poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Lubię poniedziałki (59): Siła

     Czasami zastanawiamy się, czy mamy siłę, by przeciwstawić się przeciwnościom losu lub podjąć nowe wyzwania. Niekiedy, to osoby z naszego otoczenia utwierdzają nas w przekonaniu, że będziemy w stanie sprostać wymaganiom, jakie stawia przed nami nasze życie. Wydaje mi się, że osoby, które są w naszym otoczeniu, rodzina, przyjaciele, znajomi, widzą więcej niż my sami. Poniżej znajdziecie kilka cytatów dotyczących siły.

Bardziej od pieniędzy, potrzebujesz miłości.
Miłość to siła nabywcza szczęścia.
Phil Bosmans

Ludzka siła wyrasta ze słabości.
Ralph Waldo Emerson

Zanim umrę, chcę walczyć o życie. Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę. 
Paulo Coelho ("Jedenaście minut")

Kiedyś sądziłam, że siła charakteru polega na tym, żeby być coraz to twardszym, wyrobić w sobie zawiły system ochrony, który pomaga nam pogodzić się z prawdami życia i uczy, jak nie dręczyć się rzeczywistością. Ale wszystkie te metody kształtowania charakteru wylatują przez okno, kiedy odkryjesz, że nie ma już żadnych prawd, a przynajmniej ty żadnych nie dostrzegasz.
Jonathan Carroll ("Kości księżyca")

Mnie najbardziej podoba się pierwszy cytat. A Wam? Wątpicie czasem w swoją siłę?

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Lubię poniedziałki (58): Proste i prawdziwe

     Dziś mam dla Was tapetę na pulpit z prostym i jednocześnie prawdziwym zdaniem. Mam nadzieję, że dzięki niej będziecie wierzyć w to, że warto dążyć do spełniania własnych marzeń i celów.



Tapety o wymiarach 1920/1080 oraz 1400/1050 możecie pobrać tutaj.

Powodzenia! 

sobota, 22 sierpnia 2015

Najwyższy czas polubić swoje życie!






    Żyjemy w czasach praktycznie nieograniczonego dostępu do wiedzy i możliwości. Dzięki temu możemy świadomie kierować swoim życiem oraz wpływać na jego jakość. Na poczucie szczęścia oraz zadowolenia z własnego życia ma wpływ między innymi bilans negatywnych i pozytywnych zdarzeń, jakie do nas docierają. Wielu z nas zapomina, że tak naprawdę to od nas zależy nasze szczęście i poczucie spełnienia. To my decydujemy o tym, z jakimi ludźmi chcemy dzielić swój czas oraz jak dane emocje i zachowania na nas oddziaływają. Jeżeli poddamy się negatywnym zdarzeniom i emocjom oraz będziemy przebywać wśród pesymistów, nie będziemy czuć się szczęśliwymi ludźmi. Jeśli spojrzymy na swoje życie jak na coś, co możemy kreować i decydować, które z emocji i zdarzeń powinny w nim występować, mamy szansę na to by prowadzić życie, które będzie dla nas wartościowe.

Myślę, że zanim będziemy starać się polubić swoje życie warto zastanowić się, dlaczego tak naprawdę go nie lubimy. Proponuję odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

1. Co się nam w naszym życiu nie podoba? Nie mamy takich dochodów, jakie byśmy chcieli mieć? A może skończyliśmy studia, po których mamy trudności ze znalezieniem pracy w zawodzie? Nie czujemy się dobrzy w żadnej dziedzinie i nie mamy swojej pasji?

2. Od czego uzależniamy jakość naszego życia? Co musi się stać abyśmy je polubili? Może wygrana na loterii sprawiłaby, że polubimy nasze życie?

3. Czego nam brakuje do szczęścia? Może jest to druga połówka, wymarzona praca lub poczucie spełnienia w jakiejś dziedzinie?

4. Czyje życie nam się podoba? Co jest w nim takiego fascynującego?

5. Jak osoby z naszego otoczenia oceniają nas i nasze życie? Może czegoś nam zazdroszczą lub w nas podziwiają?

Spójrzcie na pytania i postarajcie się na nie szczerze odpowiedzieć. Pozwolą nam one na to by określić, czego nam brakuje do poczucia spełnienia i zadowolenia. Poza tym te pytania pomogą nam uświadomić sobie, że tak naprawdę nasze życie wcale nie jest takie złe a to, czego nam brakuje to często wartości materialne lub całkowicie błahe sprawy. Myślę, że wielu z nas widzi życie innych w różowych barwach i dostrzega tylko same pozytywy. Naszej koleżance wszystko się udaje, a kolega z pracy zawsze zdąża ze wszystkim na czas i zbiera pochwały od szefa. Widząc życie innych przez różowe okulary zapominamy o tym, że sukces i osiągnięcia nie przytrafiają się innym bez powodu. Większość z tych osób ciężko na nie pracuje.

Do polubienia własnego życia warto wykonać kilka kroków:

1. Nie porównuj się: Jeżeli porównujemy się z innymi prędzej czy później dochodzimy do wniosku, że to my mamy gorzej, bo koleżanka ma lepszą pracę, znajomy jeździ lepszym samochodem, a siostra na zawsze świetnie ułożone włosy. A co widzimy w sobie? Same porażki, wady i niedociągnięcia. Pamiętajmy, że każdy z nas ma wady i zalety, umiejętności i wiedzę, zdolności i możliwości. Między innymi, dlatego porównywanie się z innymi jest bezsensowne. Nie znajdziemy na świecie dwóch takich samych osób, które prowadzą identyczne życie.

2. Pożegnaj się z zazdrością: Zazdrość często wiąże się z porównywaniem się z innymi. Zastanówmy się, komu i czego najczęściej zazdrościmy. Może jest to uroda, bogactwo, dobra praca, szczęśliwa rodzina? Czy są to sprawy, których sami nie potrafimy osiągnąć? A może po prostu nam się nie chce nic zrobić w tym kierunku i pozostaje nam tylko zazdrość? Nie mówię, że jest ona zła, bo zazdrość może nas zmobilizować do działania. Skoro komuś innemu udało się przebiec maraton to zamiast zazdrościć, może warto w końcu wyciągnąć kupione rok temu buty i wyjść pobiegać? Jeżeli zazdrość nie mobilizuje nas do działania może działać na nas bardzo niekorzystnie. Zazdrościmy innym ich życia i osiągnięć, a często zapominamy, że nic w życiu samo nie przychodzi, a za sukcesem często stoi ciężka praca. Widząc życie innych w samych superlatywach nie zwracamy uwagi na to, co w naszym życiu jest dobre. Dlatego zamiast zazdrościć doceniajmy wszystko, co pozytywne w naszym życiu lub bierzmy się do pracy by być zadowolonym z osiągnięć.

3. Spójrz na siebie i swoje życie mniej krytycznie: Wielu z nas bardzo krytycznie ocenia siebie i swoje życie. Nawet, jeśli posiadamy umiejętności, które inni u nas podziwiają, to nie przywiązujemy do nich dużej wagi, umniejszamy je. Patrząc na swoje życie częściej dostrzegamy to, co złe niż to, co dobre. Zastanówmy się czy rzeczywiście jest, na co narzekać. Żyjemy w wolnym, bezpiecznym kraju i mamy dach nad głową. Nawet, jeśli krytykujemy pracę, do której chodzimy to przecież dzięki niej zarabiamy, poznajemy ludzi i czegoś się uczymy. Narzekamy, że nie mamy pasji a nie robimy nic w tym kierunku by ją znaleźć. Warto zastanowić się nad tym, czy nie jesteśmy dla siebie zbyt surowi i czy to, co nas spotkało w życiu, to, co posiadamy nic dla nas nie znaczy, nie ma dla nas żadnej wartości.

4. Doceniaj to, co masz i to, co Cię spotkało: Zadowolenie z własnego życia często wiąże się z zaakceptowaniem tego, co nas spotyka. Każdy z nas miał oraz ma w swoim życiu porażki i sukcesy, ale to od nas zależy jak wpłyną one na nasze życie. Podobnie jest z emocjami. Jeśli pozwolimy by negatywne emocje nas przygnębiły zamiast budować w nas siłę, to nie będziemy zadowoleni z naszego życia i będziemy dostrzegać w nim jedynie cienie zamiast blasków. Zamiast mówić „Gdybym miała lepszą pracę/samochód/partnera/rodzinę/figurę byłabym szczęśliwa”. Tylko, że, nawet, jeśli to wszystko będziemy mieć, nadal zaczniemy szukać dziury w całym. Zamiast wymieniać warunki, jakie musiałyby się spełnić byśmy poczuli szczęście i zadowolenie z życia, bądźmy z niego zadowoleni już teraz. Na pewno jest coś, z czego jesteście dumni, co lubimy w sobie, swojej pracy, figurze, czy rodzinie. Nie warunkujmy poczucie szczęścia od czegoś lub kogoś. Tak naprawdę to my możemy kierować swoim życiem tak by być z niego zadowolonym.

5. Naucz się wdzięczności: Myślę, że wdzięczność jest mocno związana ze świadomością tego, co w naszym życiu jest dobre i wartościowe. Doceniając swoje życie i to, co nas spotyka warto popatrzeć na to wszystko poprzez pryzmat wdzięczności. Dzięki niej dostrzegamy więcej pozytywów oraz jesteśmy optymistycznie nastawieni do świata. Świetnym ćwiczeniem na wypracowanie u siebie wdzięczności jest spisywanie na kartce lub w zeszycie przemyśleń, za co jesteśmy wdzięczni. Najlepiej jest robić to wieczorem każdego dnia. Zastanówmy się, co dobrego dziś nas spotkało i za co jesteśmy wdzięczni. Możemy jest to nasz partner, który zawsze chodzi na zakupy, bo wie, że my tym nie przepadamy? Za przyjemnie spędzony czas z koleżanką przy kawie też możemy być wdzięczni. Widzicie? Wdzięczność może dotyczyć wielkich spraw i drobnych, codziennych zdarzeń, które budują nasz optymizm i zadowolenie z życia. 

6. Znajdź swoją pasję: Posiadanie pasji, czegoś, czemu poświęcamy czas, energię i co daje radość jest bardzo ważne. Dzięki pasji możemy poczuć się spełnieni i szczęśliwi, możemy rozwijać się, stawiać sobie nowe wyzwania, poznawać inne osoby i przełamywać strach. Zastanówmy się, co zawsze chcieliśmy robić albo co nas interesuje. Może jest to żeglarstwo, lepienie z gliny, szydełkowanie lub jazda na deskorolce. Postarajmy się znaleźć pasję, które będzie do nas pasować, nie będzie jedynie podążaniem za tym, co obecnie popularne. Dzięki pasji możemy nie tylko rozwijać się, ale również coś tworzyć, a zrobienie czegoś własnoręcznie sprawia ogromną radość.

7. Poszukaj swojej drogi: Świat bardzo szybko się rozwija. Dociera do nas wiele bodźców a nagłówki artykułów w Internecie czy prasie krzyczą o tym, ze trzeba odnieść sukces, ciężko pracować, podróżować, mieć świetną pracę i jednocześnie być idealnym rodzicem. Taki natłok informacji i presja wywierana przez otoczenie może sprawić, że poczujemy się zagubieni. W takim momencie warto zatrzymać się i zastanowić, na jakim etapie życia jesteśmy, dokąd zmierzamy, co chcemy zmienić, osiągnąć. Niech to nie będą puste słowa „chciałbym mieć kiedyś piękny dom/pojechać do Japonii/znaleźć lepszą pracę”, ale niech to będzie postanowienie, pewna obietnica dana samemu sobie, która zmotywuje nas do działania. Nie rzucajmy słów na wiatr tylko precyzyjnie określmy, czego chcemy od życia, o czym marzymy. Jeśli już będziemy to wiedzieć warto ocenić, jakie mamy możliwości, umiejętności, czego nam brakuje i wskażmy termin realizacji tego, co chcemy osiągnąć. Wydaje mi się, że takie podejście do działania jest bardziej produktywne i ma większe szanse na spełnienie niż wymienianie, co byśmy chcieli mieć/zrobić/przeżyć.

Mamy tylko jedno życie. Bardzo kruche i ulotne. Nie warto przeznaczać je na wymyślanie wymówek, czy wyrzucanie z siebie pretensji do świata i otoczenia, bo jest nam źle a inni mają lepiej. Nie bez powodu jesteśmy w danym miejscu, coś musiało się na to złożyć. Czy wpłynęło na to nasze postępowanie, decyzje, zdarzenia i okoliczności, jakie nas spotkały? Możemy się nad tym zastanawiać. Jednak nic nie zmieni faktu, że to nasze życie i tylko od nas zależy jak będzie wyglądać. To my decydujemy, czy negatywne emocje i zdarzenia zdominują nasz świat, czy pozwolimy, by przejęły kontrolę nad nami. Bez wątpienia są one częścią życia, możemy je przyjąć, wyciągnąć z nich naukę i iść dalej. Nie bądźmy dla siebie zbyt surowi, nie podcinajmy sobie skrzydeł, nie zakładajmy z góry, że coś się nie uda. Zastanówmy się nad sobą, tym, co chcemy osiągnąć i idźmy do przodu. 

Powodzenia!




poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Lubię poniedziałki (57): Muzyka do pracy i odpoczynku



     Dziś mam dla Was kilka utworów, które szczególnie lubię. Są to piosenki/melodie, których słucham zarówno podczas pracy jak i w chwilach, gdy chcę się zrelaksować. Muzyka meksykańska, afrykańska oraz tybetańska bardzo przypadła mi do gustu. Meksykańska przypomina mi chwile, jakie spędziłam na kursie salsy i pozwala mi się zrelaksować, natomiast muzyka afrykańska i tybetańska sprawdza się u mnie szczególnie podczas pracy. Lubię wschłuchać się w tego rodzaju muzykę, zapomnieć o codziennych troskach i skupić na pracy.





Czy Wy również macie swoją ulubioną muzykę, która Was relaksuje lub pozwala skupić się na pracy? Podzielcie się w komentarzach.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Lubię poniedziałki (56): Moje triki na poranne spóźnienie





    Chyba każdemu z nas zdarzyło się zaspać do pracy lub szkoły. Gdy uświadamiamy sobie, że niewiele czasu pozostało nam do wyjścia z domu, ważne jest, aby usprawnić swoje działania tak, by zrobić jak najwięcej rzeczy w krótkim czasie. Gdy rano trzeba szybko działać warto wprowadzić w życie kilka trików: 


1. Strój do pracy:  Jeżeli przygotowujesz sobie ubranie do pracy dzień wcześniej, to nawet spóźniony nie będziesz miał z tym problemu. Jeżeli jest inaczej i nie masz czasu na wywracanie szafy do góry nogami i zostawianie po sobie pobojowiska wybierz:
- rzeczy, które nie będą wymagały prasowania,
- sprawdzone zestawy, w których dobrze się czujesz np. jeansy i koszulka w paski
- zrezygnuj z nowych rzeczy, strojenia się i wymyślania nowych zestawów. Rano nie ma na to czasu.


2. Śniadanie: Jeśli masz możliwość przygotowania w pracy posiłku, masz dostęp do aneksu kuchennego, spakuj np. pomidora, serek wiejski lub topiony, owoce, jogurt. Z takich składników możesz przygotować śniadanie w pracy. Jeśli musisz zrobić śniadanie w domu, proponuję najprostsze kanapki, do tego, jako przekąskę, owoce. W ostateczności w drodze do pracy możesz kupić gotowe kanapki (wiele piekarń takie oferuje).


3. Skup się na minimalnej ilości zadań: Dla wielu z nas poranek mija w pośpiechu i nerwowej atmosferze. Spóźnienie w czasie jeszcze tę atmosferę pogarsza. Przed wyjściem do pracy, czy na uczelnię zrób tylko to, co wymaga wykonania. Zrezygnuj z pracochłonnego, dokładnego makijażu. Puder i tusz do rzęs wystarczą. Daj sobie spokój ze sprzątaniem porannego pobojowiska, zmywaniem naczyń po śniadaniu, czy ścieleniem łóżka. Te sprawy mogą poczekać.


4. Nie zapomnij: Wychodząc z domu w pośpiechu często zapominamy o telefonie, kluczykach do auta, portfelu. Nawet, jeśli będziesz rano zabiegany i zestresowany, sprawdź, czy masz potrzebne Ci rzeczy. Unikniesz późniejszego stresu i straty czasu związanych z ich poszukiwaniem. 


Wielu z nas woli spokojne poranki, w czasie których ma czas na wypicie kawy i przygotowanie się do nadchodzącego dnia. Nie wątpię, że wielu z nas zdarzyło się zaspać i spóźnić do pracy lub na umówione spotkanie. Mam nadzieję, że te cztery triki pomogą Wam w okiełznaniu porannego chaosu.


Jakie są Wasze sposoby na poradzenie sobie z sytuacją, gdy zaśpicie?

niedziela, 9 sierpnia 2015

Jak odpocząć na 100%?

     

     Myślę, że wielu z nas może mieć trudności z tym, aby dobrze odpocząć. Właściwy odpoczynek, dzięki któremu możemy naładować akumulatory, odstresować się, by później móc zabrać się do pracy jest bardzo ważny. Tylko wypoczęty organizm jest w stanie sprostać różnemu wysiłkowi, czy to fizycznemu, czy intelektualnemu. Praca ponad siły, do późnych godzin nocnych wcale nie przekłada się, na jakość uzyskanych rezultatów i negatywnie wpływa między innymi na naszą kreatywność. Dlatego warto znaleźć czas i możliwości na to, by pozwolić sobie na relaks i odpoczynek. Jak to zrobić w dzisiejszym świecie, w którym jesteśmy „bombardowani” różnymi bodźcami? Nie będę Wam polecać sprawdzonych przeze mnie hoteli, miejsc za granicą, czy ulubionych filmów. Zamiast tego mam kilka sposobów na stuprocentowy odpoczynek:

1. Wyjdź z domu: Osobiście staram się poświęcić pracy i rozwojowi nad sobą czas w ciągu tygodnia. Natomiast weekendy przeznaczam na odpoczynek. Czasami ciężko mi odpocząć w domu. Zawsze jest coś do zrobienia: naczynia w zlewie, zaległe pranie do zrobienia, typowe domowe obowiązki. Oczywiście staram się je regularnie wykonywać, nie zachęca mnie perspektywa życia w bałaganie. Jednak niekiedy jest tak, że zamiast poprzestać na koniecznych obowiązkach, jakie trzeba zrobić, znajduję jeszcze coś dodatkowego: może przesadzę kwiatki, zrobię porządek z książkami, posprzątam w szafie. Tak naprawdę te czynności mogą być wykonane w innym momencie. Dlatego po cotygodniowym sprzątaniu daję sobie na wstrzymanie. Nie wymyślam sobie dodatkowych obowiązków i przeznaczam pozostały czas na odpoczynek. Najlepiej odpoczywa mi się poza domem. Tu nie kusi telewizor, czy laptop, żeby go włączyć i spędzić przy nim popołudnie. Z przyjemnością wspominam dni, które całe spędziłam poza domem bez rozmyślania, co powinnam zrobić a czego nie. Żeby dobrze wypocząć wcale nie trzeba jechać na tydzień do luksusowego SPA (ale jeśli zdarzy się taki ktoś, kto mi to zafunduje, to nie pogardzę;)). Odpocząć można naprawdę w prosty sposób. Dla mnie szczególnie relaksujące jest spędzenie czasu nad wodą, odpoczynek w parku z książką, a później wybranie się na dobrą mrożoną kawę. Lubię również wyjechać do innego miasta i spędzić tam cały dzień. Tak było na przykład, gdy pojechałam do Cieszyna. Spacerowałam uliczkami tego miasta, nie nastawiałam się specjalnie na zwiedzanie, na rynku zjadłam pyszny deser, usiadłam na ławce w parku i cieszyłam tym dniem. Całkiem niedawno byłam w Zakopanem. Ponieważ pogoda nie była zachęcająca do górskich wycieczek wyjechałam kolejką na Gubałówkę i tam, leżąc na leżaku, patrzyłam na nasze piękne Tatry. To były takie dni, podczas których naprawdę wypoczęłam. Sami widzie, że do dobrego wypoczynku nie potrzeba wiele. Wystarczy wyjść z domu i skorzystać z tego, co oferuje nam otoczenie.

2. Wyłącz się: Jak często w ciągu dnia korzystasz z telefonu, laptopa, czy logujesz się na portale społecznościowe? Czas spędzony w taki sposób tylko z pozoru nas relaksuje. Tak naprawdę dociera do nas wiele bodźców, które nie pozwalają odpocząć. Przeglądamy Internet, czytamy artykuł za artykułem, czasem nawet bzdurne treści i tak mija nam czas. Nawet, jeśli gdzieś wychodzimy, spotykamy się ze znajomymi, to ciągle jesteśmy przyklejeni do telefonów. Często w kawiarniach i restauracjach widzę młode osoby, które spotykają się we własnym gronie, a na blatach stolików królują ich telefony. Zamiast poświęcić czas i uwagę na drugiego człowieka i rozmowę z nim ich bardziej interesują zamieszczane posty, filmiki czy wiadomości, które nic nie wnoszą w ich życie. Tak naprawdę nasze życie tworzą osoby, które są nam bliskie i aby móc utrzymać z nimi prawidłowe i wartościowe relacje musimy poświecić im nasz czas i uwagę. Problem telefonów i dostępu do Internetu pojawia się nie tylko w restauracjach, ale również na krótkich wyjazdach i wakacjach. Niektórzy z nas chodzą z telefonem nawet to toalety, a z płonącego domu woleliby uratować smartfon niż własnego kota. Dlatego, jeśli chcesz odpocząć wyłącz telefon albo nie zaglądaj do niego, co chwile skoro nikt nie dzwoni. Popatrz na świat, który Cię otacza, na ludzi, z którymi spędzasz czas i to im poświęć swoją uwagę.
 
3. Wyznacz granice: Jeśli chcemy zachować równowagę między pracą a odpoczynkiem ważne jest określenie pewnych granic. Bardzo dobrym wyjściem jest wyznaczenie godzin lub dni, jakie zamierzamy poświęcić na pracę oraz odpoczynek. Podczas pracy skupmy się na pracy, na wykonaniu obowiązków, nie zajmujmy się innymi sprawami, tak by się nie rozpraszać. Natomiast wypoczywając starajmy się nie myśleć o pracy, obowiązkach, życiu zawodowym. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to łatwe zadanie. Wielu z nas w niedzielne popołudnia maltretuje się myślą, że następnego dnia trzeba wstać do pracy. Zamiast rozmyślać o tym, co czaka nas jutro, skupmy swoją uwagę na tym, co jest teraz.

Sztuki odpoczynku warto się nauczyć. Nie jest to łatwe. Sama często zdaję sobie sprawę, że bywają dni, podczas których poświęcam się jedynie pracy lub chcąc odpocząć myślę o tym, co mam do zrobienia w najbliższych dniach. Warto pamiętać o tym, że w pełni zregenerowany umysł i organizm lepiej pracuje i osiąga lepsze wyniki. Jeśli na horyzoncie waszego życia pojawiają się dni, podczas których możecie odpocząć i zrelaksować się róbcie to bez wyrzutów sumienia. Nie myślcie o pracy, obowiązkach domowych i zadaniach do wykonania. Na wszystko przyjdzie czas. Skierujcie swoją uwagę na to, by móc w pełni się zrelaksować.

Powodzenia!