niedziela, 28 czerwca 2015

Pięć rzeczy, na które nie warto tracić czasu



     Powiedzmy sobie szczerze, są rzeczy, na które tracimy czas, mimo że nie są tego warte. Godziny, które są nam dane możemy wykorzystać w różny sposób. Zdarza się, że przeznaczamy go na sprawy, które hamują nas w działaniu, sprawiają, że nie podejmujemy wyzwań i stoimy w miejscu. Warto uświadomić sobie, że wiele rzeczy, na które tracimy czas nie przynoszą nic dobrego a marzenia i cele, jakich oczekujemy oddalają się.

Według mnie istnieje wiele spraw, na które tracimy czas. 



Oto pięć z nich:

1. Zastanawianie się, co ludzie o nas pomyślą. Na ten temat pisałam osobny post. Możecie go przeczytać tutaj.. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie warto przejmować się opinią innych. Owszem, warto brać pod uwagę rady, jakie dają nam członkowie rodziny i przyjaciele, ale obawa, o co to pomyśli o mnie obcy człowiek, który przechodzi obok mnie na ulicy jest bezsensowna. Nie mamy wpływu na to, co ludzie o nas powiedzą lub pomyślą. Warto przestać nad tym się zastanawiać.

2. Popełnianie tych samych błędów. Nasze życie nie składa się jedynie z sukcesów, zdarzają się w nim również pomyłki i trudne chwile. Porażki i niepowodzenia spotykają nas w życiu po to, byśmy mogli wyciągnąć z nich naukę. Powinnyśmy wyciągnąć wnioski z potknięć, przeanalizować swoje zachowanie, by następnym razem postąpić lepiej. Warto uczyć się z porażek, które nas spotykają, ale nie warto popełniać ciągle tych samych błędów, gdyż do niczego to nie prowadzi.

3. Utrzymywanie znajomości, które nic dobrego nie wnoszą w nasze życie. Wartościowe przyjaźnie, zawodowe kontakty i pozytywne relacje ze znajomymi są ważnym elementem naszego życia. Warto skupiać swoją uwagę na tym by pielęgnować przyjaźnie i znajomości, dzięki którym jesteśmy lepszymi ludźmi, które wnoszą wiele pozytywów do naszego życie. Relacje, które są dla nas toksyczne z wielu względów np. zazdrosna przyjaciółka podcina nam skrzydła i zniechęca do podejmowania wyzwań, wiecznie narzekająca koleżanka z pracy, która wprowadza nas w kiepski nastrój, znajoma od czasów podstawówki, która ciągle nas ocenia, bo założyła rodzinę a my nadal skupiamy się na karierze… takie znajomości sprawiają, że czujemy się oceniani, mamy gorszy nastrój i wątpimy w sens naszych działań. Wiem, że trudno jest zostawić za sobą znajomość, która trwa wiele lat. Jednak, jeżeli spotkania z tymi osobami ograniczają się do oceniania naszych osiągnięć, narzekania i porównywania, warto zastanowić się czy chcemy, aby takie kontakty występowały w naszym życiu.

4. Narzekanie. Może zacząć się już od rana. Kiepska pogoda, nieuprzejma pani w sklepie, korki w drodze do domu i wiele innych spraw oraz zdarzeń, które mogą wyprowadzić nas z równowagi i wpłynąć na nasz nastrój. Narzekać możemy my lub osoby z naszego otoczenia. Jak przestać narzekać? Po pierwsze warto uświadomić sobie, że są sprawy, na które nie mamy wpływu, przyjąć je i zaakceptować (pogoda, zły humor innej osoby, korki itp.). Po drugie to tylko od nas zależy, czy pozwolimy na to by ktoś inny popsuł nam humor lub wciągnął w tok swojego narzekania na wszystko (po co przejmować się niemiłą ekspedientką i brać jej zachowanie do siebie lub wspólnie narzekać z koleżanką w pracy?). Po trzecie warto podejść do tego, co nas spotyka z optymizmem oraz doceniać drobne, codzienne zdarzenia. Więcej o tym jak poradzić sobie z narzekaniem możecie przeczytać w tym poście.

5. Odkładanie zadań na później. Przyznaję, że zdarza mi się odkładać zadania na później. Są to różne czynności od posegregowania notatek, przez posprzątanie w samochodzie po wykonanie albumu ze zdjęciami. W sumie nie wiem, dlaczego to robię. Takie zaległe, mniejsze lub większe sprawy często zaprzątają nam umysł, a przekładanie ich z dnia na dzień nie sprawi, że same się zrealizują. Z tym nawykiem staram się sobie radzić na kilka sposobów. Jednym z nich jest spisanie listy wszystkich rzeczy, które odkładam na „wieczne jutro”. Robię to po to, by pozbyć się tych rzeczy z głowy. Jeżeli mam wykonać jakąś czynność, która zajmuje ok. 5 minut to wykonują ją od razu, jak na przykład pościelenie łóżka, czy włączenie prania. Lubię planować swój dzień. W moim organizerze wypisuję, co powinnam zrealizować w ciągu dnia, ale tak by ilość zadań mnie nie przytłoczyła, gdyż to działa demotywująco. Jeśli mam luźniejszy dzień, najczęściej zdarza się to w weekendy i nie mam żadnych planów, wtedy spoglądam na moją listę zapomnianych zadań i realizuję wybrane czynności. Duża ilość zadań, które odkładamy na później może być uciążliwa, zadania te mogą być bardziej lub mniej pracochłonne, ale ciągle zaprzątają nam naszą głowę. Polecam zrobić sobie taką listę zapomnianych zadań. Wypiszcie na niej wszystko, o czym wciąż sobie przypominacie a odkładacie to na później i w wolnej chwili przystąpcie do realizacji i odhaczania wykonanych zadań. Nie odkładajcie czynności, które mogą wam zająć kilka chwil, a te bardziej pracochłonne zaplanujcie tak by móc je zrealizować w ciągu dnia lub tygodnia.


Wiem, że istnieje jeszcze wiele rzeczy, na które tracimy czas a które w ogóle nie są tego warte. Zastanówcie się, na co Wy poświęcacie swój czas, uwagę i energię, mimo, że nie przynosi to żadnych rezultatów. Dużo jest takich rzeczy? Jak sobie z nimi radzicie? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz