wtorek, 15 lipca 2014

6 miesięcy i 3 sportowe cele



    Jak ten czas szybko mija! Już minęło pół roku. Chyba nie przestanie mnie to zaskakiwać. Zaledwie wczoraj ustalałam sobie plany na 2014 rok, a pozostało niecałe sześć miesięcy do jego końca. Pomyślałam, że to dobry czas, by spróbować czegoś nowego i postawić przed sobą trzy sportowe cele, których realizacji chcę się pojąć. 

Czytając tego bloga wiecie, że lubię aktywnie spędzać czas. Wkręciłam się już w bieganie i w tym kierunku staram się rozwijać. Motywację i energię do pokonywania kolejnych kilometrów daje mi udział w organizowanych zawodach. Uwielbiam spędzać czas na łonie natury, dlatego, gdy tylko mam taką możliwość uciekam w góry lub na rower. Takie fizyczne zmęczenie najlepiej mnie relaksuje i wiem, że nie marnuję wolnego czasu na siedzenie na kanapie. 

Pomyślałam, że pora spróbować swoich sił w innych dyscyplinach. Jest kilka sportów, które chciałabym „lepiej poznać”, ale zawsze albo brakowało mi na nie czasu, pieniędzy lub po prostu strach zwyciężał i rezygnowałam z podjęcia próby. 

źródło


Ścianka wspinaczkowa, pływanie i jazda na nartach, to trzy dyscypliny, które w tym roku chcę poznać. Myśl o pierwszej z nich pojawiła się już jakiś czas temu, ale zawsze coś innego było ważniejsze. Teraz już jestem zdecydowana i, jeśli nic mi nie przeszkodzi, zapiszę się na zajęcia zaraz po wakacjach (chciałam to zrobić wcześniej, jednak na czas letni zajęcia zostały zawieszone). Pływanie … hmm, to u mnie ciężki temat. O ile dobrze pamiętam, podchodziłam do nauki pływania już 3 razy i ciągle zjadał mnie strach. Już na samą myśl ściska mnie w żołądku. Jednak pora się przełamać. Natomiast do jazdy na nartach podchodziłam sceptycznie. Dziwiłam się, że ludziom się chce wjeżdżać na górkę, by potem w ciągu kilku chwil z niej zjechać i tak w kółko. Poza tym nie przepadam za zimnem i nie uprawiam typowo zimowego sportu. Zrozumiałam, że dla innych np. bieganie może być bezsensownym sportem. Po co wychodzić wcześnie rano i biegać, męczyć się i pokonywać kolejne kilometry? Pomyślałam, że najwyższa pora zmienić podejście i przełamać się.

Nie zakładam, że w ciągu tych niecałych sześciu miesięcy zmienię się w zawodowego sportowca i osiągnę niezwykłe rezultaty w tych dziedzinach. Na początku chcę spróbować swych sił i przekonać się, która z tych dyscyplin jest dla mnie. Wspinaczka, to taka zachcianka, o której od dawna myślałam. Pływanie, to przełamanie strachu. Natomiast jazda na nartach, to pokonanie uprzedzeń, jakie mam do tej dyscypliny. Jak widzicie z każdym z tych sportów wiąże się jakiś powód, dla którego chcę podjąć się tego wyzwania. Może, będzie to moje kolejne hobby i odskocznia od codzienności, a może w ogóle to nie będzie moja bajka. Wiem jedno: nie przekonam się, jeśli nie spróbuję.
 

Czy Wy macie takie dyscypliny sportowe, o których od dawna myślicie, ale z jakiegoś powodu nie próbujecie? A może niekoniecznie są to sporty, ale inne dziedziny, w których chcielibyście spróbować swoich sił? Malarstwo, dzierganie na drutach, nauka decoupage, śpiewania, czy tańca towarzyskiego… Myślę, że sposobów na spędzenie wolnego czasu jest wiele. Dzięki próbowaniu czegoś nowego wprowadzamy zmiany w swoje życie i zdobywamy umiejętności.

Spójrzcie jak łatwo jest sobie stawiać ograniczenia i podcinać skrzydła. Nie sprawia nam wysiłku, by powiedzieć: „To bez sensu”, „I tak mi się nie uda”, „Nie mam czasu” itp. Trudniej jest zebrać swoje siły i spróbować.

Kto się przyłączy?


źródło
 

6 komentarzy:

  1. Ja trenuję teraz jogę, ale mimo wszystko nie jest łatwo zmotywować się do regularnych ćwiczeń ;)
    Oprócz tego jeździłam kiedyś konno i bardzo chciałabym do tego powrócić. Jedynym problemem jest czas - jak pomyślę sobie, że najpierw musiałabym jechać do najbliższej stadniny pół godziny to od razu mi się odechciewa ;)

    Pozdrawiam,
    www.polishpea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół godziny? To raczej niewiele. Pomyśl, że później miałabyś co najmniej drugie tyle na spędzenie czasu w stadninie. Może warto się zastanowić? Joga to też fajna sprawa. Parę lat temu próbowałam w niej swoich sił. Jednak wolę bardziej dynamiczne sporty.

      Usuń
  2. Urozmaicenia w kwestii sportów to dobry pomysł :) Jeśli chodzi o poznawanie innych dyscyplin to nie tylko rozwijające, ale daje możliwość spojrzenia na wiele kwestii inaczej niż do tej pory. Poranne treningi? kiedyś były nie do pomyślenia, dziś są dla nas normalnym zjawiskiem.
    Kupowanie specjalnych ubrań? Kiedyś wydawały się drogie, dziś wiemy gdzie dostać coś dobrego jakościowo, niekoniecznie płacąc za to wielkiej sumy pieniędzy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Myślę, że obecnie coraz więcej ludzi woli aktywnie spędzić czas.

      Usuń
  3. Dopiero po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań zdałam sobie sprawę, że już środek lipca! Połowa roku uciekła nie wiadomo gdzie i kiedy :P Co do sportów w tym roku to też wkręciłam się w bieganie i to cudowny sport! ;) Ja myślę o tenisie i Twój cudownie motywujący post sprawił że zaczęłam się rozglądać za instruktorami/kortami itp! :) My mówimy: 'Jest sens', 'Uda się!', 'Zawsze mam czas na sport' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! W takim razie życzę udanej zabawy na korcie!

      Usuń