wtorek, 21 lutego 2017

Aktywnie w styczniu - podsumowanie





     Początek roku był dla mnie powrotem do aktywności fizycznej po przeziębieniu. Pierwszy tydzień stycznia spędziłam na ćwiczeniach w domu, wróciłam również na siłownię i do biegania. 

Siłownia jest dla mnie pewnym urozmaiceniem i uzupełnieniem aktywności fizycznej, która opierała się do tej pory na bieganiu i ćwiczeniu w domu. Zapisałam się na siłownię w grudniu i chodzę do niej raz w tygodniu. W styczniu byłam na siłowni sześć razy. Dla mnie to wystarczająca ilość biorąc pod uwagę to, że staram się biegać cztery razy na tydzień i jeden dzień przeznaczam na ćwiczenia w domu. W sumie wychodzi sześć dni aktywności fizycznej w ciągu tygodnia. Myślę, że to całkiem nieźle. Zajęcia na siłowni zaczynam od rozgrzewki i kilku minut na bieżni. Później przechodzę do zestawów ćwiczeń siłowych. Przykładowo są to 4 zestawy po 3 ćwiczenia (na ręce, brzuch, uda/pośladki), każde po 15 powtórzeń. Zazwyczaj wykonuję ćwiczenia z ketlami, niewielką sztangą, ćwiczenia na piłce, czy z hantlami. 

Bieganie jest moją główną aktywnością. Zazwyczaj biegam do czterech razy w tygodniu. Niestety w styczniu było z tym różnie. Łącznie przebiegłam 70 kilometrów. W tygodniu biegałam zazwyczaj po 8 kilometrów. Zrobiłam również dwa dłuższe wybiegania. 

Ćwiczenia, jakie wykonywałam w domu to głównie Killer Ewy Chodakowskiej, to zdecydowanie mój ulubiony zestaw. Na ćwiczenia w domu przeznaczyłam sześć dni w styczniu.




Poza bieganiem, siłownią i ćwiczeniami w domu wybrałam się również w Beskidy. Popołudnie spędzone na spacerze po górach to dla mnie również alternatywa dla codziennej aktywności fizycznej.

Powoli zbliża się termin krakowskiego maratonu, dlatego pora na włączenie przebieżek i podbiegów do mojego treningu biegowego. Nie mam zamiaru rezygnować z siłowni, czy ćwiczeń w domu, jednak o tym, jak wygląda mój obecny plan treningowy, napiszę w najbliższym poście.

Jak Wam minął styczeń pod względem aktywności fizycznej?

6 komentarzy:

  1. Podziwiam wszystkich, którzy biegają czy jeżdżą na rowerze w zimie! Ja mam ochotę tę porę roku przespać :-)

    Właśnie wróciłam z treningu interwałowego- chodzę 3x w tygodniu. Poza tym ćwiczę z piłką w domu.

    Już nie mogę się doczekać wiosny i jakiś wyjazdów poza miasto- na razie smog zniechęca do aktywności na świeżym powietrzu. Mieszkasz w Krakowie?- jeśli tak to pewnie wiesz o czym mówię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku mojej przygody z bieganiem robiłam sobie przerwę na czas zimy. Później przygotowywałam się do pierwszego maratonu i już kontynuowałam treningi zimą. Mieszkam w Małopolsce, w sumie niedaleko Krakowa i rzeczywiście smog niekiedy zmusza do pozostania w domu.

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tabelką! Ja z kolei podziwiam biegaczy - nigdy nie byłam w stanie przekonać się do biegania, zawsze wydawało mi się to za...nudne. Może problem w tym, że zawsze biegałam tylko z piłką koszykową ;) Natomiast biegaczom zawsze wielki ukłon z mojej strony :) Po wielu kontuzjach przerzuciłam się na fitness i na tą chwilę to moja główna aktywność, przynajmniej 3 razy w tygodniu :) Nieważne co, nieważne jak - najważniejsze, aby aktywność fizyczna zagościła w naszym życiu na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się. Ważne by wybrać odpowiednią aktywność fizyczną do której nie będziemy się zmuszać, a będzie dla nas przyjemnością.

      Usuń