środa, 28 stycznia 2015

Ludzie, którzy mnie inspirują




     Jest wiele osób, które zachwycają mnie swoim postępowaniem, stylem życia, decyzjami, jakie podejmują, czy cechami charakteru. Są to zarówno bohaterowie biografii, które czytam, postacie historyczne, jak również osoby z mojego otoczenia, czy blogowego świata. O tych ostatnich chcę Wam dziś opowiedzieć.

Antoni Huczyński – 93 letni pan zwany Dziarskim Dziadkiem. Myślę, że wielu z Was mogło natknąć się w sieci na filmik, prezentujący jego sprawność fizyczną oraz pogodę ducha. Pan Antoni pokazuje nam, że mimo zaawansowanego wieku można być sprawnym fizycznie, cieszyć się życiem i mieć wiele planów na przyszłość. Jednak nie tylko sprawność fizyczna i konsekwencja w wykonywaniu ćwiczeń fizycznych zachwyciła mnie u pana Antoniego, ale przede wszystkim niesłabnący optymizm oraz patriotyzm. Pan Antoni jest byłym powstańcem. Walczył w obronie naszego kraju. Wielu z nas narzeka, jak to w Polsce jest źle, porównuje z sytuacją w innych lepiej rozwijających się krajach. Natomiast pan Antoni jest Polską zachwycony. Obserwuje zmiany, jakie zaszły w naszym kraju od zakończenia wojny. Jest optymistycznie nastawiony do świata, nie narzeka, chętnie uczy się nowych rzeczy (min. korzystania z Internetu) oraz mimo swojego wieku nie rezygnuje z marzeń. Pana Antoniego możecie poznać bliżej dzięki jego stronie internetowej.

Edyta Zając – psycholog i trener osobisty. Edytę miałam okazję poznać na zorganizowanym przez nią spotkaniu blogerów w Krakowie (relację z tego spotkania pisałam w tym poście). Edyta jest dla mnie przede wszystkim wzorem, jeśli chodzi o rozwój osobisty i umiejętność pogodzenia wielu ról jakie pełni się w życiu. Jest żoną, matką, blogerką, psychologiem, trenerem. Dzięki niej wprowadziłam wiele zmian w swoim życiu, ukończyłam jej projekt „30 Days to Change" i poprzez jej wpisy ciągle uczę się zarządzać swoim czasem. Bardzo lubię opracowywane przez nią arkusze, które pomagają w organizacji czasu i otoczenia. Edyta pisze o tym jak można wykorzystać psychologię w naszym życiu, jak pracować nad relacjami z bliskimi nam osobami i o tym, że rodzicielstwo to nie tylko siedzenie w domu i gotowanie kaszek, ale piękna przygoda, która potrafi wiele nauczyć. Gorąco polecam blog Edyty.

Ania Kęska – pedagog-terapeuta. Anię również poznałam na BAM, czyli Bloggers and Authors Meet Up. Ania jest dla mnie osobą, która potrafi wypowiedzieć się na wiele tematów i nie poddaje się trendom. Bardzo lubię jej wpisy dotyczące rozwoju osobistego oraz akceptacji zarówno własnej osoby i innych. Ania w swoich wpisach często uświadamia, że nie warto tracić czasu na narzekanie, przejmowanie się krytyką innych, ocenianie innych, natomiast zwraca uwagę, że nasz czas możemy lepiej zainwestować pracując nad sobą i własnym rozwojem. Lubię wszelkiego rodzaju arkusze przygotowane przez Anię, zarówno te dotyczące samodoskonalenia, jak i wyzwań np. 100 dni bez spodni. Polecam Wam blog Ani. Znajdziecie na nim zarówno wpisy dotyczące rozwoju osobistego, jak i kosmetyków, ubrań, diety, czy zdrowia.

 

Michelle Phan – makijażystka, wizażystka, blogerka i kobieta przedsiębiorcza. Michelle zaczęła od filmików makijażowych zamieszczanych na YouTube. Z naczesem jej tutoriale stały się popularne, a ona sama guru makijażu w Stanach Zjednoczonych. Jej filmiki są dopracowane w 100 %, oglądając je ma się wrażenie, że są to doskonale wyreżyserowane filmy, że świetnymi zdjęciami i muzyką. Michelle współpracowała z takimi firmami jak Lancôme, L'Oreal, a w 2013 roku wydała własną linię kosmetyków do makijażu pod nazwą "em" Michelle Phan, później książkę „Make Up: Your Life Guide to Beauty, Style, and Success--Online and Off”. Gdy oglądam jej filmiki mam wrażenie, że spotykam się z dobrą znajomą, która udziela mi świetnych rad na temat makijażu i sposobu ubierania się. Michelle jest dla mnie inspiracją do pracy nad sobą, udowadnia, że warto skupić się na budowaniu własnego biznesu, nie bać się marzyć i walczyć o spełnienie swoich zamierzeń. Michelle możecie bliżej poznać tu.

 

A Was kto inspiruje? 

 

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Lubię poniedziałki (29): Więcej odwagi!

     Czasami strach i wątpliwości biorą górę nad pragnieniem zrealizowania marzeń. Nie zapominajmy o odwadze i konsekwencji w realizacji celów. Dzięki temu możemy pokonać strach, a początkowe wątpliwości okażą się błahe.

źródło


źródło


źródło

czwartek, 22 stycznia 2015

Zorganizuj się...



     z moim organizerem! Do jego wykonania zainspirowały mnie Alina z Design your life oraz Ania z bloga Ania maluje. Bardzo podobają mi się ich organizery, a ponieważ nigdy nie mogę znaleźć kalendarza spełniającego moje oczekiwania, postanowiłam stworzyć swój własny.

Mój organizer zawiera następujące karty:

1. Strona tytułowa, w której można zamieścić najważniejsze dane w przypadku zagubienia organizera. 
2. Kalendarz na rok 2015: Tutaj są dwa dokumenty: jeden zawierający cały kalendarz na jednej stronie oraz drugi, w którym kalendarz jest podzielony na dwie strony. 
3. Cele na rok 2015: Storna, na której można wpisać swoje cele/postanowienia na rok 2015. 
4.Miesiące: Strona z kalendarzem zawierającym dany miesiąc na jednej stronie. 
5. Cele miesięczne: Dokument, na którym można wypisać cele, jakie chcemy zrealizować w danym miesiącu. Mogą to być drobne zamierzenia lub takie, które będą się powtarzać każdego miesiąca i zbliżać nas do realizacji celów rocznych. 
6. Karta dnia: Zawierająca miejsce na wpisanie daty (to dobre rozwiązanie, gdy nie mamy żadnych szczególnych planów na dany dzień i nie musimy go wpisywać w organizerze, u mnie są to najczęściej soboty i niedziele). Dla dobrej organizacji dodatkowo można zakreślić dzień tygodnia, żeby się nie pogubić. Niżej znajdziemy miejsce na plan dnia bez narzuconych z góry godzin. Następnie miejsce na wpisanie ważnego zadania/spotkania itp. (może to być np. wykonanie ważnego telefonu, wizyta u lekarza, spotkanie z klientem, coś, co nie zdarza się często, a chcemy o tym pamiętać). Obecnie pracuję na etacie i w pracy mam osobny kalendarz. W organizerze notuję sprawy, którymi chcę się zająć po pracy. Karta dnia zawiera również miejsce na wpisanie czynności związanych z nauką języka obcego, sportem, czy zajęciami dotyczącymi prowadzenia bloga. Poza tym znajdziecie tam również miejsce na wpisanie czynności związanych z czasem dla siebie. Obowiązki obowiązkami, ale czas na relaks i odpoczynek są równie ważne. 
7. Budżet miesiąca: Zawiera tabelkę, gdzie można wpisać datę zakupu, określić, na co wydaliśmy pieniądze oraz wpisanie kwoty. Jest również miejsce na wpisanie stanu konta na początku i na końcu miesiąca. 
8. Książki do przeczytania: Miejsce na wpisanie wszelkich książek i materiałów, jakie chcemy przeczytać. Często zdarza mi się, że czytam recenzję książki i nie mam gdzie zapisać jej tytułu. Niekiedy zapisuję go w telefonie, ale później powstaje mnóstwo takich notatek. Teraz mam jedno miejsce na zapisywanie tego, co chcę przeczytać. 
9. Filmy do obejrzenia: Podobnie jak w przypadku pkt. 8. 
10. Pomysły na posty: Myślę, że będzie to przydatna kartka dla tych, którzy prowadzą blogi. 
11. Książki przeczytane w 2015r.: Jednym z moich postanowień jest przeczytanie co najmniej 2 książek miesięcznie w roku 2015. W tym miejscu mojego organizera będę mogła zapisywać wszystkie tytuły, które przeczytałam. Nie będę miała również problemu z poleceniem książki znajomym, gdyż szybko będę mogła znaleźć tytuł. 
12. Zdrowie: Myślę, że jest to ważna kartka w tym organizerze. Jestem zwolenniczką wykonywania okresowych badań, dlatego wszelkie wizyty u lekarzy będę zapisywać i odhaczać właśnie tutaj. 
13. Moja szafa: Ta kartka również wiąże się z jednym z moich postanowień na ten rok. W ciągu 2015 roku chcę odświeżyć moją szafę i zaopatrzyć ją w klasyczne i uniwersalne elementy. 
14. Notatki: Kartka na wszelkie zapiski, które są dla nas ważne, ale nie możemy znaleźć dla nich innego miejsca np. numery telefonów, loginy i hasła, ciekawe strony www itp. 
15. Cele na rok 2016: Podobnie jak w pkt. 3.


 
Jednym z moich celów przy tworzeniu tego organizera było ty by był on jak najbardziej prosty. Nie chciałam tworzyć osobnych kartek na np. numery telefonów, loginy i strony www, cele tygodniowe itp. Strony nie są numerowane, dlatego, jeśli ktoś nie chce w swoim organizerze kartki dotyczącej np. szafy nie musi jej drukować. Poza kartkami stworzyłam również dwie wersje okładki do wyboru. 

W jaki sposób ja ułożyłam kartki mojego organizera?

Na wewnętrznej stronie okładki dokleiłam kartkę w formie koperty, do której mogę zmieścić np. karteczki samoprzylepne. Następnie znajduje się strona tytułowa, kalendarz wydrukowany na dwóch stronach, cele na rok 2015, karta miesiąca, tuż za nią cele na dany miesiąc, potem karty dnia, budżet, znów karta miesiąca, cele miesięczne, karty dnia i budżet. Na razie wydrukowałam karty dnia na najbliższe 3 miesiące. Następnie umieściłam kartę z książkami do przeczytania, filmami do obejrzenia, pomysły na posty, książki przeczytane w 2015 roku, kartę zdrowia, kartę dotyczącą zawartości szafy, notatki oraz cele na rok 2016. Organizer wydrukowałam w formacie A5. Myślę, że jeżeli organizer okaże się zbyt gruby po tych 3 miesiącach, by nosić go w torebce, po prostu wyjmę jeden miesiąc. Karteczkami samoprzylepnymi będę zaznaczać miesiące, aktualny dzień oraz budżet na dany miesiąc. W wypełnianiu mojego organizera niekiedy korzystam z zakreślaczy, gdy chcę zaznaczyć coś ważnego.

Jeśli macie ochotę możecie pobrać mój organizer z chomika. Dokumenty są wielkości A4, w formacie PDF.




Używacie książkowych kalendarzy? A może macie własne ogranizery lub korzystacie wyłącznie z tych w telefonach?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Lubię poniedziałki (28): Kilka prostych słow o życiu

Dziś polecam Wam krótki filmik, który mówi o ważnych, ale zarazem prostych zasadach dzięki którym nasze życie może być lepsze.


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Lubię poniedziałki (27): Jak polubić owsiankę?



     W tym poniedziałkowym poście namawiałam Was do tego, że warto rano przygotować smaczne śniadanie, by dobrze rozpocząć dzień. Niektórzy mogą powiedzieć, że smaczne śniadanie i owsianka to wykluczające się słowa, jednak ja mam sposób na to, by przemycić trochę płatów owsianych do moich posiłków. 

Płatki owsiane są bogatym źródłem witamin i minerałów takich jak: aminokwasy, wit. B6, wit. B1, kwas pantotenowy, magnez, czy żelazo. Poza tym zawiera spore ilości błonnika oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Dzięki spożywaniu owsianki dostarczamy swojemu organizmowi wiele składników odżywczych niezbędnych do działania przy niewielkiej ilości kalorii i przy tym zapewniamy sobie uczucie sytości na dłuższy czas.

Nie jestem zwolenniczką tradycyjnej, kleistej owsianki gotowanej na wodzie, czy mleku. Płatki owsiane dodaję do spożywanych prze mnie potraw, dzięki temu wzbogacam wartość odżywczą śniadania lub przekąski.

Mój sposób na płatki owsiane:
- jako dodatek do koktajli np. bananowego (przepis znajdziecie tu),
- urozmaicenie deseru jogurtowego z owocami (sposób przyrządzenia tutaj),
- jako podstawowy składnik śniadania, jednak z dodatkami, by urozmaicić śniadanie (masę przepisów znajdziecie tu).

Lubicie owsiankę? Macie jakieś ulubione przepisy?

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Lubię poniedziałki (26): Uśmiechnij się! To proste!


Myślę, że uśmiech nic nas nie kosztuje, a może zdziałać wiele.



Uśmiech wędruje daleko.

James Joyce


Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet, jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.

Gabriel García Márquez


- [...] uśmiech [...] jest dla ludzi szczęśliwych.
- I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. [...] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.

Éric-Em­manuel Schmitt



Ani ambicja, ani sztuka, ani podróże, ani bogactwo - u ś m i e c h j e s t n i e z b ę d n y d o ż y c i a. Taki uśmiech, który z sytego serca płynie.

Maria Kuncewiczowa



Gdzieś słyszałem bardzo ciekawą sentencję o tym, że ponury człowiek jest tak samo nienaturalny jak uśmiechnięty nieboszczyk. Ja was bardzo proszę, śmiejcie się, żeby was nie brali za nieboszczyków!

Aleksy Awdiejew



Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

przysłowie chińskie



Podoba mi się, jak o uśmiechu powiedział Éric-Em­manuel Schmitt. Uśmiech jest dla każdego. Trzeba tylko chcieć.