sobota, 23 stycznia 2016

Ostatnio czytane (1)

     "Córka nastawiacza kości" Amy Tan opowiada historię dwóch kobiet matki i córki. LuLing Young, matka Ruth, od wielu lat spisywała swoją historię na kartkach, po czym wręczyła je córce z nadzieją, że ta je przeczyta i pozna historię swojej rodziny. Jednak Ruth wychowana w San Francisco nie zna zbyt dobrze języka chińskiego, z trudnością przychodzi jej czytanie zapisków matki i z czasem rezygnuje z czytania. Jej podejście zmienia się, gdy matka zaczyna chorować na chorobę Alzheimera. Ruth, którą do tej pory łączyła z matką chłodna relacja i niezrozumienie, pojmuje, że tak naprawdę niewiele wie o własnej matce. Zleca przetłumaczenie jej zapisków i powoli poznaje historię swoich przodków oraz tajemnice z życia własnej matki. Książka opowiada o trudnych relacjach między matką a córką. LuLing Young, jako młoda kobieta przyjechała do Stanów Zjednoczonych i miała za sobą ciężkie przeżycia, jednak mimo wszystko nie zapomniała o swojej kulturze i tradycji. Ruth wychowała się już w innym środowisku, a często zachowanie matki i jej poglądy wprawiają ją w zakłopotanie. Można powiedzieć, że Ruth broni się przed tym, by nie być jak własna matka. Jednak z czasem odkrywa jak wielka miłość je łączy i jak wiele mają ze sobą wspólnego. Gorąco polecam.

     "Nie lubię kotów" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak: Książka składa się z historii opowiadanych przez sześciu jej bohaterów. Muszę przyznać, że rzadko sięgam po polską literaturę, a szczególnie tą dotyczącą czasów współczesnych. Główni bohaterowie opowiadający swoje historie oraz przeżycia mają około trzydziestu lat. Część z nich pochodzi z zamożnych rodzin, inni wywodzą się z tych uboższych. Wszystkich łączy niezadowolenie z własnego życia i przeżywane tragedie. Autorka zastosowała tu ciekawe narzędzie, jakim jest przedstawienie powtarzających się zdarzeń przez różne osoby. Dzięki temu możemy poznać punkt widzenia, sposób myślenia i postępowanie każdego z nich. Jednak nic poza tym. Wydaje mi się, że momentami autorka na siłę chciała, aby jej książka była bardzo współczesna i na czasie. Wszyscy bohaterowie są osamotnieni, zniechęceni swoim życiem, myślą jedynie o swoich problemach i są nieszczęśliwi. W książce brakowało mi tego, by każdy z bohaterów zmierzył się ze swoimi lękami i problemami. Momentami książka była pretensjonalna, a język niestroniący od wulgaryzmów, raził w oczy. Czy współcześni trzydziestolatkowie mieszkający w wielkim mieście są naprawdę tacy, jak przedstawia ich autorka? Jeśli tak to mamy bardzo smutne społeczeństwo. Mam mieszane uczucia, co do tej książki. Nie ukrywam, że brakuje mi w niej konfrontacji bohaterów z własnymi problemami i sobą nawzajem. Myślę, że dzięki temu książka byłaby czymś więcej niż tylko opowieścią o bogatych, rozpieszczonych, zakompleksionych i dążących do sukcesu ludzi.

     "Miłość Peonii" Lisa See: Szesnastoletnia Peonia jest zafascynowana operą pt. „Pawilon Peonii” oraz historiami dziewcząt, które w wyniku silnych uczuć, miłości i zauroczenia pisały własne dzieła i umierały na tzw. miłosną chorobę. Już niedługo Peonia ma wyjść za mąż za wybranego przez jej rodziców mężczyznę. W dniu swoich urodzin poznaje poetę, Rena, w którym się zakochuje. Nieszczęśliwa dziewczyna, przeświadczona o tym, że jest pisana komuś innemu ciągle myśli o swoim poecie i z zapałem czyta „Pawilon Peonii” oraz pisze do niego komentarz. Słaba z niedożywienia i wycieńczenia umiera i dowiaduje się, że mężczyznom wybranym przez jej rodziców był Ren. Teraz, jako duch stara się dotrzeć do świata żywych, obserwuje ich życie, wydarzenia i stara się na nie wpłynąć. W życiu Rena pojawiają się kobiety, a ona przenika do ich świadomości, podsuwa im swoje myśli w wyniku czego uzupełniają one jej komentarz do opery. W tej książce we wspaniały sposób łączą się ze sobą dwa światy, świat ludzi i świat duchów. "Miłość Peonii" to nie tylko historia o miłości, ale również bogato przestawione wierzenia i zwyczaje Chińczyków. Ponadto Lisa See wspaniale obrazuje miejsce, jakie kobiety zajmują w kulturze Chin. Polecam.

2 komentarze:

  1. Dziękuję za tę listę. Już wiem, czego będę szukała przy następnej wizycie w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie udanej lektury :)

      Usuń