środa, 28 października 2015

Sztuka podejmowania decyzji



     Każdy z nas codziennie podejmuje wiele różnych decyzji. Jedne z nich podejmowane są niemal automatycznie, innym musimy poświęcić więcej czasu. Bywają decyzje łatwiejsze i trudniejsze. Takie, które musimy dłużej analizować i te, które są dla nas prawie oczywiste. Jednak jak w trudnej sytuacji podjąć tę najwłaściwszą dla nas decyzję? Jaki obrać kierunek, gdy czujemy się zagubieni, zdenerwowani, czy czujemy presję? Sztuka podejmowania decyzji, które mogą zmienić wiele w naszym życiu i wiążą się ze sporą dawką stresu wcale nie jest łatwa. Przy podejmowaniu decyzji warto pamiętać o kilku zagadnieniach, dzięki którym proces wyboru najlepszego dla nas rozwiązania może stać się łatwiejszy i sprawniejszy. 



Podejmując decyzję, często korzystam z następujących sposobów:

1. Lista za i przeciw: Jest to jeden z najprostszych sposobów na ukierunkowaniu się w podjęciu decyzji. Może posłużyć nam zarówno w przypadku poważnych, jak i błahych zagadnień. Dzięki wypisaniu wszelkich aspektów za i przeciw danej sytuacji bardzo łatwo możemy dostrzec, w jakim kierunku powinniśmy pójść. Lista za i przeciw jest bardzo pomocna, gdyż dzięki niej realnie widzimy, jakie plusy i minusy ma dana sytuacja, rozwiązanie, czy sposób działania. Dzięki temu możemy ocenić, co jest dla nas dobre. Przy sporządzaniu takiej listy warto pamiętać o tym, by być wobec siebie szczerym i wypisać na kartce wszelkie za i przeciw które są zgodne z rzeczywistością.

2. Rozmowa z innymi: Podjęcie decyzji, która jest dla nas istotna wcale nie jest łatwym zadaniem. Są osoby, które wręcz świadomie lub nie unikają podejmowania decyzji i przyjmowania na siebie odpowiedzialności za to, co robią. Wolą sytuacje, gdy ktoś inny za nich decyduje. Możemy unikać podejmowania decyzji, jednak w życiu nie chodzi o to, by ktoś inny decydował o tym, jak mamy żyć i jak mamy postępować. Jeżeli czujemy się niepewnie, zastanawiając się nad podjęciem danego kroku, warto zwrócić się do bliskiej nam osoby i porozmawiać z nią na ten temat. Możemy również zwrócić się do kogoś znajomego, kto był w podobnej sytuacji. Porada i szczera rozmowa może utwierdzić nas w przekonaniu, że dane rozwiązanie jest dla nas dobre lub zmienić sposób postrzegania problemu, o którym musimy zdecydować. Takie „przegadanie” tematu z inną osobą może pomóc nam w podjęciu decyzji, które jest dla nas znacząca.

3. Czas i przemyślenie: W przypadku decyzji, które mogą znacząco wpłynąć na nas i nasze życie warto dać sobie trochę czasu. Jak mówi przysłowie: pośpiech jest złym doradcą i jest w tym wiele racji. Podejmując decyzją pod wpływem emocji, stresu, czy presji bardzo łatwo możemy źle przeanalizować nasze możliwości oraz potrzeby i co za tym idzie podjąć niewłaściwą dla nas decyzję. W przypadku trudnych sytuacji warto dać sobie trochę czasu. Ważne jest to, by spróbować zdystansować się do sytuacji i po opadnięciu emocji spróbować zastanowić się, co jest dla nas najlepsze. Czasami warto pójść śladami Scarlett O'Hary i powiedzieć sobie:Nie mogę już o tym teraz myśleć. Jeśli choć przez chwilę jeszcze będę się nad tym zastanawiać to zwariuję. Pomyślę o tym jutro.” (o tym, za co podziwiam bohaterkę „Przeminęło z wiatrem” możecie przeczytać w tym poście). Jednak czas na przemyślenia nie powinien być wymówką od odjęcia decyzji i trwać zbyt długo.

4. Wyobraźnia: Podczas podejmowania decyzji warto zwrócić się w stronę naszej wyobraźni. Może być nam pomocna i dzięki niej będziemy w stanie wyobrazić sobie różne sposoby rozwiązania problemu lub konsekwencje, jakie mogą wiązać się z wyborem danej drogi. Wyobrażając sobie, w jaki sposób decyzja może wpłynąć na nasze życie, analizujemy ją i staramy się obrać takie rozwiązanie, które będzie dla nas korzystne.

Pamiętajmy, że nie każda sytuacja i decyzja są sobie równe. Podczas podejmowania decyzji warto zwrócić się do bliskich nam osób lub dać sobie trochę czasu na przemyślenia. W trudnych dla nas momentach warto myśleć o tym, co jest dla nas dobre, czego tak naprawdę chcemy i oczekujemy. Nawet rzut monetą może mieć dla nas jakieś znaczenie i pokierować nas w danym kierunku. Gdy podczas takiego rzutu wypadnie dane rozwiązanie, które nie do końca do nas przemawia, może to oznaczać, że podświadomie zwracaliśmy się w stronę innego rozwiązania, tylko potrzebowaliśmy bodźca lub potwierdzenia. Podobnie jest z rozmową z kimś (bliskim, przyjacielem, ekspertem w danej dziedzinie). Często boimy się podjąć jakąś decyzję, chcielibyśmy obrać jakiś kierunek, jednak potrzebujemy potwierdzenia, że nasza decyzja będzie słuszna. Czasami rezygnacja z podjęcia decyzji jest również swego rodzaju decyzją i może być dla nas dobra.

Jak Wy podejmujecie bardziej i mniej ważne dla was decyzje? Łatwo przychodzi Wam obranie jakiegoś rozwiązania? Co Wam pomaga w podjęciu decyzji?

poniedziałek, 26 października 2015

Lubię poniedziałki (65): Zdrowe przekąski



     W okresie jesienno-zimowym mam utrudniony dostęp do świeżych warzyw i owoców, które są ważnym elementem naszej diety. Myślę, że bardzo dobrym urozmaicenie i dodatkiem w naszym odżywianiu mogą być różnego rodzaju zdrowe przekąski. Są one świetnym rozwiązaniem zarówno w domu, pracy, jak i podróży. Jeśli poczujemy głód, możemy śmiało po nie sięgnąć, bez wyrzutów sumienia, że podjadamy coś pomiędzy posiłkami. Zdrowe przekąski mogą być nie tylko ciekawym urozmaiceniem diety, ale również alternatywą dla produktów, które prócz kaloryczności, sztucznych barwników i wzmacniaczy smaku, niewiele wnoszą do naszej diety. 

źródło


W okresie jesienno-zimowym polecam takie produkty jak:

- orzechy: włoskie, laskowe, nerkowca, migdały… Wybór jest ogromny. Orzechy mają w swoim składzie sporą ilość tłuszczu i kalorii jednak poza tym warto zwrócić uwagę na to, że dostarczają nam nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, witamin E i B, białka oraz składników mineralnych. Poza wartością odżywczą są cenione ze względu na walory smakowe. Spożywanie orzechów zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca, wpływa pozytywnie na pracę mózgu oraz stan naszej cery. 

- suszone owoce: żurawina, rodzynki, śliwki, morele, figi… Są to produkty wysokowęglowodanowe oraz wysokocukrowe. Mimo to warto pamiętać o tym, że suszone owoce są źródłem cennych składników takich jak: błonnik, wapń, żelazo, witaminy itp. Stanowią bardzo dobre uzupełnienie diety osób, które prowadzą aktywny tryb życia. Możemy dodawać je do musli, owsianki lub spożywać pomiędzy posiłkami. 

Jakie są Wasze ulubione zdrowe przekąski?

środa, 21 października 2015

Moje sposoby na dobre trawienie



     Zdrowy i prawidłowo funkcjonujący organizm wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Dowiedziono, że problemy z trawieniem odbijają się nie tylko na naszym wyglądzie (szara, przesuszona cera, słabe włosy i paznokcie), ale również na naszym samopoczuciu (ogólne zmęczenie i rozdrażnienie). Internetowe źródła donoszą, że problemy z trawieniem może mieć co trzecia osoba. Często jest to dla nas uciążliwy i wstydliwy problem. Zamiast zwracać się w stronę suplementów diety reklamowanych w radio i telewizji przedstawię Wam kilka sposobów na to, by naturalnie wspomóc pracę naszego układu trawiennego:

1. Nawadnianie: Spożywanie odpowiedniej ilości płynów jest niezwykle ważne dla działania układu pokarmowego. Nie mówię tu tylko o piciu herbaty i kawy w ciągu dnia. Bardzo ważne jest spożywanie wody z dodatkiem soku owocowego, plasterka cytryny, ogórka lub kilku listków mięty. Najlepsze efekty przynosi picie wody właśnie z jakimś dodatkiem, gdyż wtedy nasz organizm ją trawi. Szczególnie polecam picie wody z cytryną i miodem rano na czczo oraz na godzinę przed snem.

2. Nabiał: Spożywanie nabiału może wspomóc nasz układ trawienny i usprawnić jego pracę. Szczególnie dobre dla naszych jelit są naturalne jogurty i kefiry. Podarujmy sobie te owocowe, słodzone, którym daleko do naturalnych produktów.

3. Suszone owoce: Świetnie wpływają na nasz układ trawienny suszone śliwki, rodzynki, morele i inne owoce. Mogą być dla nas bardzo smaczną przekąską pomiędzy posiłkami.

4. Siemię lniane: W moim przypadku picie siemienia lnianego wpłynęło pozytywnie nie tylko na trawienie, ale również na stan skóry, włosów i paznokci. W jaki sposób spożywam siemię lniane? 1-2 łyżki siemienia (cale ziarna) zalewam wrzątkiem i przykrywam na ok. 15 min, gdy lekko ostygnie, dolewam dla smaku np. sok malinowy i wypijam razem z ziarenkami. Płyn jest gęstszy niż woda, jednak nie robi się z niego kisiel i smakuje całkiem nieźle. 

5. Produkty bogate w błonnik: Nasza dieta powinna być bogata w owoce, warzywa oraz produkty pełnoziarniste. To właśnie one są doskonałym źródłem błonnika, który bardzo korzystnie wpływa na pracę naszego układu trawiennego.

6. Sport: Postarajmy się pobudzić nasz układ trawienny poprzez ruch i aktywność fizyczną. Wystarczy 30 min dziennie, by nie tylko pobudzić jelita do pracy, ale również poprawić samopoczucie. Możemy wrócić z pracy spacerkiem, wybrać się na basen lub wyjść na przechadzkę z psem.

źródło


Pamiętajcie, że nie jestem lekarzem, ani dietetykiem. Sposoby, o których wspominałam są ogólnie znane i sprawdziłam je na sobie z bardzo dobrym skutkiem. Jeżeli dokuczają Wam problemy ze strony układu pokarmowego zawsze warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem, gdyż różna może być ich przyczyna. Według mnie to, w jaki sposób pracuje nasz układ pokarmowy odbija się na naszym wyglądzie i samopoczuciu.

Jakie są Wasze sposoby na polepszenie pracy układu trawiennego?

poniedziałek, 12 października 2015

Lubię poniedziałki (64): Ambicja



     Ambicja jest dla mnie siłą charakteru, dzięki której stawiamy przed sobą wymagania i dążymy do ich realizacji. Czasami może przybrać negatywne znaczenie i przysłonić nam zdrowy rozsądek. Dzięki zdrowej ambicji możemy wychodzić poza naszą strefę komfortu, natomiast, jeżeli kieruje nami zła i przesadzona ambicja, nie zawsze doprowadzi nas ona do osiągnięcia naszych zamierzeń.

Trzy­maj się z da­la od ludzi, którzy próbują pom­niej­szać Two­je am­bicje. Ma­li ludzie zaw­sze tak ro­bią, a nap­rawdę wiel­cy spra­wiają, że czu­jesz, że i Ty możesz być wielki. 
Mark Twain

Marze­nia po­win­ny fru­wać, a am­bicje chodzić. 
Andrzej Klawitter

Nic nap­rawdę cen­ne­go nie bie­rze się z am­bicji czy też z sa­mego poczu­cia obo­wiązku; to, co cen­ne, rodzi się z miłości i poświęce­nia dla in­nych ludzi i dla sfe­ry ducha obiektywnego. 
Albert Einstein

Ale jeśli nie masz ambicji, jeśli nie masz w sobie głodu sukcesu, uznania, siadasz na krawędzi upadku.
Milan Kundera

Żeby zrealizować swoje zamiary potrzebna jest przede wszystkim ambicja, a później talent, wiedza i w końcu szczęście.
Carlos Ruiz Zafón

Według mnie warto być osobą ambitną, jednak należy pamiętać o tym, by nasza ambicja nie przysłoniła nam całego świata i nie wpłynęła negatywnie na nasze relacje z innymi ludźmi.

Co sądzicie o ambicji?

poniedziałek, 5 października 2015

Lubię poniedziałki (63): Dlaczego warto wstawać wcześnie rano?







     Podobno ludzie dzielą się na sowy i skowronki. Pierwsi lubią kłaść się spać późno w nocy i spać do południa, drudzy wolą wstawać wcześnie rano. W tym poście opisywałam Wam, jak wygląda mój dzień. Mimo że od tego czasu wiele się zmieniło, priorytety i zadania uległy zmianom, nadal lubię wcześnie zaczynać swój dzień. Nigdy nie byłam typową sową. W weekendy lubię posiedzieć wieczorem dłużej, a rano wstać trochę później. W tygodniu jestem zwolenniczką wczesnego wstawania. Powodów, dla których warto wcześniej wstawać jest wiele. Poniżej znajdziecie pięć z nich najbardziej istotnych dla mnie:

1. Mam więcej energii rano i w ciągu dnia: O poranku jestem wypoczęta i dzięki temu mogę lepiej skupić się na zadaniach, jakie mam do wykonania. Oczywiście, aby tak było, muszę być wyspana, dlatego dbam o odpowiednią ilość snu. Najczęściej chodzę spać ok. 23.00 i wstaję między 6.00 a 6.30. Zauważyłam, że gdy przeleżę poranek do 9.00 lub dłużej mam poczucie zmarnowanego dnia oraz wydaje mi się, że brakuje mi czasu na to, by zrobić wszystko, co zaplanowałam. 

2. O poranku mam więcej czasu dla siebie: Lubię wstać, zanim pozostali domownicy zaczną swój dzień. Mogę wtedy w spokoju wypić herbatę lub kakao (o ulubionych napojach na dobry poranek pisałam tutaj). Cisza o poranku pozwala mi skupić się na sobie, skoncentrować, wyciszyć i zmobilizować do pracy.

3. Robię więcej: Poranne wstawanie zdecydowanie pozwala mi na wykonanie większej ilości zadań. Znam swój organizm i wiem, że wieczory do dla mnie czas na relaks i wypoczynek, dlatego wiem, że wieczorna praca nie jest dla mnie. Jestem zmęczona po całym dniu zarówno fizycznie, jak i psychiczne. Dzięki porannemu wstawaniu robię więcej rzeczy, jakie sobie zaplanowałam. Przekłada się to również na satysfakcję i poczucie spełnienia oraz produktywnie spędzonego dnia.

4. Poranek mogę przeznaczyć na czynności, na które nie mam czasu wieczorami: Rano najczęściej biegam, piszę posty lub zajmuję się projektami wnętrz. Popołudniami lub wieczorami spędzam czas z najbliższymi i zazwyczaj nie mam na tyle spokoju i ciszy, by móc wykonać pewne zadania. Poza tym w ciągu dnia realizuję wiele obowiązków związanych z pracą, domem czy własnymi zainteresowaniami. Poranki pozwalają mi na to, że mogę rozłożyć sobie te zadania na cały dzień i dopasować je do moich możliwości. Myślę, że poranki to świetna pora dnia na realizację czynności, których nie jesteśmy w stanie zrealizować popołudniami, gdyż mamy inne obowiązki. 

5. Poranne wstawanie pomaga w wypracowaniu u siebie pewnych nawyków: Powiedzmy sobie szczerze, że poranne wstawanie dla samego wstawania nie ma większego sensu. Jeśli chcemy wcześniej wstawać, postawmy przed sobą pewne wyzwanie tak, by to poranne wstawanie miało swój sens i cel. Poranki są bardzo dobrym czasem na realizację celów i wypracowanie u siebie pewnych czynności. Myślę, że dzięki porannemu wstawaniu możemy wyrobić u siebie nawyki, które przełożą się na jakość naszego życia. Jeśli nigdy nie mamy czasu na aktywność fizyczną, czytanie książek, czy własną pasję spróbujmy przeznaczyć poranki na to, by realizować się tym kierunku. Będziemy mieć zarówno powód do tego by wstawać rano oraz czas na osiąganie własnych zamierzeń.

Mam nadzieję, że te kilka powodów przekonało Was do tego, że warto zaczynać dzień trochę wcześniej. Chcecie zacząć wstawać wcześniej? O tym, jak wypracowałam ten nawyk u siebie pisałam w tym poście.

A Wy jesteście sowami, czy skowronkami?