poniedziałek, 2 grudnia 2013

Jak wygląda mój dzień?

     Dziś zapraszam Was do przekonania się, jak wygląda mój typowy dzień. Na pewno zdążyliście zauważyć, że bardzo lubię wszystko planować. Co wieczór sporządzam w kalendarzu plan zadań na następny dzień. Dzięki temu wiem, co mam do zrobienia oraz regularnie pracuję nad osiąganiem swoich celów właśnie przez codzienne działanie i realizację drobnych zadań. Ponieważ chodzę do pracy na różne godziny (7.00, 8.00 lub 9.00), postanowiłam dopasować realizację swoich zajęć do mojego wolnego czasu. Jak sami się przekonacie, w ciągu tygodnia wiele czynności się powtarza. 


W tym przypadku przyjmijmy, że idę do pracy na godzinę 9:00 Oto mój dzień:


4:45 - 5:00 - Pobudka, toaleta.

5:00 - 6.00 – Uczę się języka obcego. Zazwyczaj powtarzam wcześniejszy materiał i jeśli mam na to czas przerabiam nowy.

6:00 - 7:30 – Przebieram się w strój sportowy, robię rozgrzewkę i idę biegać. Staram się wyjść z domu o 6:30 tak, by w miarę wcześnie wrócić do domu i mieć czas na przygotowanie się do pracy. Po biegu oczywiście nie zapominam o rozciąganiu.

7:30 - 8:30 – Toaleta, makijaż, śniadanie i wychodzę do pracy.

9:00 – 17:00 – Spędzam czas w pracy. W wolnej chwili, jeśli mam taką możliwość, czytam materiały branżowe, przeglądam strony dotyczące projektowania wnętrz.

17:00 – 18:00 – Jem obiad i robię sobie krótki odpoczynek.

18:00 – 19:00/19:30 – Kontynuuję naukę języka obcego.

19:30 - 21:00 – Wykonuję projekty na studia, przygotowuję się do zajęć.

21:00 – 22:30 – Realizuję zadania związane z rozwojem osobistym: przygotowuję posty na blogi, przerabiam tutoriale z nauką programów komputerowych, robię projekty na konkursy.

22:30 - 23:00 – Przygotowuję się do snu. 




W zasadzie czynności, jakie wypisałam w tym przykładowym dniu powtarzają się kolejnych. W dni, gdzie do pracy idę na godzinę 7:00 lub 8:00 nie biegam, jednak zawsze uczę się języka obcego przed pracą. Dzięki temu, że wstaję wcześniej jestem w stanie część moich planów zrealizować rano, natomiast popołudnie przeznaczam na pozostałe zadania. Staram się również nie zapominać o pielęgnacji i dbaniu o siebie. Jednego dnia poświęcam kilka chwil przed snem na pomalowanie paznokci innego na peeling.




Jestem ciekawa jak wygląda Wasz typowy dzień. Czekam na opisy w komentarzach.

24 komentarze:

  1. Ja musze wprowadzic jakies stale godziny nauki bo inaczej calkiem o niej zapominam czasami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam. Do niedawna gdzieś tam sobie w głowie zakładałam, że np. do końca tygodnia zrobię projekt, po czym cały ten plan rozciągał się na dłuższy okres. Od kiedy zaczęłam dokładnie określać terminy wykonanych zadań, jestem bardziej efektywna i staram się w pełni wykorzystać czas przeznaczony na realizację danego zadania.

      Usuń
  2. Świetny plan dnia! Jesteś w stanie "poupychać" tyle rzeczy, jestem pełna podziwu. Wstajesz przed 5 mimo, że mogłabyś wstać o 7:30 :) gratuluje samozaparcia i pozdrawiam serdecznie. Jesteś inspiracją dla wszystkich którzy mówią że "nie mają czasu":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju dziękuję, dziękuję :-D

      Usuń
  3. Widzę, że czas na nicnierobienie jest tylko podczas snu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie nawarstwiło mi się parę zadań, które chcę zrealizować. Oczywiście robię sobie przerwy i krótkie odpoczynki. Staram się jak najwięcej pracy wykonywać w ciągu tygodnia by w weekendy mieć więcej luzu.

      Usuń
  4. jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem naprawdę pełna podziwu. Trochę brakuje mi w Twoim planie jakiegoś miejsca na odsapnięcie, nicnierobienie, ale to Twój plan i tak długo, jak Tobie się sprawdza, tak długo jest świetny :)
    Ja postanowiłam nauczyć się wstawać o 7:30. Małymi kroczkami do celu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie plan wygląda w ten sposób gdyż mam parę planów które chcę zrealizować do końca roku. Nie wiele czasu zostało, więc trzeba pracować ciężej. Myślę, że, gdy wszystko pozamykam, zrobię sobie trochę więcej luzu. Poza tym staram się w tygodniu jak najwięcej czasu poświęcić na projekty na studia by w weekendy móc odpocząć. Powodzenia w wytrwaniu we wczesnym wstawaniu :)

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem pory wstawania :-) Podoba mi się również metodologia wszystkiego czyli jasny i klarowny plan.
    Osobiście również lubię wiedzieć co chcę zrobić i w jakim czasie aczkolwiek nie zawsze się to udaje. Myślę, że plan to podstawa, ale nigdy nie należy traktować go jak wyrocznię ;)
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oczywiście nie ujęłam tutaj czasu na przerwy i część posiłków, ale staram się je robić regularnie. Poza tym gdy czuję duże zmęczenie, to nie robię nic na siłę.

      Usuń
  7. Wystarcza Ci tylko kilka godzin snu?! Jestem pod wrażeniem, ja tak nie potrafie - u mnie 8h to chyba minimum :( Jak to opanowałaś? I czy naprawdę nie jesteś zmęczona? Od kiedy prowadzisz taki tryb? Ja bym chciała wcześniej wstawać, ale coś mi nie wychodzi :(

    Pozdrawiam i gratuluję zorganizowania
    nkkb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki tryb dnia prowadzę od około 3 miesięcy. Przyznaję, że są dni kiedy jestem zmęczona i w tedy staram się zrobić minimum i np. wcześniej się położyć. Cała ta praca którą sobie zaplanowałam związana jest z Wyzwaniem Hakuny o którym pisałam kilka postów wcześniej. Obrałam sobie kilka celów które chcę zrealizować do końca roku, więc niewiele czasu pozostało ;) Później myślę, że trochę przystopuję z nawałem pracy. Jeśli chodzi o wczesne wstawanie, sama jakoś się do tego przyzwyczaiłam. Co tydzień wstawałam o 30min wcześniej i tak się zrobiła godzina 5 rano :) Dla mnie to praktyczniejsze, gdyż część zadań mogę sobie zrobić już rano.

      Usuń
  8. Oj ale rano wstajesz, ja przez kilka dni musiałam wstawać przed 5 i jest masakrycznie trudno.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczesne wstawanie nie wypracowałam tak od razu z dnia na dzień. stopniowo co tydzień wstawałam co raz wcześniej. Nie dziwię się, że musiałaś wstawać o 5 i było Ci trudno skoro wcześniej nie byłaś przyzwyczajona. Jeśli nie masz takiej potrzeby by wcześniej wstawać, to korzystaj ze snu :)

      Usuń
    2. Ja z natury ranny ptaszek ale przed 5 jak wstawałam to pod koniec tygodnia o 20 ledwo się na nogach trzymałam hehe:)

      Usuń
    3. Ja o 20 jestem w stanie coś porobić i nie jestem śpiąca. Może to również zależy od tego, że nie mam bardzo męczącej pracy tylko typowo biurową.

      Usuń
  9. Plan doskonały, ale u mnie tak napięty grafik by się nie sprawdził.


    Pozdrawiam,
    Klaudia z daily-high-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, grafik jest napięty i na dłuższą metę może być bardzo męczący. Myślę, że gdy zakończę wszystkie moje sprawy zgodnie z planem, zwolnię trochę i opocznę.

      Usuń
  10. Ale masz napięty dzień ;)

    Świetny blog :) Pozdrawiam

    http://mulberries-cherries.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. woow o 4.45 pobudka... ja ledwo zwlekam się z łóżka o 8.30 :P Ale są tego plusy - ze wszystkim się wyrabiasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie zawsze jest idealnie. Zdarzają się dni kiedy nie mam sił wstać z łóżka i przestawiam budzik o kolejne 15 min drzemki. Jednak staram się robić tak jak najrzadziej gdyż wiem, że wtedy nie zrealizuję wszystkiego co zaplanowałam na dany dzień.

      Usuń