wtorek, 12 sierpnia 2014

Chyba już nie chcę być księżniczką


    

„Kochanice króla” Philippa Gregory: Akcja powieści toczy się na dworze Henryka VIII, o którego względy zabiegają dwie siostry z rodu Boleyn. Jako pierwsza z nich, Maria, zostaje zauważona przez króla i nakłoniona przez rodzinę, by stała się królewską faworytą. Początkowo Maria pozostaje pod urokiem króla, jednak z czasem zaczyna dostrzegać, że zarówno jego uwaga oraz zainteresowanie ze strony rodziny nie mają na celu jej dobra. Wszyscy, bowiem dbają o własne interesy. Rodzina Marii dzięki niej chce zdobyć uznanie oraz bogactwo, natomiast królowi zależy na tym, by otrzymać potomka. Maria zaczyna rozumieć, że ze strony władcy nie może liczyć na szczere uczucie. Z czasem męczy ją atmosfera na dworze, intrygi i sztuczność. Woli czas spędzać na wsi. Gdy Maria zaczyna nudzić się królowi Henrykowi VIII, jej miejsce zajmuje jej siostra Anna. Jest ona przeciwieństwem wrażliwej i łatwowiernej Marii. Anna zdecydowana jest na to, by osiągnąć władzę dzięki związkowi z władcą. 

Philippa Gregory wykorzystała losy sióstr Boleyn do tego, by przedstawić obraz życia dworu w czasach Henryka VIII. Autorka barwnie opisuje, na jakiej zasadzie odbywały się polowania, uczty, turnieje, czy zabawy. Dzięki Gregory poznajemy, jaka atmosfera panowała na dworze i na jakiej zasadzie poszczególne rody wywierały wpływ na władcę i otrzymywały zaszczyty. „Kochanice króla” przedstawiają przede wszystkim relację dwóch różnych od siebie sióstr. Jedna z nich poznawszy, na jakiej zasadzie toczy się życie na dworze woli porzucić go na rzecz życia na wsi. Druga dąży do władzy. Ponadto książka ta przedstawia, w jaki sposób traktowano kobiety w tamtych czasach. Były swego rodzaju towarem, dzięki któremu rodziny mogły zyskać uznanie króla oraz bogactwo. Nie zważano na ich potrzeby, czy dobro. Liczyło się tylko to, by przyczyniły się dla dobra całej rodziny.

Zdecydowanie najlepsza z trzech przedstawianych przez mnie książek.


    
„Wyznania Katarzyny Medycejskiej” Christopher W. Gortner: Historia Katarzyny Medycejskiej, która trafia na francuski dwór, jako żona Henryka II Walezjusza. Niestety, Katarzyna od początku swego małżeństwa musi pogodzić się z tym, że jej małżeństwo jest farsą, a jej mąż woli swój czas poświęcać swojej kochance. Po śmierci męża Katarzyna staje przed zadaniem utrzymania w swoich rękach władzy w państwie. Będąc podporą swoich synów, pomagała im rządzić Francją. 

„Wyznania Katarzyny Medycejskiej”, to historia o wielkiej miłości matki do swoich dzieci. Najpierw, jako młoda dziewczyna trafiła na nieznany jej francuski dwór. Została zdradzona przez swego męża. W końcu sama musiała zadbać o własne dobro i życie jej dzieci. Starała się utrzymać władzę mimo otaczającego ją fałszu i ułudy. To historia kobiety, która rozpaczliwie pragnęła miłości i poczucia bezpieczeństwa, jednak nie otrzymując ich ze strony mężczyzn sama musiała o nie walczyć. Wiedziała, że jej dzieci będą przyszłością jej rodu, dlatego doradzała im w rządach oraz chroniła przed fałszywymi pochlebcami. Poza historią Katarzyny Medycejskiej Gortner w książce przedstawia rozłam religijny, jaki miał miejsce w XVI wiecznej Francji. Język jest uboższy niż ten, którego używała Philipa Gregory. Brakuje mi również większej ilości opisów pięknych francuskich posiadłości, czy zwyczajów dworskich.


   
  
„Ostatnia królowa” Christopher W. Gortner: Historia Joanny I Kastylijskiej jest chyba najsmutniejszą z historii kobiet, które przedstawiam. Jako młoda, pełna nadziei kobieta zostaje poślubiona Filipowi I Pięknemu, władcy Flandrii. Początkowo małżonkowie darzą się wielką miłością. Niestety, po odkryciu zdrad męża Joanna nie potrafi mu już zaufać. Miejsce miłości zajmuje nienawiść i brak poszanowania. Po śmierci matki między Joanną a jej mężem rozpoczyna się walka o tron. Z jednej strony Joanna chce być matką dla swoich dzieci, z drugiej musi działać szybko, by nie stracić z rąk hiszpańskiego tronu. Mając w pamięci to, z jakim uporem jej matka walczyła o władzę, Joanna chce kontynuować jej dzieło i nie chce dopuścić, by Hiszpania dostała się w ręce jej męża lub zwaśnionych ze sobą rodów.

To, co uderzyło mnie w historii Joanny to otaczająca ją bezradność i beznadzieja. Z jednej strony była prawowitą następczynią tronu, jednak z drugiej, musiała o niego walczyć z własnym mężem, ojcem czy zamożnymi rodami. Oczywiście Joanna ze wszystkich sił starała się utrzymać królestwo w jedności i nie ustępowała, gdy siłą próbowano wywrzeć na nią wpływ, by oddała koronę w ręce innych. Ze wszystkich stron otoczona była fałszywymi ludźmi. Joanna zasługuje na podziw i szacunek. Zdradzona i wzgardzona przez męża, który dbał jedynie o swe polityczne ambicje, oszukana przez ojca, poddawana manipulacjom ze strony szlachty, nieugięcie wierzyła w to, że zdoła wygrać w świecie rządzonym przez mężczyzn.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Lubię poniedziałki (8): Chwila dla siebie



     Praca, domowe obowiązki, nauka… Każdego dnia wykonujemy wiele obowiązków oraz czynności. Mimo tego nie powinnyśmy zapominać o sobie i naszym dobrym samopoczuciu. Staram się wprowadzić w swoim życiu nawyk przeznaczania dla siebie kilku chwil dziennie. Może to być pół godziny lub godzina, to zależy do moich potrzeb. Najczęściej jest to czas, gdy wracam z pracy do domu. Chcę wtedy odetchnąć przed rozpoczęciem nauki, projektów na studia, czy innych obowiązków. Ten mój czas może być spożytkowany różnie. Raz jest to chwila z książką, innym razem, to malowanie paznokci lub spacer. Nie zastanawiam się wtedy nad tym, ile jeszcze rzeczy mam do zrobienia, nie sprawdzam w kalendarzu planu dnia. Staram się zrelaksować i nie myśleć o tym, co mam jeszcze zrobić tylko skupiam się na sobie. Myślę, że każdemu z nas potrzebny jest taki codzienny odpoczynek. 

Czy Wy również przeznaczacie kilka chwil w ciągu dnia tylko dla siebie? Jak w tedy wykorzystujecie ten czas? Jakie są Wasze sposoby na codzienny krótki odpoczynek?

czwartek, 7 sierpnia 2014

Mój sposób na relaks (1): Park Wodny



     Rozwój osobisty i realizacja stawianych sobie celów są dla mnie ważne. Jednak, by mieć chęć i motywację do pracy trzeba również pamiętać o wypoczynku. W swoim życiu staram się zachować równowagę pomiędzy czasem przeznaczonym na pracę i relaks. Od poniedziałku do piątku skupiam się głównie na nauce i rozwijaniu swoich umiejętności. Oczywiście, staram się codziennie wygospodarować, chociaż pół godziny dla siebie. Natomiast weekend, to czas na wypoczynek i relaks. Lubię spędzać czas aktywnie, chodząc po górach, zwiedzając lub uprawiając sport. Zdarzają się dni, kiedy lubię leniuchować i przeleżeć całe popołudnie na kanapie z książką.


Mam nadzieję, że ten cykl będzie dla Was zbiorem propozycji na spędzenie wolnego czasu i miejsc wartych odwiedzenia.
 

Dziś u mnie za oknem deszczowo. Może weekend będzie słoneczny, podobnie jak miniony. W zeszłą sobotę wybrałam się do Parku Wodnego w Hotelu Gołębiewski w Wiśle. Polecam to miejsce zarówno osobom, które chcą odpocząć na leżaku, jak i tym, które wolą aktywnie spędzić czas. Na terenie tego obiektu każdy znajdzie coś dla siebie. Znajdują się tam baseny pływackie oraz rekreacyjne z różnymi atrakcjami (morskie fale, bicze wodne itp.), baseny z wodą leczniczą, sauny, jaskinia solna, jaskinia lodowa oraz wiele innych atrakcji. Ja większość czasu spędziłam przy basenie znajdującym się na zewnątrz. Na tarasie można skorzystać z leżaków, odpoczywać i podziwiać okoliczny krajobraz. 


Lubię od czasu do czasu zrobić sobie leniwe popołudnie. A Wy?


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Lubię poniedziałki (7): Ograniczenia są w nas



     Na ten film natknęłam się niedawno w sieci. Najcięższy ultra maraton świata, ponad 200 km w temp. 50 stopni Celsjusza i człowiek, którego marzeniem jest go pokonać. Film pokazuje, w jaki sposób można pokonać przeciwności jakie stają na naszej drodze, by osiągnąć to, co zamierzyliśmy. 

Możecie go obejrzeć tu.


Prawda jest taka, że często sami stawiamy sobie ograniczenia. Z jednej strony chcielibyśmy osiągnąć jakiś określony cel, spełnić marzenie, zmienić coś w naszym życiu, a z drugiej sami wątpimy w nasze możliwości. To prawda, że wiele rzeczy nie zależy od nas. Nie zdołamy wpłynąć na zjawiska atmosferyczne, na to, co pomyślą, czy powiedzą o nas inni ludzie. Jednak to od nas zależy, czy podejmiemy działanie i będziemy w nim trwać do osiągnięcia celu. Ograniczenia są w nas, lecz nie pozwólmy, by były silniejsze niż nasze marzenia.


Powodzenia!