poniedziałek, 28 grudnia 2015

Lubię poniedziałki (71): Jak zmobilizować się do pracy po świątecznej przerwie



     Chyba każdego z nas świąteczna przerwa może rozleniwić. Nie ważne, czy pracujecie w domu, czy na etacie. Świąteczne spotkania, późniejsze wstawanie, dni spędzone przy książce lub telewizorze… Wszystko to może sprawić, że trudniej będzie nam się zmobilizować do pracy. 



Mam kilka sposobów na to, jak po świąteczne przerwie z chęcią wrócić do pracy i efektywnie wykorzystać ten czas:

Organizacja dnia: Myślę, że jest ona podstawą, jeśli chodzi o efektywnie wykorzystany czas przeznaczony na pracę. Możemy zorganizować sobie dzień zadaniowo lub godzinowo. Ważne jest to, by odpowiednio rozłożyć sobie czas na pracę i przerwę (np. godzina pracy i 5 min przerwy). Jest to szczególnie ważne, jeśli pracujemy przy komputerze.

Porządek w miejscu pracy: Warunki, w jakich pracujemy są bardzo ważne. Najlepiej dbać o porządek w miejscu pracy na bieżąco. Kończąc pracę warto pamiętać o tym, by sprzątnąć zbędne rzeczy. Wielu z nas sprząta przed rozpoczęciem pracy. Jednak dla niektórych to wymówka, by zacząć pracować trochę później. Dlatego według mnie po ukończonej pracy warto uprzątnąć biurko i przygotować je na następny dzień. 

Osobiste dodatki: Ramka ze zdjęciem, ulubiony kubek, organizer na długopisy w soczystym kolorze… W miejscu pracy wystarczy jeden taki osobisty gadżet, by pracowało się lepiej.

Coś, co umila dzień: Niektórzy lubią pracować przy muzyce lub w kompletnej ciszy, dla innych ważne jest otoczenie, przekąski, dobra kawa lub herbata. W moim przypadku nic nie poprawia humoru jak pyszne kakao lub pozytywna tapeta na pulpicie komputera. Sposobów na umilenie sobie pracy jest wiele. Kilka z nich zaproponowała niedawno moja siostrzenica. Możecie przeczytać o nich na jej blogu.

Jakie są Wasze sposoby na to, by po świątecznej przerwie z ochotą wrócić do pracy?

To już ostatni post z serii Lubię poniedziałki w tym roku. Co myślicie o tym cyklu?

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Lubię poniedziałki (70): Moje sposoby na dobry sen



     Nie od dziś wiadomo, że sen jest bardzo ważny zarówno dla naszego organizmu, jak i samopoczucia. Podczas snu nasze ciało regeneruje się i odpoczywa. Jeżeli przez dłuższy czas mamy trudności z zasypianiem oraz jakością snu może się do odbić na naszej kondycji oraz nastroju. Nie tylko ilość przespanych godzin, ale i jakość snu jest ważna. Niewystarczająca ilość przespanych godzin lub problemy ze snem sprawiają, że czujemy się przemęczeni, mamy problemy z koncentracją oraz jesteśmy rozdrażnieni. Ilość snu, jakiej potrzebujemy, jest sprawą indywidualną i zależy m.in. od rodzaju wykonywanej pracy, wielu lub pory roku.



Osobiście przesypiam 7-8 godzin. W okresie wiosennym i letnim nie mam problemu z porannym wstawaniem, natomiast jesienią i zimą trudnej jest mi wstać z łóżka. Zazwyczaj chodzę spać przed 23.00 i wstaję przed 6.00. W weekendy lubię posiedzieć dłużej przy książce lub filmie i wtedy kładę się później. Czasami mam trudności w tym, by szybko zasnąć. Najczęściej zdarza się to, gdy mam dużo zmartwień lub następnego dnia czeka mnie coś stresującego. Mimo to mam kilka sposobów na to, by zadbać o dobry sen:

- Odpowiedni materac: Odkąd zakupiliśmy średnio twardy materac dedykowany sportowcom, śpię o wiele lepiej. Szczerze polecam twardsze materace, szczególnie osobom borykającym się z bólami kręgosłupa. Ja sporo czasu spędzam przy komputerze i często bolał mnie dolny odcinek kręgosłupa. Odkąd mam twardszy materac, znacznie rzadziej odczuwam taki ból.

- Profilowana poduszka: Podobnie jak w przypadku odpowiedniego materaca jej stosowanie przekłada się na jakość snu. Od ponad roku śpię na profilowanej podusze, która bardzo dobrze podtrzymuje głowę i szyję. Na początku nie mogłam się do niej przyzwyczaić, jednak teraz wiem, że nie mogłabym powrócić do tradycyjnych miękkich poduszek.

- Świeże powietrze: Przed snem polecam wywietrzyć sypialnię. Najlepiej zrobić to na 20-30 min przed snem. W okresie wiosenno-letnim preferuję spać przy uchylonym oknie, natomiast zimą ustawiam je na mikrowentylację. W pokoju, w którym nie ma odpowiedniej cyrkulacji powietrza oraz jest zbyt ciepło i trudno jest zasnąć.

- Wyciszenie: Stresujące sytuacje i nawał obowiązków często przekładają się na problemy ze snem. Często codzienne zmartwienia zajmują nasze myśli i trudno nam jest zasnąć. Polecam wygospodarować dla siebie pół godziny lub godzinę przed snem, podczas której będziemy mogli się wyciszyć i odstresować. W tym czasie możemy przeczytać kilka stron książki (mnie osobiście czytanie bardzo uspakaja i po kilku stronach oczy same się zamykają do snu), wykonać ćwiczenia relaksacyjne (np. te bazujące na jodze lub pilatesie), czy zadbać o urodę. Trudne i uporczywe myśli, które krążą nam po głowie, są związane z mijającym dniem lub dotyczą następnego możemy spisać na kartce lub w zeszycie i odstawić go na bok. W ten sposób pozbywamy się dręczących nas myśli z głowy.

Staram się dbać o ilość i jakość mojego snu, gdyż wiem, jak przekłada się to na efektywność podczas kolejnego dnia. Czasami mam problemy z zasypianiem, jednak wtedy staram się odgonić niespokojne myśli, zrelaksować się i wyciszyć. 

Jakie są Wasze sposoby na dobry sen?

środa, 16 grudnia 2015

Jak zmotywować się do regularnej aktywności fizycznej?



     Wielu z nas chciałoby wprowadzić do swojego życia regularną aktywność fizyczną, jednak wciąż brakuje nam czasu, chęci i szukamy różnych wymówek. Mam dla Was kilka sposobów na to, jak przekonać się do aktywności fizycznej tak, by mogła na stałe zagościć w naszym planie dnia. 



1. Znajdź motywację w sobie: Zamiast przeglądać zdjęcia osób, które przeszły metamorfozę, schudły lub pięknie wymodelowały swoje ciało, proponuję ten czas przeznaczyć na aktywność fizyczną. Inspirowanie się osiągnięciami innych jest dobre pod warunkiem, że sami zaczynamy działać i jesteśmy wytrwali w tym, co robimy. Zdjęcia dziewczyn o smukłych udach czy mężczyzn z piękną muskulaturą nie sprawią, że nasze ciało zacznie się zmieniać. Warto znaleźć motywację w samym sobie. Inspirować się tym, co inni dokonali, ale również pracować nad sobą.

2. Zamień muszę na chcę: Gdy zaczynałam biegać, był to dla mnie okres odkrywania aktywności fizycznej, dzięki której miałam czas dla siebie, a pozytywne zmiany w kondycji cieszyły i motywowały mnie do dalszej pracy. Wiele razy podczas przygotowywania się do półmaratonu, czy maratonu mówiłam do siebie, że „dziś jeszcze muszę pobiegać”. Czasami to „muszę” sprawiało, że bieganie, które przecież lubiłam, stało się obowiązkiem. Postanowiłam zmienić podejście i zamiast „musieć”, „chciałam” iść pobiegać. Chciałam, ponieważ dzięki bieganiu jestem zdrowsza, mam dobry nastrój, dbam o siebie, a podczas treningu mogę się wyciszyć lub przemyśleć kilka spraw. Dzięki takiemu podejściu regularna aktywność fizyczna jest dla mnie przyjemnością, gdyż nic nie muszę, ale chcę.

3. Skończ z wymówkami: Brak czasu, brak sił, konieczność opieki nad dziećmi, praca, zakupy… Jesteśmy bardzo kreatywni, gdy wymyślamy wymówki, które odciągają nas od wprowadzenia do naszego życia aktywności fizycznej. Brakuje Ci czasu? Wyłącz telewizor, komputer, wyloguj się z portali społecznościowych, a na pewno znajdziesz go więcej. Brakuje Ci sił? Uwierz mi, że nawet 30 min aktywności fizycznej poprawi nie tylko twoje samopoczucie, ale również doda Ci energii. Nie masz co zrobić z pociechą? Porozmawiaj o tym z partnerem lub znajdzie taką aktywność, którą może uprawiać cała rodzina np. pływanie, spacery, wycieczki górskie, gry zespołowe. Dzięki temu spędzicie czas razem. Myślę, że na każdą wymówkę znajdzie się jakiś sposób.

4. Znajdź sport dla siebie: Chyba nie ma nic gorszego od zmuszania się do aktywności fizycznej, której nie lubimy. Moja rada jest taka, aby próbować różnych rodzajów sportu od biegania, przez pływanie, wspinaczkę, nordic walking, jazdę na nartach, czy aerobik. Niektórzy z nas lubią gry zespołowe, inni sporty bardziej indywidualne. Myślę, że każdy może znaleźć coś dla siebie.

5. Określ jasny cel: Posiadanie celu do realizacji motywuje nas do tego, by poświęcić kilka chwil na sport. Ważne jest jednak to, by ten cel był jasny i możliwy do osiągnięcia. Zamiast mówić „chcę schudnąć 15kg w dwa miesiące” powiedzmy sobie „chcę poprawić swoją kondycję i samopoczucie”. Dzięki takiemu podejściu wiemy, dlaczego chcemy regularnie uprawiać sport i w którą stronę chcemy iść. Częstym błędem we wprowadzaniu aktywności fizycznej do naszego życia jest to, że w jakiś sposób ją warunkujemy. Chcemy schudnąć, mieć pięknie wymodelowany brzuch, nie mieć zadyszki wchodząc na 4 piętro itd. Często zapominamy o tym, że przecież aktywność fizyczna może być celem samym w sobie. Bo co się stanie, jeśli rzeczywiście zrzucimy te 15kg? Przestaniemy ćwiczyć? Początkowo możemy być optymistycznie nastawieni i spodziewamy się zaskakujących efektów w krótkim czasie. Bardzo często jest tak, że efekty są, ale trochę później, co wpływa na naszą motywację. Dlatego warto stawiać przed sobą jasne cele, drobne kroki, które chcemy osiągnąć, dzięki którym będziemy dostrzegać zmiany.

     Przyznaję, że przez całe liceum miałam zwolnienie z wychowania fizycznego. Nie przepadałam za grami zespołowymi, wolałam sporty indywidualne. Byłam nieśmiała i niepewna siebie. Teraz wiem, że nie było to właściwe podejście. Mimo zwolnienia z w-f lubiłam ćwiczyć w domu przy różnego rodzaju płytach z ćwiczeniami. Obecnie dzieci i młodzież również unikają aktywności fizycznej, lekcje w-f są dla nich zbędne, nudne lub zawstydzające. Myślę, że takie lekcje można ciekawie urozmaicić, tak by nie zrazić uczniów do aktywności fizycznej, gdyż ta niechęć może towarzyszyć im również w dorosłym życiu. Jednak to już zadanie nauczycieli i rodziców. Cieszę się, że w moim planie dnia mam czas i chęci na to, by zadbać o swoją kondycję. Czasami tak jak każdy mam gorszy dzień i nie chce mi się wyjść pobiegać, czy poćwiczyć. Jedna to tylko chwilowe zniechęcenie. Wiem, że sport w różnej postaci jest częścią mojego życia i tego również Wam życzę.
A jakie są Wasze sposoby na to, by zmotywować się do aktywności fizycznej?

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Lubię poniedziałki (69): Kilka słów o przyjaźni



     Przyjaźń jest niezwykle ważną częścią życia każdego z nas. Osoby z naszego otoczenia oraz relacje, jakie z nimi mamy wpływają na to, w jaki sposób kształtuje się nasz charakter, życiowe zasady czy sposób podejścia do różnych spraw. Myślę, że przyjaźń jest równie ważna jak rodzina. W okresie wielkiej popularności portali społecznościowych wielu zależy na tym, by mieć jak najwięcej znajomych. Często nie mamy czasu na to, by się z nimi spotkać w rzeczywistości i zaniedbujemy nasze przyjaźnie. Myślę, że w przyjaźni ważna jest jakość relacji, a nie ilość znajomych. Pamiętajmy, by dbać o wspólne spędzanie wolnego czasu nie tylko poprzez social media, ale i poprzez spotkania w rzeczywistości.

O tym jak ważna jest przyjaźń mówi kilka cytatów:

Przy­jaźń nie potępia w chwi­lach trud­nych, nie od­po­wiada zim­nym ro­zumo­waniem: gdy­byś postąpił w ten czy tam­ten sposób... Ot­wiera sze­roko ra­miona i mówi: nie pragnę wie­dzieć, nie oce­niam, tu­taj jest ser­ce, gdzie możesz spocząć. 
Malwida von Meysenbug

Trze­ba wielu lat by zna­leźć przy­jaciela, wys­tar­czy chwi­la by go stracić. 
Stanisław Jerzy Lec

Przy­jaciele są jak ciche anioły, które pod­noszą nas, gdy nasze skrzydła za­pom­niały jak latać.
Autor nieznany

Prawdziwym przyjacielem jest ten, dzięki któremu staję się lepszy.
Jan Paweł II

Kim jest przyjaciel? To drugie ja.
Zenon z Elei
 
Czym jest dla Was przyjaźń?

sobota, 5 grudnia 2015

Moje sposoby na suchą skórę

     W tym poście wspominałam Wam, że zmagam się z nieprawidłowym działaniem mojej tarczycy. Bardzo często z chorobami tarczycy wiąże się problem suchej lub bardzo suchej skóry. Dotyczy to zarówno skóry twarzy, jak i całego ciała. Osoby zmagające się z tym problemem często czują dyskomfort związany z nieprzyjemnym uczuciem ściągnięcia, pieczenia lub swędzenia spowodowanym właśnie suchą i wrażliwą skórą. Dziś mam dla Was kilka sposobów na to, jak poradzić sobie z tym problemem:

1. Nawadnianie: Jeśli zmagamy się z suchą skórą, należy pamiętać o tym, by wystarczająco się nawadniać. Osobom, które nie przepadają za zwykłą wodą mineralną, polecam dodanie do niej cytryny, mięty, truskawek, ogórka, czy soku owocowego. Dzięki temu woda będzie smaczna i co ważniejsze, trawiona przez nasz organizm, a nie tylko przez niego przepłynie.

2. Złuszczanie: Zanim zaczniemy stosować produkty nawilżające warto usunąć martwy naskórek. W tym celu do ciała stosuję niezawodną szczotkę z Rossmana. Całe ciało szczotkuję na sucho, od dołu do góry okrężnymi ruchami. Natomiast do twarzy używam peelingów enzymatycznych, które są delikatne i skuteczne.



3. Pielęgnacja twarzy: Do skóry twarzy najczęściej stosuję kremy z firmy Iwostin, które można kupić w aptece. Do tej pory stosowałam te z serii Hydratia oraz Re-Actin. Mają bardzo bogatą konsystencję i świetnie nawilżają. Co drugi dzień stosuję również olejek z firmy Alterra. Bardzo lubię produkty tej firmy, gdyż mają bogaty i naturalny skład. Dodatkowo raz lub dwa razy w tygodniu stosuję maseczki do twarzy nawilżające, odmładzające lub oczyszczające. Bardzo lubię te z Ziaji oraz Rival de Loop.



4. Pielęgnacja ciała: Suchą skórę całego ciała pielęgnuję już pod prysznicem. Polecam tutaj produkty Ziaja widoczne na zdjęciach. Można je zakupić w aptece. Czasami zamiast balsamu używam oliwki dla dzieci. Nakładam ją na mokrą skórę, wcieram i delikatnie osuszam ręcznikiem. Na bardzo suche partie takie jak łokcie lub kolana stosuję zwykły krem Nivea. Do dłoni stosuję bardzo dobry krem z Biedronki.



Sucha skóra może przysporzyć nam wielu zmartwień. Często jest wrażliwa, zaczerwieniona, piecze lub swędzi. Myślę, że połączenie pielęgnacji w postaci odpowiedniej ilości płynów oraz pielęgnacji za pomocą kosmetyków i kremów może pomóc nam uporać się z tymi problemami.

Jakie są Wasze sposoby na poradzenie sobie z suchą skórą?