poniedziałek, 13 stycznia 2014

To był rok spełnionych marzeń!

     Najwyższy czas na podsumowanie minionego roku. Myślę, że ubiegły rok był czasem zmian oraz przełamywania własnych słabości. Zrealizowałam kilka ważnych dla mnie celów i podjęłam kilka kroków, dzięki którym wprowadziłam zmiany w swoje życie.
Cele, projekty i zamierzenia:

1. Bez wątpienia realizacja projektu 30 days to change przyczyniła się do tego, że zaczęłam odważniej wprowadzać zmiany w swoje życie, kierunkować swoje myśli i plany oraz konkretnie wyznaczać cele, marzenia i sfery życia, które chciałabym poprawić, czy zmienić. O projekcie możecie przeczytać tu.

2. Ponadto w zeszłym roku wprowadziłam sobie za cel zmianę części swoich wad w zalety. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie. O moim projekcie pisałam w tym poście.

3. Rozwój jest dla mnie bardzo ważny i stwierdziłam, że nie można o nim zapominać również w czasie wakacji, dlatego opracowałam sobie projekt "Wakacyjny rozwój" w ramach, którego poszerzałam swoją wiedzę w czasie letnich miesięcy. Jeśli chcecie przeczytać o tym projekcie zapraszam tutaj.

4. Ukończyłam zestaw ćwiczeń 30 day shred, który polecam zarówno osobom początkującym, jak i zaawansowanym w różnego rodzaju ćwiczenia fizyczne. Możecie o tym przeczytać tu.
5. Nawet ostatnie trzy miesiące upłynęły mi pod znakiem realizacji kolejnego projektu – Wyzwanie hakuny  Dzięki podjęciu tego wyzwania zrozumiałam, że dokładnie określenie celu i terminu jego realizacji niesamowicie motywuje nas do jego osiągnięcia.
 
Ubiegły rok, to nie tylko projekty i realizacja celów, ale również, a może przede wszystkim, spełnianie marzeń. Cieszę się, że w zeszłym roku:
-poleciałam na paralotni,
-pojechałam na samotne wakacje,
-wzięłam udział w spotkaniu blogerów i przezwyciężyłam swoją nieśmiałość,
-zaczęłam odważniej realizować swoje cele,
-miałam szansę być na koncercie Stinga,
-wzięłam udział w biegu ulicznym na 11km.



Rok 2013 minął również pod hasłem zmian i doświadczania nowych rzeczy. Uważam, że stałam się bardziej pewna siebie i przekonana co do realizacji zadań, jakie sobie zaplanowałam. Myślę, że to również dzięki Wam miałam motywację do tego, by być wytrwałym i realizować cele, jakie sobie obrałam i jakimi się z Wami podzieliłam. Publiczna deklaracja realizacji zamierzeń i wprowadzania zmian jest dobrym motywatorem. Dziękuję Wam za wsparcie oraz za to, że niejednokrotnie sami przyłączaliście się do realizowanych przeze mnie projektów. 


Ostanie 2 tygodnie 2013 roku były dla mnie czasem większego odpoczynku i relaksu. W związku z Wyzwaniem Hakuny miałam dość napięty dzień. O tym jak wyglądał mój plan dnia pisałam tutaj. Po jakimś czasie dopadło mnie większe zmęczenie, wyglądałam prawie jak zombie, dlatego w ciągu ostatnich dni grudnia wykonywałam jedynie niezbędne minimum, jeśli chodzi o naukę języków, projekty na studia, czy bieganie.



Co dalej?

Jak na razie mam kilka planów na 2014 rok, jednak chcę je jeszcze skonkretyzować. Chciałabym wprowadzić coś nowego, co doda mi więcej zapału do realizacji tego, co sobie założę. Nie chcę ciągle realizować tych samych celów. Chcę czegoś więcej, gdyż na dłuższą metę robienie czegoś dla samej satysfakcji może wywoływać uczucie monotonii i brak entuzjazmu. Dlatego zastanawiam się nad połączeniem kilku celów, gdzie jeden będzie wiązał się z realizacją drugiego np. nauka hiszpańskiego i weekendowy wyjazd do Barcelony? Czemu nie?! Ale spokojnie. Na chwilę obecną jestem na etapie określania celów i marzeń, jakie chciałabym zrealizować w tym roku. Myślę, że niedługo się z Wami nimi podzielę.




Jestem również ciekawa jak Wam minął 2013 rok? Czy coś się zmieniło? Osiągnęliście zamierzone cele?

4 komentarze:

  1. Ten tytuł to znak, że marzenia da się spełniać!! :-) Więcej takich osób z pozytywnym nastawieniem a wszyscy będziemy chodzili usmiechnięci i zadowoleni. Mój rok 2013 był bardzo bardzo różnorodny. Zaczął się niepozornie a zakończył niespodziewanymi rzeczami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój 2013 rok to również różnorodność podobnie jak u Ciebie. Trochę smutków, ale znacznie więcej radości. Oby tak dalej :)

      Usuń
  2. Udany rok. U mnie to przede wszystkim był rok pierwszych kroków. Nie był idealny, ale to co najważniejsze osiągnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gratulacje i powodzenia w Nowym Roku. Pierwsze kroki może i są trudne, ale dają nam niesamowitą siłę :)

      Usuń