sobota, 25 lipca 2015

Jak wykorzystać czas spędzony na dojazdach do pracy?



     Kilka tygodni temu zmieniłam pracę i dojeżdżam do niej busem, w którym spędzam 2 godziny dziennie. Przy 5-dniowym tygodniu pracy daje to dziesięć godzin spędzonych w komunikacji miejskiej tygodniowo. Do wcześniejszej pracy dojeżdżałam na rowerze lub chodziłam pieszo. Zajmowało mi to o wiele mniej czasu niż teraz. Mając świadomość tego, ile zabiera mi dojazd do pracy myślę, że warto te chwile efektywnie wykorzystać. Obserwując innych pasażerów zauważyłam, że wielu z nich siedzi w busie, patrzy się tempo przez okno lub w ekran telefonu.

Warto sobie uświadomić, że nie jesteśmy w stanie cofnąć czasu, dlatego według mnie trzeba korzystać z każdej danej nam chwili. Zamiast marnować go na smętne siedzenie w busie i czekanie na swój przystanek można ten czas wykorzystać z korzyścią dla siebie i własnego rozwoju. O tym, że marnujemy czas podczas różnych czynności pisałam również w tym poście. W moim przypadku dziesięć godzin tygodniowo to w cale nie tak mało. Obecnie do domu wracam pod wieczór, dlatego tym bardziej chciałam jakoś efektywnie wykorzystać czas dojazdów do pracy i do domu. Na początku nie było mi łatwo gdyż miałam chorobę lokomocyjną, byłam osłabiona i ospała. Po tygodniu dojeżdżania do pracy przyzwyczaiłam się do jazdy i zaczęłam lepiej gospodarować tym czasem.

Zastanówmy się jak często mówimy sobie, że na coś nie mamy czasu, że coś chcielibyśmy zrobić dla siebie, ale mamy ważniejsze obowiązki. Może są takie chwile, podczas których marnujemy swój czas nudząc się w busie, a moglibyśmy lepiej go zagospodarować? 



Mam dla Was 5 propozycji na wykorzystanie czasu spędzonego na dojazdach:

1. Czytanie książek, słuchanie audiobooków: To chyba najbardziej oczywista propozycja. Może nie jest jakaś odkrywcza, ale ja bardzo lubię spędzać tak czas dojeżdżając do pracy. Tak jak wspomniałam, do domu często wracam pod wieczór, spędzam ten czas z bliskimi, przygotowuję rzeczy na następny dzień, zajmuję się domem, biegam. Wieczorem rzadko mam czas na czytanie. Często też jestem zmęczona i zdarza się, że przy książce po prostu zasypiam. Dojazdy do pracy pozwalają mi na to, by codziennie przeznaczyć parę chwil na czytanie.

2. Nauka języków obcych: Chyba nie byłabym sobą gdybym Wam tego nie zaproponowała. Wystarczy założyć słuchawki i włączyć sobie podcasty, lekcje lub ciekawe audycje w obcym języku. Poza tym podczas dojazdów możemy również skorzystać z fiszek lub notesu ze słówkami, które będziemy powtarzać. Prawda, że super?!

3. Gry logiczne, krzyżówki: Przyznam się szczerze, że dawno nie rozwiązywałam żadnych krzyżówek, rebusów czy np. sudoku. Wydaje mi się jednak, że czas spędzony na takiej aktywności będzie dla nas bardziej korzystny niż bezsensowne spoglądanie przez okno. Krzyżówki i gry logiczne pozytywnie wpływają na działanie naszego mózgu, uczą kreatywności i skupienia.

4. Nagrania motywacyjne i medytacja: nawet w hałaśliwym busie możemy posłuchać motywacyjnych wykładów lub audycji uczących medytacji. Wystarczą nam do tego słuchawki, telefon oraz pliki z takimi nagraniami. Parę lat temu, codziennie rano i wieczorem słuchałam audycji dotyczących medytacji, wzmacniania pozytywnych emocji, których doświadczyłam danego dnia, czy konkretyzowania celów. Chwile spędzone na medytacji bardzo mnie uspokajały, wzmacniały poczucie własnej wartości oraz pomagały określić ważne dla mnie cele. Dziś często jesteśmy zabiegani, zmęczeni, otoczeni przez hałas. Podczas słuchania motywujących nagrań, czy lekcji medytacji mamy szansę na wyciszenie i odpoczynek we własnym świecie.

5. Planowanie dnia i robienie notatek: Dojeżdżanie do pracy, czy na uczelnię to świetna okazja do tego by wyciągnąć notes lub telefon i zrobić parę notatek. Możemy zaplanować kolejny dzień, wypisać listę celów na dany miesiąc, zastanowić się nad sposobami spędzenia weekendu, spisać pomysły na posty, tygodniowe menu, listę rzeczy do zrobienia, które ciągle mamy w głowie i określić im datę wykonania. Myślę, że robienie różnych list czy spisów pomysłów wymaga od nas kreatywności i zaangażowania. W takim nastroju czas mija szybciej.

Dojazdy do pracy lub na uczelnię w cale nie muszą być nudne. Tylko od nas zależy jak wykorzystamy ten czas. W dobie dzisiejszych technologii mamy wiele możliwości, dzięki którym czas spędzony w busie, czy pociągu nie będzie dla nas zmarnowany. Wręcz przeciwnie, przyniesie nam wiele korzyści. 

Spędzacie sporo czasu w środkach komunikacji publicznej? Jak wykorzystujecie ten czas?

4 komentarze:

  1. ja czytam książki. i to nawet dobrze się składa, że ma około godziny jazdy z domu do pracy. bo zawsze mam ten czas na książkę. a w domu wiadomo czasami trudno się zmotywować, czasami człowiek przyklei się do komputera.
    niezłym pomysłem wydaje się też... spanie, chociaż osobiście bym się bała. ale wiem, że niektórzy praktykują i na zdrowie im wychodzi.
    jeżeli akurat nie czytam tylko bezmyślnie gapię się przez okno (co uwielbiam!) to często wpadają mi do głowy niezłe pomysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam spać w busie, ale mi nie wychodzi. Chyba nie tak do końca patrzysz się bezmyślnie w okno skoro wpadasz na niezłe pomysły ;)

      Usuń
  2. Każdy czas oczekiwania można wykorzystać w dobry sposób :) wszystko zależy od nas samych.

    Pozdrawiam mega pozytywnie

    OdpowiedzUsuń