, 12 marca 2017

Aktywnie w lutym - podsumowanie





     Luty to głównie bieganie i siłownia. Pierwszy tydzień lutego spędziłam na ćwiczeniach w domu, raz w tygodniu chodziłam na siłownię i udało mi się wybrać na narty.

W lutym spędziłam na siłowni 4 dni. Wykonywałam głównie ćwiczenia na ręce, barki, mięśnie brzucha i nóg. Zazwyczaj wykonywałam 3-4 zestawów, z których każdy składał się z 3 ćwiczeń angażujących wcześniej wspomniane partie ciała.

W lutym przebiegłam 76 kilometrów. Zrobiłam dwa dłuższe wybiegania. W ciągu tygodnia jednorazowo pokonywałam 8 - 9 kilometrów. 

Ćwiczenia wykonywane w domu to tradycyjnie Killer Ewy Chodakowskiej oraz ćwiczenia na poszczególne partie ciała z obciążeniem.

W lutym wybrałam się na jednorazowy wypad na narty. Był to dla mnie drugi tego typu wyjazd i w sumie kontynuacja nauki jazdy. Na nartach spędziłam około 4 godziny.




W marcu najwyższa pora by wprowadzić do codziennych wybiegań przebieżki i podbiegi, jednak jakoś nie mogę się do tego zmobilizować. Niekiedy brakuje mi do tego chęci a innym razem czasu.

Jak Wam minął luty pod względem aktywności fizycznej?

4 komentarze:

  1. u mnie tak średnio. bardzo mało biegałam. na szczęście sytuację uratował orbitrek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. U mnie czasami sytuację ratują ćwiczenia w domu gdy nie chce mi się pójść pobiegać ;)

      Usuń
  2. U mnie tragedia w lutym - dzisiaj wróciłam na siłownię. Do wakacji 97 dni - redukuję :D

    OdpowiedzUsuń