poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Lubię poniedziałki (56): Moje triki na poranne spóźnienie





    Chyba każdemu z nas zdarzyło się zaspać do pracy lub szkoły. Gdy uświadamiamy sobie, że niewiele czasu pozostało nam do wyjścia z domu, ważne jest, aby usprawnić swoje działania tak, by zrobić jak najwięcej rzeczy w krótkim czasie. Gdy rano trzeba szybko działać warto wprowadzić w życie kilka trików: 


1. Strój do pracy:  Jeżeli przygotowujesz sobie ubranie do pracy dzień wcześniej, to nawet spóźniony nie będziesz miał z tym problemu. Jeżeli jest inaczej i nie masz czasu na wywracanie szafy do góry nogami i zostawianie po sobie pobojowiska wybierz:
- rzeczy, które nie będą wymagały prasowania,
- sprawdzone zestawy, w których dobrze się czujesz np. jeansy i koszulka w paski
- zrezygnuj z nowych rzeczy, strojenia się i wymyślania nowych zestawów. Rano nie ma na to czasu.


2. Śniadanie: Jeśli masz możliwość przygotowania w pracy posiłku, masz dostęp do aneksu kuchennego, spakuj np. pomidora, serek wiejski lub topiony, owoce, jogurt. Z takich składników możesz przygotować śniadanie w pracy. Jeśli musisz zrobić śniadanie w domu, proponuję najprostsze kanapki, do tego, jako przekąskę, owoce. W ostateczności w drodze do pracy możesz kupić gotowe kanapki (wiele piekarń takie oferuje).


3. Skup się na minimalnej ilości zadań: Dla wielu z nas poranek mija w pośpiechu i nerwowej atmosferze. Spóźnienie w czasie jeszcze tę atmosferę pogarsza. Przed wyjściem do pracy, czy na uczelnię zrób tylko to, co wymaga wykonania. Zrezygnuj z pracochłonnego, dokładnego makijażu. Puder i tusz do rzęs wystarczą. Daj sobie spokój ze sprzątaniem porannego pobojowiska, zmywaniem naczyń po śniadaniu, czy ścieleniem łóżka. Te sprawy mogą poczekać.


4. Nie zapomnij: Wychodząc z domu w pośpiechu często zapominamy o telefonie, kluczykach do auta, portfelu. Nawet, jeśli będziesz rano zabiegany i zestresowany, sprawdź, czy masz potrzebne Ci rzeczy. Unikniesz późniejszego stresu i straty czasu związanych z ich poszukiwaniem. 


Wielu z nas woli spokojne poranki, w czasie których ma czas na wypicie kawy i przygotowanie się do nadchodzącego dnia. Nie wątpię, że wielu z nas zdarzyło się zaspać i spóźnić do pracy lub na umówione spotkanie. Mam nadzieję, że te cztery triki pomogą Wam w okiełznaniu porannego chaosu.


Jakie są Wasze sposoby na poradzenie sobie z sytuacją, gdy zaśpicie?

4 komentarze:

  1. raczej mi się nie zdarza zaspać, ale jeżeli już to trudno. przyszłabym później (w miarę spokojnie się wyszukując) i ładnie przeprosiła. jak to się mówi: co nagle to po diable. lepiej się spóźnić, niż nie wziąć ważnych dokumentów czy wpaść pod auto z pośpiechu.

    ale zazwyczaj i tak wieczorem się pakuję i przygotowuję sobie ubranie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wieczorami przygotowuje sobie wszystko co będzie mi potrzebne. To zaoszczędza wiele czasu. Rano wyrobiłam u siebie rutynę, dzięki czemu wiem ile czasu zajmuje mi śniadanie, przygotowanie się, ubranie.

      Usuń
  2. W zamierzchłych czasach, kiedy zdarzało mi się zaspać, to pędziłam na oślep. Teraz raczej staram się uprzedzić o tym fakcie i być minimalnie przygotowana, żeby nie pogarszać sytuacji (czyli moje spóźnienie plus mój kiepski wygląd fizyczny patrz nie do końca uczesane włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń