poniedziałek, 21 lipca 2014

Lubię poniedziałki (5): "Nie" dla wymówek



     Każdy z nasz ma marzenia, cele, które chce zrealizować. Są sprawy, które mamy gdzieś w głowie, ale ciągle wymyślamy wymówki. „Nie mam pieniędzy…”, „Brak mi odwagi…”, „Nie poradzę sobie…”. To częste hasła, które blokują nas w działaniu. Pomyślmy, co by było, gdyby ograniczenia nie istniały? Gdybyśmy mogli podjąć działanie bez zastanowienia, czy nasze możliwości są wystarczające. Myślę, że wtedy nie szukalibyśmy wymówek. Nie byłoby argumentów przeciw temu, co chcemy osiągnąć. 

Czy znacie film z Jimem Carrey’em „Jestem na tak”? Główny bohater, urzędnik bankowy, pod wpływem udziału w spotkaniu stowarzyszenia „Jestem na tak” postanawia zmienić swoje podejście i zaakceptować wszystko to, co przyniesie mu los. Dzięki temu poznaje nowych ludzi, podejmuje się wielu wyzwań i po prostu korzysta z życia.

Nawiązuję do tego filmu, gdyż pokazuje on, że często sami sobie stawiamy ograniczenia. Wymyślamy wymówki, by nie podjąć działania, o którym myślimy od dawna. Nie namawiam Was do tego, by postępować tak jak bohater filmu, zgadzać się na coś, na co niekoniecznie mamy ochotę. Raczej namawiam Was, by wymówki przestały być powodem, który kieruje Waszym życiem. Od dawna myślicie o spotkaniu z przyjaciółmi w ciągu tygodnia, skoku na bungee, samotnym zwiedzeniu stolicy, zapisanie się na kurs tenisa… Nie szukajcie wymówek, ale powodów, dla których warto podjąć działanie.

Powodzenia.

1 komentarz:

  1. Uwielbiam Yes Man'a :) Bardzo dobry film, rzeczywiście ukazuje prostą prawdę - trzeba być "na tak" dla nadarzających się okazji. Z czasem ich wykorzystywania pojawiają się kolejne. I zgadzam się - nie dla wymówek :)

    OdpowiedzUsuń