poniedziałek, 6 lipca 2015

Lubię poniedziałki (52): Moje sposoby na przezwyciężenie stresu



     Stres jest nierozłączną częścią życia. Każdy z nas stresuje się czymś innym i na swój własny sposób przeżywa trudne sytuacje. Egzamin na prawo jazdy, pierwszy dzień w nowej pracy, rozmowa kwalifikacyjna, publiczne wystąpienie… Sytuacji, w których czujemy stres może być bardzo wiele. Warto uświadomić sobie, że stres w cale nie jest taki zły. Wręcz przeciwnie. Jeśli odpowiednio nim pokierujemy może zmobilizować nas do działania i sprawić, że będziemy pokonywać swoje słabości. Ważne jest to, by nie unikać sytuacji stresowych, ale spróbować się z nimi zmierzyć. Na przykład mnie stresuje prowadzenie samochodu w nowych miejscach, które nie są mi do końca znane. Jeśli chcę dojechać z punktu A do punktu B muszę się przełamać, spróbować pokonać swój strach i opanować stres. Dlatego, jeśli mam taką możliwość, staram się jeździć w nowe miejsca i prowadzić samochód na nieznanych mi trasach.



U każdego z nas stres objawia się w różny sposób. Może to być poprzez drżenie głosu, rąk, szybsze bicie serca, ból brzucha, wrażenie, że w głowie mamy kompletną pustkę. Sama doświadczam takich uczuć. Mam kilka sposobów na to jak się opanować i poradzić sobie ze stresującą sytuacją:

1. Zawsze staram się uśmiechać. Uśmiech pozwala rozładować napięcie i sprawia, że jesteśmy postrzegani, jako osoby odprężone, zdystansowane i pewne swoich wartości. Nawet, jeśli znajdziemy się w stresującej sytuacji np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej, warto uśmiechnąć się do drugiej osoby. Mnie zawsze to pomaga. Bez wątpienia lepiej prezentujemy się z uśmiechem na twarzy niż z niepewną miną i przestraszonym wzrokiem.

2. Bezpośrednio przed konfrontacją z czynnikiem stresującym skupiam się na tym by głęboko oddychać. Spokojny i długi wdech i wydech, powtórzone kilka razy sprawiają, że przestaję myśleć o tym jak bardzo się stresuję. Staram się skupić na tym by głęboko odetchnąć kilka razy. Z jednej strony to uspokaja a z drugiej sprawia, że koncentruję się przez chwilę tylko i wyłącznie na oddechu. Dzięki temu moje myśli przestają na chwilę krążyć wokół tego, co mnie stresuje.

3. Staram się nie wmawiać sobie jak bardzo jestem zestresowana. Ciągłe powtarzanie, że coś mnie stresuje, jestem zdenerwowana i nie mogę przestać o tym myśleć w cale nie pomaga się zrelaksować. Wiele osób przeżywa stresujące sytuacje dużo wcześniej niż mają one nastąpić. Ciągle myślą o tym, co je czeka, nie mogą zasnąć w nocy i powtarzają sobie, że są zestresowane. Takie zachowanie w niczym nie pomaga i tylko wzmaga nasz strach przed tym, co nas czeka. Mnie również zdarza się takie zachowanie. Gdy uświadamiam sobie, że sama zaczynam nakręcać się na stresującą sytuację staram się uspokoić i mówię sobie, że takie wałkowanie tematu do niczego nie prowadzi. Co ma być, to będzie. Niezależnie od tego czy będę to ciągle przeżywać i sama pogłębiać swój stres, czy nie.

4. Przed stresującą sytuacją myślę o swoich sukcesach. Takie zachowanie wiąże się z wcześniejszym punktem. W momencie, gdy wmawiam sobie jak bardzo jestem zestresowana, staram się skupić moją uwagę na dotychczasowych sukcesach. Przypominam sobie podobne sytuacje, w których kiedyś się znalazłam i które były dla mnie stresujące. Sięgam pamięcią do momentów, podczas których poradziłam sobie z trudną sytuacją, która kiedyś była dla mnie niemożliwa do pokonania. Zamiast utwierdzać się w przekonaniu, że jesteśmy bardzo zestresowani warto skoncentrować naszą uwagę na własnych sukcesach. Takie podejście wzmacnia poczucie własnej wartości i dodaje nam wiary w siebie.

5. Pamiętam o tym, że po drugiej stronie też stoi człowiek. Nie ważne czy jest to rozmowa kwalifikacyjna, egzamin, czy prezentacja nowego projektu. Praktycznie w każdej sytuacji staram się pamiętać o tym, że naprzeciwko mnie stoi człowiek lub grupa osób. Stresujące sytuacje sprawiają, że zaczynamy obawiać się jak zostaniemy odebrani, czy nie popełnimy jakiejś gafy lub nie zbłaźnimy się. Myślę, że każdy z nas podczas ważnej dla siebie sytuacji boi się tego jak zostanie oceniony przez innych. W takiej chwili warto wziąć głęboki oddech i uzmysłowić sobie, że osoba siedząca naprzeciwko mnie też kiedyś ubiegała się o pracę, broniła swojej pracy dyplomowej czy pierwszy raz przedstawiała projekt większej grupie osób. Świadomość tego, że jesteśmy tylko ludźmi, możemy popełniać błędy i nie musimy na wszystkim się znać jest pokrzepiająca. Gdy spotykam na swojej drodze osoby, na których chcę wywrzeć dobre wrażenie staram się jak najlepiej przekazać to, co przygotowałam oraz nie udawać kogoś, kim nie jestem.

Przedstawiłam Wam kilka moich sposobów na opanowanie stresu. Myślę, że każdy z nas stresuje się trochę inaczej. W stresujących sytuacjach warto obserwować samego siebie oraz próbować różnych sposobów na to, by opanować stres i podjąć wyzwanie, jakie przed nami stoi. Jeśli będziemy wiedzieć, w jaki sposób poradzić sobie w trudnych sytuacjach może się okazać, że w cale nie są takie straszne jak nam się wydawało. 

Jakie są Wasze sposoby na opanowanie się i przezwyciężenie stresu?

4 komentarze:

  1. ja mam jeszcze jeden sposób. trochę przewrotny, ale dla niektórych może okazać się skuteczny. mianowicie wyobrażam sobie najgorszy możliwe scenariusz. po pierwsze, żeby móc się jakoś przygotować na taką sytuację. obmyślić plan awaryjny. a po drugie, żeby dotarł do mnie absurd np. że podczas rozmowy kwalifikacyjnej może mnie porwać ufo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Ciekawe rozwiązanie :)

      Usuń
  2. Najlepiej mówić sobie przed danym wydarzeniem, że będzie dobrze i wizualizować sobie śmieszne rzeczy, które zmieniają środowisko, które nas otacza na bardziej przyjazne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie podejście na pewno poprawia samopoczucie :)

      Usuń