poniedziałek, 13 czerwca 2016

Co się zmienia po trzydziestych urodzinach?



     
źródło


    Dla wielu osób trzydzieste urodziny to magiczna data po przekroczeniu, której coś się kończy, a coś zaczyna. Spodziewamy się, że w dniu trzydziestych urodzin jakaś magiczna siła obdarzy nas życiową mądrością lub bezpowrotnie zamkną się dla nas drzwi młodości, swobody i spontaniczności. Nic bardziej mylnego. Co zmieniło się we mnie i w moim życiu po trzydziestce? Z jednej strony mogę powiedzieć, że niewiele, a z drugiej zauważyłam pewne zmiany. Świat się nie skończył, nie odebrano mi możliwości rozwoju, przyzwolenia do zachowywania się tak, a nie inaczej. Nie traktowałam trzydziestych urodzin, jako magicznej daty. Może bardziej postrzegałam ją, jako kolejny etap w moim życiu, który otwiera mi nowe drzwi, a to jak go wykorzystam, zależy tylko ode mnie.

Zauważyłam jednak, że wraz z trzydziestymi urodzinami zaszły we mnie pewne zmiany. To, w jaki sposób postrzegam siebie, swoje wady i zalety, cele, wygląd uległy pewnej zmianie. Co zmieniły we mnie trzydzieste urodziny?

Większa akceptacja siebie i otoczenia: Mogę szczerze powiedzieć, że trzydziestka pozwoliła mi na większą samoakceptację. Zauważyłam, że czuję się dobrze w swoim ciele, z wadami i zaletami, jakie posiadam. Zrozumiałam, że we własnym towarzystwie i ciele (jak dziwnie to brzmi) mam spędzić całe życie, więc warto zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Nie mówię, że przestanę nad sobą pracować zarówno pod względem fizycznym, jak i pod względem nabywania nowych umiejętności i wyzbywania się wad. Dzięki trzydziestym urodzinom zrozumiałam, że są sprawy, których zmienić się nie da, które musimy po prostu zaakceptować, by czuć się dobrze we własnej skórze. O tym, jak polubić swoje życie pisałam w tym poście.

Większa świadomość swojej wartości: Nie wiem, dlaczego akurat w okolicach trzydziestych urodzin to nastąpiło, ale w tym momencie przestałam się przejmować tym, co myślą o mnie inni lub przestałam się ciągle z nimi porównywać. Dotarło do mnie, że nie każdemu dogodzimy, choćbyśmy nie wiem, jak się starali. Zawsze znajdzie się ktoś, kto oceni nas po pozorach, weźmie pod uwagę to, jak wyglądamy, nie zastanawiając się nad tym, co mamy do zaoferowania. Teraz wiem, że nie warto przejmować się takimi osobami i osądami. Warto natomiast żyć według własnych zasad, które nikomu nie robią krzywdy, a dzięki którym czujemy się dobrze sami ze sobą. O tym, jak przestać przejmować się tym, co powiedzą inni, pisałam w tym i tym poście. Porównywanie się z innymi też przestało być dla mnie ważne. Lubię czerpać inspirację z dokonań innych osób. Cieszą mnie cele osiągane przez innych, bo wtedy wiem, że swoje cele również mogę osiągnąć. Warto czerpać wiedzę od innych, uczyć się na ich przykładzie, jednak porównywanie się z innymi nie prowadzi do niczego dobrego. Porównując się z innymi, zawsze będziemy gorsi, mniej uzdolnieni, mniej zamożni, leniwi, czy brzydsi. Pora zrozumieć, że każdy z nas jest inny, ma inne zasoby (wiedzę, umiejętności, talent). Porównywanie się z innymi warto zamienić na inspirowanie się dokonaniami tych, którzy są dla nas wzorem, którzy odnieśli sukces w dziedzinie, która również nas interesuje.

Brak akceptacji dla półśrodków: Myślę, że dzięki temu, że zaakceptowałam siebie i swoje dotychczasowe dokonania, trzydzieste urodziny dały mi również możliwość tego, by nie akceptować czegoś, co mi nie odpowiada. Zeszły rok był dla mnie rokiem zmian. Po sześciu latach zmieniłam pracę, a w nowej byłam jedynie 3 miesiące. Oba etaty czegoś mnie nauczyły, poznałam wiele ciekawych osób, jednak nie były to zajęcia, które chciałabym dalej wykonywać, w których czułam się dobrze. Wiedziałam, że docelowo chcę pracować na własny rachunek. Naczytałam się artykułów na temat przejścia z etatu na własną działalność i tego, że nie powinno się tego robić, jeśli nie mamy odpowiednich oszczędności. I wiecie co? Odważyłam się i mimo wszystko założyłam własną działalność. Jak każdy miałam wiele obaw i niepewności, jedyną rzeczą, jakiej byłam pewna to to, że wreszcie jestem w miejscu, które mi odpowiada, że czuję się dobrze, bo robię to, co kocham i co daje mi radość. O zmianie pracy i innych zmianach, jakie zaszły w ciągu ostatniego roku możecie przeczytać w tym poście. Teraz, jeśli czuję, że jakaś sytuacja, czy znajomość mi nie odpowiada, nie godzę się na nią. W pracy spędzamy większość swojego życia i dlatego według mnie praca powinna nam dawać, choć odrobinę satysfakcji, zadowolenia i rozwoju. Jeśli tego nie ma, warto zaryzykować i coś zmienić. Zmiana pracy i założenie działalności to odrębny temat, dlatego może poświęcę mu osobny post. Chcę tylko, abyście wiedzieli, że na pewnym etapie życia przestajemy zadowalać się bylejakością. Warto walczyć o to by życie nas satysfakcjonowało i dawało nam radość taką, jakiej oczekujemy. Warto również na tę satysfakcję zapracować.

Swoboda: To, co obecnie odczuwam to swego rodzaju swoboda. Dotyczy ona zarówno sposobu zachowania się, jak i poczucia, że dobrze mi z samą sobą. Wiem, że nie muszę nikomu nic udowadniać. Nie muszę ubierać się w określony sposób, zachowywać się tak, a nie inaczej, by uwodnić innym, ile jestem warta, gdyż sama znam swoją wartość. Mam wrażenie, że otrzymałam pewną możliwość skorzystania z dotychczasowych wyborów, nauki na własnych błędach po to by kolejne wybory były lepsze i bardziej satysfakcjonujące.

     Czy trzydzieste urodziny coś zmieniły? I tak i nie. W dniu trzydziestych urodzin nie doświadczyłam jakiejś wielkiej obawy, że coś się kończy, a coś zaczyna. Nie zaczęłam się obawiać, że pewne drzwi zamykają się dla mnie bezpowrotnie. Wręcz przeciwnie. Nadal czeka na mnie wiele możliwości i szans. Przestałam czuć presję otoczenia. Owszem są momenty, gdzie uświadamiam sobie, że niektóre koleżanki z liceum mają już dwójkę, czy trójkę dzieci, męża i dom. Jednak to tylko momenty. Nie są one przerażające czy dołujące. Nie chcę się z nimi porównywać, gdyż jak na razie wybrałam inne życie, z którego jestem zadowolona. Myślę, że na wszystko przyjdzie czas.

Jak Wy odbieracie swoje trzydzieste urodziny? Jesteście przed czy po? Macie jakieś obawy?

14 komentarzy:

  1. jestem jeszcze trochę przed. z jednej strony to tylko cyferki i nic się tak nagle nie zmieni. ale z drugiej strony trochę budzi we mnie obawy ten nieuchronny upływ czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie niepotrzebnie :) Każdy czas ma w sobie coś dobrego i złego.

      Usuń
  2. Każda data niesie za sobą coś konkretnego :) Ważne jest to jak my sami odbieramy to wydarzenie. Jeśli chcemy się dalej rozwijać i realizować marzenia świetnie! lecz jeśli chodzimy i narzekamy jaki to świat jest zły to niekoniecznie dobrze wpływa to na nasze życie.

    Życzę, by rozwój przynosił coraz lepsze rezultaty zaś marzenia i cele były realizowane bez przeszkód :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzydzieste urodziny, to z jednej strony strach przed utrata młodzieńczej beztroski, a z drugiej większa pewność siebie, stabilizacja, własna rodzina. To taki kolejny etap w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niby tylko data a jednak coś w tym jest.

      Usuń
  4. Wszystkie punkty bardzo mi się podobają. Mam podobne przemyślenia (po skończeniu 25) i nawet napisałem na ten temat cykl artykułów :-P
    Dodałbym jeszcze, żeby nie bać się wyznaczać sobie celów i realizować swoich marzeń. Im dłużej będziemy to odwlekali tym większe sznase, że nam się to nie uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, czytałam Twoje posty :) Zgadzam się z tym co napisałeś na temat celów i marzeń. Właściwy czas na ich realizację jest teraz :)

      Usuń
  5. dzis mam 29-te, za rok stuknie mi 30 i nie wiem co sie zmieni :) wiem ze co rok zaczynam myslec innymi kategoriami i swiat jest dla mnie inny. A za rok jak bedzie? tego sie dowiem 26 lutego 2018 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby było tylko pozytywnie :)

      Usuń
  6. W moim przypadku nie zmieniło się nic, nadal kontynuuję swoje pasje i zainteresowania. Choć czasu na nie mniej niż kiedyś, bo praca pochłania znaczną cześć dnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niby też nic się nie zmieniło pod względem celów i marzeń jednak podejście do życia trochę inne :)

      Usuń
  7. Mnie moje trzydzieste urodziny czekają niebawem. Sama jestem ciekawa, czy coś się zmieni w moim życiu. Czas pokaże...

    OdpowiedzUsuń