wtorek, 22 października 2013

Wyzwanie Hakuny



     Blog Michała Życie jest piękne czytam od jakiegoś czasu. Autor bloga oraz jego czytelnicy stworzyli grupę, Hakuna Matata, której uczestnicy spotykają się, by spędzać wspólnie czas, wymieniać się doświadczeniami oraz wzajemnie motywować.  Niestety, w miniony weekend nie mogłam uczestniczyć w takim spotkaniu. Natomiast całkiem niedawno dołączyłam do grupy Życie jest piękne na Facebooku, dzięki czemu mogę być w kontakcie z bardzo pozytywnymi ludźmi, którzy stawiają przed sobą wyzwania i kibicują innym w osiąganiu celów. Niedawno w tej grupie pojawiło się Wyzwanie Hakuny. Każdy, kto ma na to ochotę deklaruje, że do końca roku osiągnie wyznaczony sobie cel. Dzięki temu, że publicznie składamy taką deklarację jesteśmy motywowani przez innych do jej wypełnienia. 

Ja wyznaczyłam sobie 3 cele:

  1. Przygotować CV 
  2. Opracować plan styczniowego wyjazdu za granicę (co, gdzie i jak niech na razie pozostanie moją tajemnicą) 
  3. Znaleźć dodatkowe źródło dochodu

Dwa pierwsze zamierzenia nie wydają się być pracochłonne, myślę, że na trzeci cel poświęcę najwięcej czasu.


Zachęcam Was do zajrzenia na blog Michała, niesamowitego człowieka, który zaraża optymizmem i motywuje innych do działania i spełniania marzeń. 

A może i Wy określicie sobie cele, które zrealizujecie do końca roku? 

źródło

poniedziałek, 21 października 2013

Trochę kultury!



     Rozwój osobisty, to nie tylko siedzenie z nosem w książkach, nauka języków obcych, sporządzanie list „To do”, czy „100 rzeczy, jakie chcemy zrobić przed śmiercią”. Samorozwój, to również otwarta postawa na to, co dzieje się wokół nas, szukanie inspiracji i motywacji w otaczającym nas świecie. Jedną z takich dróg może być kontakt z szeroko pojętą sztuką. Uważam, że uczestnicząc w wydarzeniach kulturalnych poszerzamy swoje horyzonty, możemy spojrzeć na pewne spawy z punktu widzenia innych osób oraz wzbogacić swoje życie w nowe doświadczenia.




Na początku miesiąca miałam szansę oglądać balet „Jezioro Łabędzie” w wykonaniu Royal Russian Ballet, natomiast dziś wybrałam się do Krakowa na World Press Photo – wystawę najlepszych zdjęć prasowych. Od kilku lat jeżdżę na tę wystawę i prezentowane zdjęcia zawsze wywołują we mnie silne emocje. Czytając opisy do prezentowanych zdjęć zdarzało mi się uronić łzę, czy uśmiechnąć się. Polecam wybrać się do Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki i obejrzeć rewelacyjne zdjęcia najlepszych fotografów. 

źródło


Więcej na temat World Press Photo znajdziecie  tutaj, tu i tu.


Interesuje Was sztuka? Odwiedzacie muzea? Chodzicie do kina, teatru?

środa, 16 października 2013

To jest mój czas!



Dziś będzie trochę prywaty i przemyśleń.

     W ostatnim czasie zastanawiałam się nad sensem swoich działań, zdarzało mi się wątpić w to, co robię i porównywać swoje życie do życia moich znajomych. Zadawałam sobie pytania: „Kto z moich znajomych opracowuje sobie projekty i dąży do ich realizacji?”, „Kto z nich uczy się samodzielnie, z własnej inicjatywy języków obcych?”, „Kto notuje swoje cele, marzenia, rozpisuje kolejne wyzwania, jakie chce przed sobą postawić?”… Czy „zabawa” w blogowanie oraz opracowywanie różnych projektów nie jest dziecinadą? Zdaję sobie sprawę z tego, że gdy ja zasiadam do notatek moi znajomi spędzają czas ze swoimi rodzinami. Nie neguję tego i wiem, że te osoby również chcą spełniać swoje cele. Wielu z nich ma mężów, żony, dzieci. Nasze życie się różni. Niekiedy mam wrażenie, że coś mi umyka. Według otoczenia już dawno powinnam założyć rodzinę i to jej poświęcać swój czas. Jednak ja świadomie wybrałam własny rozwój i obecnie koncentruję się na sobie. Stawianie sobie celów, rozpisywanie ich w punktach, spełnianie marzeń, pokonywanie własnych lęków, to sprawy, jakim obecnie poświęcam swój czas i mimo chwilowych wątpliwości czuję, że to jest to, co lubię robić. To daje mi motywację do dalszego działania. To jest mój czas! Długo na niego czekałam. Wcześniej często moje plany i marzenia schodziły na dalszy plan. Teraz mam okazję realizować swoje zamierzenia i to daje mi radość. Mimo, że często słyszę „dobre rady” innych, którzy chcą na siłę mnie uszczęśliwić, sama wiem, co jest dla mnie dobre. W chwili obecnej spełniam się i jestem szczęśliwa. 


Po co piszę ten post? Może on wydawać się Wam chaotyczny i nie mieć konkretnego tematu, czy celu. Chciałam Wam tylko przypomnieć, że nie wszyscy musimy żyć w taki sam sposób. Jednych uszczęśliwia stabilne życie w rodzinnej atmosferze, a inni spędzają czas podróżując i nigdy nie zostają dłużej niż na kilka dni w jednym miejscu. Każdy z nas ma własną definicję szczęścia i spełnienia. Dlatego nie przejmujcie się tym, co mówią Wam „doradcy”. Jeśli rozwijacie swoje pasje, robicie to, co lubicie, to jesteście szczęśliwcami.

Czy Wy również macie chwile zwątpienia w sens Waszych działań? Czy osoby z Waszego otoczenia oceniają Wasze życie? Jak sobie z tym radzicie?


wtorek, 8 października 2013

Wakacyjny rozwój - podsumowanie



     Pod koniec lipca w tym poście pisałam Wam o moich planach rozwojowych na okres wakacji. Nadszedł czas na podsumowanie wyzwania, jakim był mini projekt „Wakacyjny rozwój”.


Założenia oraz realizacja:


Druga połowa lipca oraz sierpień miał być czasem na pogłębienie znajomości programu Photoshop. Poświęciłam na ten cel około 4 tygodnie. W tym czasie przerobiłam około 15 lekcji. Przy założeniu przerabiania 2-3 lekcji tygodniowo myślę, że jest to niezły wynik. Naukę przerwałam pod koniec sierpnia, ponieważ realizowałam kilka innych zadań, które zakończyłam w pierwszym tygodniu września. Plan nauki programu Photoshop sporządzałam w moim kalendarzu z tygodniowym wyprzedzeniem. W nauce bardzo przydatne były dla mnie tutoriale, jakie znalazłam na YouTube. Nauczyłam się, w jaki sposób stworzyć różne efekty na zdjęciach (sepia, wygląd vintage, zdjęcie biało-czarne), przerobić zdjęcie na szkic, czy jak zmodyfikować czcionkę, by uzyskać ciekawe efekty. Nie korzystałam z książki, gdyż zawiera podobne ćwiczenia do tych, jakie robiłam z YouTube. Nauka przy pomocy filmików bardziej mi odpowiada, wydaje mi się być łatwiejsza w odbiorze i zastosowaniu niż przerabianie ćwiczeń w oparciu o książkę. Tak jak zakładałam sporządziłam notatki z poszczególnych lekcji. 

Jeżeli są wśród Was zainteresowani nauką Photoshop z YouTube, polecam następujące kanały:




Wrzesień miał być czasem na naukę programu 3ds Max. Jak już wcześniej wspomniałam początek września upłynął mi na realizacji innych zadań a później przyszedł czas na urlop. Naukę programu 3ds Max rozpoczęłam w połowie września, a zakończyłam ostatniego dnia miesiąca. Na początku obawiałam się, że niewiele się nauczę. Byłam trochę zrażona do tego programu, praktycznie nie miałam żadnej wiedzy na jego temat. 3ds Max miałam na zajęciach na studiach, jednak niewiele z nich wyniosłam. Ostatecznie udało mi się przerobić 14 lekcji, z czego jestem bardzo zadowolona. Przekonałam się do tego programu i myślę, że w miarę możliwości będę kontynuować jego naukę. 3ds Max daje mi niesamowite możliwości, które później mogę wykorzystać przy przygotowywaniu projektów na studiach, czy ubieganiu się o pracę. Nie jest łatwym programem a ja chciałabym go lepiej poznać. Tak jak w przypadku Photoshop, naukę 3ds Max planowałam w kalendarzu. Z przerobionych tutoriali nauczyłam się: modelowania obiektów 3d, tworzenia złożonych elementów, teksturowania, ustawiania światła i wykonywania fotorealistycznych renderingów, wykorzystywania modyfikatorów przy tworzeniu brył i tkanin. Przerobienie tych lekcji zmotywowało mnie do dalszej nauki. Przekonałam się, że 3ds Max w cale nie jest taki straszny. Przy nauce nie korzystałam z podręcznika, gdyż ten, który posiadam zawiera jedynie wstępne informacje odnośnie programu i kilka ćwiczeń.


Zainteresowanym polecam kanał:

- gmachnik http://www.youtube.com/user/gmachnik/videos (lekcje prowadzone są w bardzo zabawny sposób). 


Jestem zadowolona z realizacji projektu „Wakacyjny rozwój”. Mimo kilku tygodni przerw w nauce uważam, że udało mi się przerobić sporą ilość lekcji i zwiększyłam swoją wiedzę zarówno na temat programu Photoshop jak i 3ds Max. 

Kilka przykładów ćwiczeń zrobionych w 3ds Max:










Zachęcam Was do stawiania sobie tego typu celów i ich realizacji. Rozplanowanie całego programu nauki, wyznaczenie dni, czy godzin pozwoli nam na przerobienie sporej ilość materiału. Poza tym dokładne określenie terminu wykonania danego zadania dodatkowo motywuje nas do tego by zorganizować sobie czas i zasiąść do nauki. Nie musimy od razu poświęcać całego dnia na dany temat, gdyż szybko możemy się zrazić i w cale nas to nie zmotywuje. Zamiast tego możemy zacząć od 30 min., czy godziny dziennie. Dzięki temu ilość materiału, jaką chcemy opanować nie przerośnie nas, a sukcesywnie wykonywane ćwiczenia zachęcą nas do dalszej nauki. Możemy postawić przed sobą różnorakie cele, które wiążą się z pogłębianiem naszej wiedzy i umiejętności. Przykłady:

-300 słówek języka obcego w 30 dni (300 słówek w jeden dzień to dużo, ale gdy rozbijemy tę ilość na cały miesiąc łatwo nam będzie przyswoić taką ilość),

-20 pompek/przysiadów/brzuszków dziennie przez miesiąc,

-10 dni na przeczytanie 10 artykułów o tematyce branżowej,

-2 tygodnie na zapoznanie się z zagadnieniami dotyczącymi prawa pracy itp.


Sami widzicie, że to od nas samych zależy, jakie cele i zadania chcemy wykonać, na osiągnięciu jakich umiejętności nam zależy. Warto dobrze zaplanować czas nauki, a potem do niego przystąpić i systematycznie realizować kolejne kroki prowadzące nas do sukcesu.


Jestem ciekawa, czy Wy stawiacie przed sobą cele z konkretnie wyznaczonym terminem na ich realizację? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?