poniedziałek, 29 grudnia 2014

Lubię poniedziałki (25): Odczaruj zły dzień



     Myślę, że każdy z nas miewa złe dni, gdy wszystko wypada z rąk, samochód nie chce odpalić, zapomnieliśmy pójść do sklepu, a w lodówce pusto… Najgorsze jest chyba to, gdy takie pechowe wydarzenia, które spotykają nas już o poranku przekładają się na nasz nastrój na pozostałą część dnia. Z jednej strony możemy się im poddać i mieć kiepski humor, a z drugiej możemy spróbować odczarować zły dzień. Jak to zrobić? Oto moje sposoby:

- Zdystansuj się: Zrozum, że na wiele rzeczy nie masz wpływu (korek na drodze, nieuprzejma pani w sklepie itp.);

- Nie generalizuj: Nie dopuszczaj do siebie myśli, że jedno nieprzyjemne doświadczenie może popsuć Ci cały dzień; 

- Uspokój się: Przeznacz kilka chwil na uspokojenie się i relaks (może do być zrobienie 10 spokojnych oddechów, chwila ciszy przy filiżance herbaty, wysłuchanie ulubionej piosenki);

- Myśl pozytywnie: Nie mów sobie „Mam zły dzień”, „Wszystko idzie nie tak jak powinno”, bo w tedy rzeczywiście Twój dzień nie będzie najlepszy. Mimo tego, że coś wyprowadziło Cię z równowagi, powiedz sobie, że ta sytuacja nie popsuje Ci całego dnia;

-Uśmiechnij się: Pomimo złego początku spraw, by ten dzień w cale nie był taki zły, na jaki się zapowiada.

Jakie są Wasze sposoby na odczarowanie kiepskiego dnia?

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Lubię poniedziałki (24): Życie jest jak sen

     Pozytywna piosenka o tym, że w życiu czasem jest lepiej, a czasem gorzej. Mimo słabszych chwil nie warto rezygnować z drogi jaką obraliśmy.


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Lubię poniedziałki (23): Codzienna chwila relaksu



     Każdego dnia pełnimy wiele ról. Jesteśmy rodzicami, pracownikami, studentami, uczniami. Wiąże się to również z wykonywaniem wielu obowiązków i zadań. Często sami sobie określamy cele do wykonania i codziennie pracujemy nad ich realizacją. Jednak należy również pamiętać o tym, by zachować równowagę między pracą, obowiązkami, a relaksem.

Lubię celebrować chwile, podczas których staram się zrelaksować i odpocząć. Doceniam wartość, jaka tkwi w małych przyjemnościach. Myślę, że warto w ciągu każdego dnia wyznaczyć sobie czas na krótki odpoczynek, czas tylko dla siebie. Może to być pół godziny lub więcej. Możemy w tym czasie leżeć na kanapie, malować paznokcie, czytać książkę, słuchać muzyki lub zadbać o urodę. To jak wykorzystamy ten czas zależy od nas. 

Praca i dążenie do realizacji celów są ważne, jednak bez odpoczynku i chwili dla siebie możemy szybko popaść w zmęczenie i frustrację. Każdy z nas potrzebuje w życiu rozwoju, ale również równowagi.

Jakie są Wasze sposoby na krótki relaks w ciągu dnia?

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Lubię poniedziałki (22): O szczęściu słów kilka


Dziś trochę refleksji na temat szczęścia.


Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?  
Phil Bosmans

Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie - nie zrobi zawodu; przyjdzie - zrobi niespodziankę.
Bolesław Prus

- [...] uśmiech [...] jest dla ludzi szczęśliwych.
- I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. [...] Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.
Éric-Em­manuel Schmitt  (Pan Ibrahim i kwiaty Koranu 19)

Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli.
Albert Schweitzer

Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim.
Charles Swindoll


Która z wypowiedzi najbardziej do Was przemawia? Według mnie bardzo trafnie o szczęściu powiedział Phil Bosmans. Czy rzeczywiście musimy snuć plany o tym jak to będziemy szczęśliwi, gdy będziemy mieć to lub tamto? A może warto spojrzeć na to, co ma się teraz, docenić i być szczęśliwym? 

piątek, 5 grudnia 2014

Jak uratować zmarnowany dzień?



     Chyba niejednemu z nas zdarzyło się zaplanować wiele spraw do zrobienia i nic z tego nie wyszło. Powodów takich sytuacji może być wiele. Lenistwo, skierowanie swojej uwagi i energii na sprawy mało znaczące, przeznaczenie swojego czasu na bezsensowne przeglądanie stron internetowych, oglądanie telewizji, aura za oknem, kiepski humor od rana i wiele, wiele innych.

Czy Wam się również zdążyły takie dni? Na początku mieliście masę planów i sporo energii, by je zrealizować, a potem jakoś tak wyszło… W sumie sami nie wiecie jak to się stało, że nagle jest już popołudnie lub wieczór, a Wy nie zrobiliście nic lub niewiele z tego, co zaplanowaliście.

Mnie również zdarzają się takie dni. W moim przypadku często przyczyną zmarnowania dnia jest przeglądanie stron internetowych i poświęcanie uwagi na rzeczy mało znaczące lub znajdowanie sobie wymówek, aby cokolwiek zacząć (najpierw pozmywam, a później przerobię słówka z angielskiego). 

Takie odkładanie rzeczy na później lub zajmowanie się innymi sprawami powoduje, że realizacja naszych celów przeciąga się w czasie. Może to nas mocno zniechęcić do podjęcia jakichkolwiek działań. Demotywująco będzie również działać świadomość tego, że mieliśmy tyyyyle planów, a nastał już wieczór i żadne z zadań nie zostało zrealizowane.

Mam kilka sposobów na to by taki dzień nie był do końca zmarnowany:

    1. Przeanalizuj plan dnia: Jeżeli założyliśmy sobie zbyt wiele zadań na dany dzień lub zadania te były bardzo złożone może to wywołać uczucie przytłoczenia zbyt dużą ilością zadań.  Skutkiem tego może być właśnie niechęć do realizacji poszczególnych planów lub skierowanie uwagi na inne, mniej znaczące sprawy. W takim przypadku polecam przeanalizować plan, jaki sporządziliśmy na dany dzień. Może rzeczywiście celów było zbyt wiele lub były za bardzo złożone, by móc je zrealizować w ciągu jednego dnia? Warto wtedy pogrupować zadania na ważne, mniej ważne, pilne i takie, których realizacja może poczekać. Następnie przenieść zadania na następny dzień lub kilka kolejnych dni. Jednak pamiętajmy, że taka analiza planu dnia ma służyć temu, by pogrupować zadania i nadać im termin realizacji. Dzięki pogrupowaniu celów oraz zastanowieniu się nad czasem ich realizacji łatwiej będzie nam porządzić kolejne plany dnia tak, by dobrać ilość zadań do naszych możliwości. Jednak nie możemy wykorzystywać takiej analizy, jako wytłumaczenia dla naszego lenistwa, czy zmarnowania czasu na przeglądanie stron internetowych.
     
    2. Poszukaj powodów zmarnowania dnia: Co spowodowało, że nie podjęliśmy się realizacji planu dnia? Czy było to lenistwo, kiepski humor, poświęcenie czasu na przeglądanie portali plotkarskich, a może skupienie uwagi na zbyt wielu rzeczach? Zastanówmy się nad tym. Możemy zrobić listę rzeczy, które nas rozpraszają lub na które marnujemy czas i starać się rezygnować z tych czynności następnym razem. Możemy również spisać nasze błędy, jakie popełniliśmy chcąc zrealizować dane zadania tak, by więcej ich nie robić.
  
     3. Zacznij działać: Nie warto tłumaczyć sobie, że jest już za późno na zrealizowanie całego zadania. Warto przynajmniej zacząć, by przekonać się ile jesteśmy w stanie zrobić. Może i nie osiągniemy zamierzonego celu już dziś, ale zaczęliśmy i dalsza praca, którą wykonamy w ciągu następnych dni pójdzie nam o wiele szybciej i przyjemniej. Wykorzystajmy czas, który nam pozostał w danym dniu po to by ruszyć z miejsca i nie mieć do siebie pretensji.
    
      4. Zrób minimum minimum: Gdy cały czas, jaki mieliśmy przeznaczyć na realizację naszego planu dnia spędziliśmy na innych czynnościach i wydaje nam się, że nie ma już sensu niczego zaczynać warto zmienić nastawienie i zrobić choćby minimum tego, co zaplanowaliśmy. Jeśli w planie mieliśmy np. przerobienie kolejnego rozdziału w książce do angielskiego zróbmy powtórkę ostatnio poznanych zwrotów lub nauczmy się 15 nowych słówek. Mieliśmy iść pobiegać, ale nic z tego nie wyszło? Zróbmy 40 przysiadów, 30 brzuszków i 20 pompek. Postarajmy się zrobić takie minimum minimum zadań, jakie sobie założyliśmy. Może takie minimum podziała na nas motywująco i spowoduje, że zajmiemy się pozostałymi sprawami? 

     5. Skup się na jednym: Przy wielu zadaniach do zrobienia trudno jest skupić się na jednej rzeczy. Dlatego usuńmy wszelkie rozpraszacze. Dla przykładu: mieliśmy przerobić materiały na studia, a obok nas leży włączony laptop, który w cale nie jest nam potrzebny. To kusi do tego, by na chwilę zerknąć, sprawdzić pocztę, poczym chwila przeradza się w godzinę lub dwie. Jeśli telefon i Internet nie są nam potrzebne warto je wyłączyć. Dla lepszej motywacji możemy nastawić sobie stoper na np. 30 minut i ten czas przeznaczyć tylko na jedną czynność. Postarajmy się skupić uwagę na jednej rzeczy, usunąć wszelkie rzeczy, które nas rozpraszają. 

6. Zmień otoczenie: Może zdarzyć się tak, że w dniu, kiedy mieliśmy zrealizować wiele spraw ciągle coś nas rozprasza lub irytuje. W domu nie możemy się skupić, ktoś czegoś chce, telefon dzwoni, a domownicy w cale nie pomagają nam się skoncentrować na pracy. W takich chwilach warto zmienić otoczenie i wybrać się do biblioteki lub kawiarni, gdzie możemy skupić się na realizacji naszych planów.

źródło

 
Przedstawiłam Wam kilka moich sposobów na uratowanie zmarnowanego dnia. Dzięki nim taki słabszy dzień nie jest do końca bezproduktywny. Jeśli uda mi się skupić na jednej rzeczy, zrobić minimum minimum jednego celu lub rozpocząć realizację jednego z nich, by jutro go dokończyć, mam świadomość, że ten dzień w cale nie był taki zły.

Miewacie zmarnowane dni? Jak sobie z nimi radzicie?

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Lubię poniedziałki (21): Pamiętaj o swoich sukcesach



     Zimowa aura za oknem nie motywuje do jakichkolwiek działań. Wielu z nas najchętniej zostałoby w łóżkach z kubkiem ciepłej herbaty. W takich chwilach trudno się przemóc i kontynuować realizację swoich zamierzeń. Chyba jeszcze trudniej jest postawić przed sobą nowe cele i zacząć je realizować. Myślę, że dobrym sposobem do zmotywowania się do dalszych działań jest myśl o sukcesach. Ale nie innych osób, które osiągnęły to, o czym my marzymy. Chodzi mi o osobiste sukcesy. Wspomnienie osiągnięcia jakiegoś celu, który był dla nas ważny oraz uczucie radości z tym związane może zmotywować nas do dalszych działań. Na pewno każdy z nas ma na swoim koncie mniejsze i większe osiągnięcia. Możemy przywołać w naszej pamięci zarówno te, które zrealizowaliśmy w szkole, pracy, sporcie, życiu osobistym. Może było to przełamanie jakiegoś lęku, zdanie egzaminu, wymarzona podróż do innego miasta lub kraju? 

W momentach, gdy nie czujemy się zmotywowani do działania proponuję przypomnieć sobie o własnych sukcesach i uczuciu, które temu towarzyszyło. Czy czuliśmy wtedy radość, dumę, satysfakcję? Nie wątpię. Myślę, że z takim nastawieniem łatwiej będzie realizować kolejne cele. 

Powodzenia!