poniedziałek, 9 listopada 2015

Lubię poniedziałki (66): 3+3, czyli sposoby na jesienną chandrę



     Okres jesienno-zimowy zdecydowanie wpływa na nasze samopoczucie. W tym czasie może częściej dopadać nas zmęczenie, zniechęcenie lub chandra. Jeśli będziemy pogłębiać kiepski nastrój narzekaniem, niewiele się zmieni. Myślę, że nawet w ponure dni, gdzie za oknem pada deszcz, a my mamy zły humor, możemy spróbować poprawić go sobie w bardzo prosty sposób. Wiele razy pisałam Wam o tym, że to, co nas spotyka i w jaki sposób wpłynie na nas i nasz nastrój zależy w dużym stopniu od nas samych. Niezbyt miła pani w sklepie, korki i czy humorzasta koleżanka mogą zepsuć nam samopoczucie, jeśli tylko na to pozwolimy. 

źródło


Myślę, że dobrym sposobem na to, by szybko poprawić sobie nastrój jest krótkie ćwiczenie, które można nazwać 3+3. To nic innego jak próba wypisania sobie 3 zdarzeń z danego dnia, z których jesteśmy zadowoleni oraz 3, za które jesteśmy wdzięczni. Jeśli będziemy w codziennej rutynie, pracy, obowiązkach, czy zdarzeniach dostrzegać coś pozytywnego lub coś, za co możemy być wdzięczni, humor zdecydowanie nam się poprawi, a jesienna aura nie będzie już taka straszna. Takie 3 pozytywne zdarzenia lub rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni, możemy notować w zeszycie, telefonie, czy po prostu przywoływać w pamięci pod koniec dnia. Myślę, że zdecydowanie za często zwracamy uwagę lub utrwalamy w pamięci negatywne zdarzenia zamiast tych pozytywnych. Ćwiczenie, które proponuję może nauczyć nas dostrzegania pozytywów nawet w trudnych, czy stresujących chwilach. Poza tym dzięki niemu możemy wyrobić u siebie nawyk doceniania małych, dobrych rzeczy, które spotykają nas w ciągu dnia. Ja najczęściej wspominam takie rzeczy wieczorem, przed snem. Dzięki temu optymistycznie podchodzę do tego, co mnie spotkało oraz pozytywnie nastrajam się na następny dzień. 

Co myślicie o takim podejściu do codzienności? W jaki sposób radzicie sobie z jesienną chandrą?

2 komentarze:

  1. ja myślałam, że mnie nie dopadnie ta jesienne chandra ale jak wyglądam za okno.. grrrrrrr.... pomaga mi zawsze sen ! A no.. sen :) i kubek gorącego kakao ;) albo dwa :P

    OdpowiedzUsuń