niedziela, 30 października 2016

Moje sposoby na jesienną chandrę





     Jesień w pełni a za oknem, co raz więcej deszczowych i zimnych dni. Poranki są ciemne i ponure a popołudniami szybciej zapada zmrok. Jesienna aura nas nie rozpieszcza i pewnie wiele osób chciałoby po prostu przespać ten czas i obudzić się wiosną. W takiej atmosferze łatwo popaść w jesienne przygnębienie. Ja mam kilka sposobów na to, by jesień była przyjemna, a deszcz za chłód na dworze nie zniechęcał mnie do aktywności.

Słodkości: Uwielbiam słodycze zarówno te gotowe, jak i domowej roboty. Lubię poprawić sobie humor kostką czekolady (ewentualnie połową tabliczki) lub kubkiem gorącego kakao. Przepadam za kruchymi ciasteczkami. Bardzo lubię te bananowe z przepisu Asi. Nawet ja, kuchenny amator, potrafię je zrobić i uwierzcie mi, po upieczeniu znikają bardzo szybko. Bardzo lubię również ciasteczka owsiane z tego przepisu. Zrobiłam je całkiem niedawno i dodałam do nich jeszcze rozgniecionego banana. Wyszły pyszne!



Książki: Jesienią i zimą czytam zdecydowanie więcej. Może dlatego, że aura jest bardziej sprzyjająca. Lubię siedzieć przykryta kocem, czytać ciekawą książkę, a w pobliżu mieć kubek z herbatą. Czasami poprawiam sobie humor wizytą w bibliotece. Przechodzenie między regałami, wybieranie czegoś dla siebie i cisza panująca w tym miejscu bardzo mnie uspokaja.



Pasja: W moim przypadku to rysunek i malarstwo. Bardzo lubię tworzyć coś nowego, co później mogę umieścić gdzieś w moim domu. Może to być obraz, szkic, czy grafika. Czas, który poświęcam na moje hobby działa na mnie odprężająco. Później przychodzi radość z tworzenia i możliwość wprowadzania zmian w otoczeniu.




Aktywność fizyczna: Tego sposobu na poprawę humoru chyba nie mogło tu zabraknąć. Wyrobiłam już u siebie nawyk biegania cztery razy w tygodniu przez cały rok. Szczerze powiedziawszy, ze względu na temperaturę, o wiele lepiej biega mi się wiosną, jesienią i zimą niż latem. Jesienią niestety mamy więcej deszczowych dni. W drobny deszczyk wychodzę pobiegać, jednak w przypadku ulewy zamiast biegania wybieram ćwiczenia, które mogę wykonać w domu.



Jak sami widzicie, moje sposoby na przegonienie jesiennego przygnębienia są proste, ale skuteczne. Zamiast narzekać na pogodę, zimno, czy krótki dzień wystarczy przejść do działania. Myślę, że humor najlepiej poprawiają drobne rzeczy właśnie takie jak odrobina słodyczy, dobra książka czy spacer.

Na pewno macie jakieś swoje sposoby na pozbycie się jesiennej chandry. Podzielcie się nimi w komentarzach.

4 komentarze:

  1. Dla mnie dobra herbata lub kawa zbożowa z przyprawami (imbir, cynamon, goździki) i książka lub blog to nr 1. :)
    Pozdrawiam,
    Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa zbożowa... hmm dawno nie piłam :)

      Usuń
  2. ciasteczka królują, ale co później z kreacją na sylwestra? :D :D :D ja uwielbiam zimowe herbatki, wino, książkę, dobry film... to jest to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dla mnie jesień i zima to najlepszy czas na czytanie książek :)

      Usuń