środa, 13 listopada 2013

Jedenastka na 11 listopada

     W miniony poniedziałek uczestniczyłam w biegu „Jedenastka na 11 listopada” organizowanym z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Był to mój pierwszy bieg i początkowo byłam lekko zestresowana. Trasa liczyła 11 kilometrów, więc nie dużo, bo przecież w ostatnim czasie biegam trochę więcej. Nie chciałam na metę dotrzeć ostatnia, dlatego przed startem byłam poddenerwowana. Bieg należało ukończyć w czasie 1 godziny i 20 minut. Na początku wszyscy zerwali się do biegu w dość szybkim tempie. Przez około 500 metrów biegłam szybko, natomiast później biegłam już w swoim rytmie pamiętając o miarowym oddychaniu. Cały czas pozostawałam w tyle biegu, jednak w cale mi to nie przeszkadzało. Ostatni odcinek około 700 metrów biegłam najszybciej jak potrafiłam. Na 263 osoby, które przebiegły wyznaczoną trasę dotarłam na metę 233, z czasem 1 godzina 2 minuty (dla porównania, gdy zaczynałam swój obecny trening, bieg na 10 kilometrów pokonałam z czasem 1 godzina 6 minut, więc jest poprawa). Zajęłam 6 miejsce w swojej kategorii wiekowej. 

Cieszę się, że zapisałam się na bieg i wzięłam w nim udział. Nie miałam w planie pobijania życiówek, czy zajmowania konkretnych miejsc.  Chciałam zobaczyć jak wygląda organizacja takiego biegu, jak się przygotować, co ze sobą zabrać itp. 

Każdemu polecam udział podobnym biegu. Nie ważne, czy biegniecie na 5, 10, czy 40 kilometrów. Uczucie, gdy dobiegacie do mety i otrzymujecie medal jest niesamowite. Dla mnie to kolejna dawka motywacji do dalszej pracy nad sobą. 



4 komentarze:

  1. Widzę, że coraz więcej osób decyduje się bieganie ;) i dobrze.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Zauważyłam, że w moim mieście coraz więcej osób biega.

      Usuń
  2. Gratuluję ;) Jestem z Oświęcimia, więc wiem coś o tym biegu i o klubie "Zadyszka" ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń