środa, 18 września 2013

Dlaczego warto pojechać na wakacje w pojedynkę?



     W zeszłym roku wybrałam się na mini wakacje a raczej weekendowy wypad do Wiednia, dlatego w tym roku postanowiłam, że znajdę wakacje dla siebie by móc porządnie wypocząć i odstresować się. Przyznam, że nie było to łatwe. Gdy jest się osobą samotną (singlem, jak to się teraz modnie nazywa ;)) można napotkać kilka trudności jeśli chodzi o wyjazdy wakacyjne. Przede wszystkim kwestie finansowe mogą utrudniać podjęcie decyzji odnośnie miejsca i sposobu spędzenia wolnego czasu. Wiadomo, że dla jednej osoby opłaty są wyższe niż gdy pojedziemy w dwójkę. Ponad to może powstrzymywać nas strach przed tym, czy poradzimy sobie sami, czy nie będziemy się nudzić oraz czy nie będzie nam grozić żadne niebezpieczeństwo, gdy będziemy spędzać sami czas w nieznanych miejscach. Ja również miałam takie obawy, jednak bardzo potrzebowałam odpoczynku zarówno od pracy, codzienności, jak i od ludzi. Na początku nastawiona byłam na wyjazd do Grecji, potem pojawiła się bardzo fajna oferta do Hiszpanii (odpoczynek i zwiedzanie! oh! taka w moim stylu!) jednak została odwołana. Większość znajomych była już na wakacjach, więc nawet trudno mi było znaleźć kogoś do towarzystwa. Zbliżał się wrzesień a ja nie wiedziałam, czy czekać na jakieś last minute i wyjechać gdzieś by wylegiwać się na plaży, czy może zorganizować sobie wakacje w Polsce. W końcu wybrałam drugie rozwiązanie.

I wiecie co? Jestem niesamowicie zadowolona z tego wyjazdu! 




Plusy wakacji w pojedynkę jakie dostrzegłam:

1. Swoboda! To Ty decydujesz gdzie pojedziesz i w jakim terminie. Sam określasz jak będziesz spędzać czas, gdzie pójdziesz i co będziesz robić. Nie musisz dostosowywać się do zdania całej grupy znajomych. Możesz zwiedzać, przeleżeć na plaży cały dzień lub zaszyć się w muzeum, które Cię zainteresuje. Z nikim nie musisz się licytować i przegadywać na temat tego, jak spędzić wakacje by każdemu to odpowiadało. Nie chodzi mi tutaj tylko o samodzielnie zorganizowane wakacje. Nawet wyjazdy oferowane przez biura podróży możemy dopasować do siebie. Według mnie jest to chyba najlepszy aspekt wakacji w pojedynkę.

Jestem osobą, która lubi mieć wszystko zaplanowane. Przed wyjazdem wybrałam sobie miejsca, które chciałam zobaczyć, poszukałam atrakcji jakie znajdowały się w okolicy, dowiedziałam się gdzie warto dobrze zjeść, poczytałam o ciekawostkach danego regionu. Miałam swój plan, ale nie musiałam się go sztywno trzymać. Jeśli nie miałam ochoty spacerować i zwiedzać, to odpoczywałam i leniuchowałam. Osobiście wolę aktywnie spędzać czas, poznawać nowe miejsca, historię, kulturę danego regionu. Lubię próbować regionalnych dań, zwiedzać muzea. Zdaję sobie sprawę z tego, że są i tacy, którzy uważają, że po to jadą na wakacje, by odpoczywać, leżeć na plaży lub przy basenie i nic nie robić. Nie neguję takiej postawy. Sama również lubię od czasu do czasu leniuchować cały dzień, lecz znam siebie i wiem, że jeden dzień spędzony w taki sposób mógłby mi odpowiadać, ale podczas kolejnego zastanawiała bym się gdzie mogła bym pójść i co mogła bym zobaczyć. Wyjeżdżając w pojedynkę dostosowałam swoje wakacje do własnych potrzeb. 

2. Liczysz tylko na siebie i to jest dobre! Wakacje w pojedynkę uczą nas samodzielności i zaradności. Dawna ja (jejku jak to filozoficznie zabrzmiało ;)) miała by tysiące obaw odnośnie wakacji spędzonych samotnie. Nie była bym pewna czy sobie poradzę, bała bym, że się zgubię w nieznanym mi miejscu, lub z samotności zwariuję i zacznę gadać sama do siebie. Natomiast teraz stwierdziłam, że jeśli nie spróbuję, to się nie przekonam czy w trudnych sytuacjach mogę liczyć na siebie. Jeśli pojawiały się jakieś obawy i niepewności starałam się znaleźć dla nich rozwiązanie. Zaopatrzyłam się w mapy, przewodniki, zapisałam sobie ważne adresy oraz alarmowe numery telefonów. Mój pobyt trwał 7 dni i podczas tego urlopu nie spotkała mnie żadna nieprzyjemna sytuacja. Oczywiście nie kusiłam losu, wracałam do pokoju przed zapadnięciem zmroku, kontaktowałam się regularnie z bliskimi i zaopatrzyłam się w gaz dzięki czemu czułam się bezpieczniej. Podczas takich samotnych wakacji człowiek jest bardziej czujny i zaradny. 



3. Odpoczynek od tego co męczy, stresuje, denerwuje, niepokoi, martwi... W ostatnim czasie potrzebowałam bardziej psychicznego niż fizycznego odpoczynku. Doceniłam ciszę i spokój. Cieszyłam się z tego, że mogłam wyłączyć głos w telefonie, nie sprawdzałam co nowego w sieci tylko delektowałam się otaczającą mnie naturą. Takie wakacje bardzo dobrze mi zrobiły. 

4. Wakacje w pojedynkę to dobry sposób na walkę z nieśmiałością. Z natury jestem osobą, która w nowym towarzystwie na początku trzyma się na uboczu, nie jestem duszą towarzystwa i trudno mi nawiązać nowe znajomości. Tegoroczne wakacje nauczyły mnie swobodnych rozmów z napotkanymi ludźmi. Na początku wahałam się czy o coś zapytać, później stwierdziłam, że nikt za mnie tego nie zrobi i jeśli chcę się czegoś dowiedzieć, to warto pytać. Dzięki temu mogłam choć trochę przełamać się i pokonać moją nieśmiałość. 

5. Czas na refleksje i przemyślenia. Wydaje mi się, że tego właśnie potrzebowałam. Dzięki temu, że mogłam oderwać się od tego co mnie do tej pory otaczało, od pracy, spotkań z ludźmi, problemów, miałam czas na to, by przemyśleć kilka spraw, przeanalizować i przewartościować podejmowane przeze mnie decyzje. Chyba jestem na takim etapie, gdzie potrzebuję czasu tylko dla siebie, skoncentrowania się na sobie, swoich potrzebach, planach i celach. Nigdzie nie musiałam się spieszyć i nareszcie mogłam przemyśleć sprawy, które nie dawały mi spokoju i nad którymi nie mogłam się ostatnio skoncentrować. Ten wyjazd mi to umożliwił.




6. Samotność jest dobra! Przed moim wyjazdem kilka osób ostrzegało mnie, że to będą moje najgorsze wakacje, że przepłaczę każdy dzień i będę się nudzić. Stwierdziłam, że nie dowiem się tego jeśli nie spróbuję. Szczerze powiedziawszy kusiło mnie, by wyjechać samej i mieć chwilę spokoju. Lubię spotykać się z ludźmi i spędzać czas w większym gronie, ale na tę chwilę potrzebny mi był dystans i czas dla siebie. Wydaje mi się, że spędzanie czasu z samym sobą często jest niedoceniane. Wyjeżdżając samotnie na wakacje przebywamy w najlepszym towarzystwie, czyli swoim! Zajęło mi to trochę czasu ale teraz wiem, że bardzo dobrze czuję się w swoim towarzystwie. Nie chodzę z kąta w kąt, nie nudzę się, zawsze mam jakieś zajęcie. Doceniam tą umiejętność. Wydaje mi się, że czasem warto jest pobyć samemu. Zachęcam do tego, by raz na jakiś czas zrezygnować z czyjegoś towarzystwa i nacieszyć się samotnością. Jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie siebie na tygodniowych samotnych wakacjach, to może warto spędzić tak jeden dzień czy popołudnie. Można robić tysiące rzeczy: iść do kina, na spacer, na zakupy, do kawiarni...

7. Dogadzaj sobie! Dzięki temu, że wybrałam wakacje w kraju przeznaczyłam na nie o wiele mniej pieniędzy niż na te za granicą. Jednak postanowiłam sobie zrekompensować niedostatki pogody i niskie temperatury i zrobiłam sobie swój mały All inclusive. Przede wszystkim postawiłam na relaks oraz dogadzanie sobie. Pyszne desery, koktajle, odpoczynek w Aquaparku czy smaczna kawa. Takie małe przyjemności sprawiły, że odpoczęłam i zregenerowałam swoje siły.

     Nie żałuję, że ta planowana Grecja czy Hiszpania nie doszły do skutku. Bardzo dobrze spędziłam czas na tatrzańskich szlakach. Nie przytrafił mi się żaden smutny dzień. Nie siedziałam w pokoju i nie zastanawiałam się nad tym czy dobrze zrobiłam wyjeżdżając sama. Po prostu dobrze się bawiłam. Nie namawiam nikogo z Was na to by koniecznie jechać na samotne wakacje. Sami zdecydujecie czego tak na prawdę potrzebujecie. Tak jak już wcześniej wspomniałam, wydaje mi się, że w ostatnim czasie tyle się działo, miałam kilka wątpliwości i potrzebowałam czasu na przemyślenia i drobne refleksje. Mnie taki wyjazd bardzo odpowiadał i uważam, że były to jedne z lepszych wakacji jakie do tej pory miałam. Nie twierdzę, że teraz będę wyjeżdżać tylko na samotne wakacje i rezygnować z wycieczek w towarzystwie znajomych. Uważam, że każdy może zorganizować sobie wakacje czy urlop dopasowany do własnych potrzeb i możliwości.



Jestem ciekawa Waszego zdania. Co myślicie na temat wakacji w pojedynkę? Mieliście okazję w ten sposób spędzić wolny czas? Jakie są Wasze refleksje i uwagi?

Zdjęcie 1 Zakopiańska architektura 
Zdjęcie 2 W Dolinie Kościeliskiej
Zdjęcie 3 Nad Smreczyńskim Stawem
Zdjęcie 4 Spojrzenie na Morskie Oko w drodze nad Czarny Staw pod Rysami

31 komentarzy:

  1. Swoboda to chyba najważniejsze słowo w takiej sytuacji :-) Mamy pełną dowolność i setki możliwości miejsc do odwiedzenia, zajęć oraz całego "programu" wycieczki. Super wpis. Widać w nim fajny indywidualizm który daje motywację.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja marzę o samotnym wypadzie w góry. Mam taki cel nawet na swojej liście 100. Ciągle się obawiam i nie wiem jak się do tego zabrać. Ale wiem, że taki wypad byłby dla mnie dobry. Lubię być sobie sama sterem i okrętem. Lubię spędzać czas po swojemu i zwiedzić jak najwięcej i to co ja chcę. Z grupą tak jak piszesz, trzeba iść na kompromisy, a większość ludzi jest leniwych i woli siedzieć w barach itp. niż zwiedzać;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam taki wypad. Jakie masz obawy? To był mój pierwszy samodzielny wypad w góry, nie jestem doświadczona we wspinaczce dlatego na początek wybrałam głównie doliny i łatwe trasy. Jeśli masz jakieś pytania to chętnie pomogę. Powodzenia

      Usuń
  3. Myślę,że samotny wyjazd może być wspaniały i daje możliwość głębszego poznania siebie, a przy okazji innych:)Ja tak np. lubię chodzić sama do kina... Czasami samotność jest po prostu potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że sama w kinie chyba jeszcze nie byłam, ale wszystko przed mną :)

      Usuń
  4. Dla mnie prawie cały rok akademicki to jak wakacje w pojedynkę. Nikogo znajomego i tylko ja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe :) ale myślę, że z czasem nawiążesz fajne znajomości :)

      Usuń
  5. Marzy mi się coś takiego kiedyś... Ale brak mi odwagi, boję się zwyczajnie w świecie :D Ze znajomymi nie lubię jeździć, jednak z rodzicami i narzeczonym owszem! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazdy w pojedynkę nie są złe, w towarzystwie też może być fajnie, zależy co kto lubi. Ja się nie zarzekam, że teraz będę jeździć tylko sama, po prostu tego typu wyjazdu akurat teraz potrzebowałam. Jeśli boisz się od razu wyjechać sama na wakacje a masz ochotę pobyć gdzieś sama to proponuję spacer czy samotne zakupy. Też może być ciekawie.

      Usuń
  6. samotne wakacje są na kolejnej pozycji na mojej liście wyzwań, byłam już sama w kinie, na koncercie, czas iść dalej :) ale jednak wciąż trochę się boję, a szkoda bo jest to zazwyczaj czynnik, który sprawia, że w ogóle nigdzie nie wyjeżdżam. podziwiam, że się zdecydowałaś jechać sama. rodzice zawsze próbują wypchnąć mnie na jakieś zorganizowane wyjazdy, zakładając że poznam tam ludzi i się z nimi zaprzyjaźnię, ale ja niestety jestem w tej kwestii podobna do Ciebie chyba (punkt 4 ;) )i chyba taki samotny wyjazd byłby dla mnie lepsza opcją... taki skok na głęboka wodę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak byłam mała nie lubiłam jeździć na kolonie bo nikogo nie znałam. Nadal jestem nieśmiała i trudno mi nawiązać rozmowę z nowopoznaną osobą ale pracuję nad tym. Widzę, że Ty również starasz się wychodzić gdzieś sama. Kino, koncert...na wakacje też przyjdzie czas. Powodzenia :)

      Usuń
  7. Zgadzam się z Tobą w 100 % ! Jeżeli jest się tzw. singlem nie warto siedzieć w domu i narzekać,że nie ma z kim podróżować, bo wakacje w pojedynkę mogą być również mega odprężające i przyjemne dla nas. Na takich wakacjach wszystko robimy z myślą o sobie, relaksujemy się w 100 % bo mamy "na głowie" tylko siebie... :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. a mozesz zdradzic gdzie sie zatrzymalas, ja w tym roku chcialam se wybrac wlasnie w tatry, ale powstrzymaly mnie nieudane poszukiwania pokoju 1osobowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam z tym mały problem. Zatrzymałam się w Zakopanem w Góralskim Gościńcu przy ul. Kasprowicza, miałam pokój z łazienką, serdecznie polecam to miejsce. Domek jest zbudowany według starego stylu z drewnianych bali, gospodarze są bardzo sympatyczni, gościnni i pomocni (pan gospodarz nawet przyjechał po mnie na dworzec żeby zawieźć mnie na miejsce a gdy miałam wracać do domu, odwiózł z walizką z powrotem).jZ Góralskiego Gościńca do centrum chodziłam pieszo, zajmowało mi to ok 30-40 min, po drodze jest Dworzec PKP i PKS z którego odjeżdżają busy w stronę Kir, Morskiego Oka czy Kuźnic jeśli chciała byś się wybrać na szlak. Niedaleko Góralskiego Gościńca jest restauracja z obiadami za ok 13zł zestaw. Mam nadzieję, że pomogłam. W razie pytań pisz.

      Usuń
  9. Super, dziekuje bardzo za podpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, daj znać jak się zdecydujesz. Jestem ciekawa czy spodoba Ci się taki wyjazd.

      Usuń
  10. Zawsze podziwiałam i zazdrościłam tym, którzy odważyli się na taki samotny wyjazd. Ale byłam przekonana, że to jest opcja tylko dla odważnych. Przekonałaś mnie, że nie taki wilk straszny... :) Jak tylko trochę mi dzieci podrosną spróbuję się gdzieś wyrwać sama, na początek na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie taki straszny. Oczywiście trzeba pamiętać o swoim bezpieczeństwie i trochę rozsądku mieć. Myślę, że obawy przed nieznanym zawsze są ale fajnie jest je pokonywać. To daje nam siłę.

      Usuń
  11. Po dzisiejszej rozmowie nie powiedziałabym, że jesteś nieśmiała ;) Naprawdę!
    Kurcze, gdybym nadrobiła wcześniej blogi osób, które będą na BAM! mogłabym Cię wypytać o więcej szczegółów takiego samotnego wyjazdu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, dziękuję :) Nie martw się, ja też miałam w planie przejrzeć blogi przed BAM ale jakoś mi to nie wyszło. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie wyjazdu to chętnie odpowiem w miarę możliwości :)

      Usuń
    2. Myślę,że trzeba mieć dużo odwagi, żeby się przełamać i pojechać w pojedynkę. Chociaż ja coraz bardziej się przymierzam, żeby tak zwiedzić Wrocław bo mój TŻ nie lubi jeździć po kraju ;)

      Usuń
    3. Hmm, nie wiem jak daleko masz do Wrocławia, ale takie samotne wyjazdy warto zacząć od na przykład spędzenia popołudnia w innym mieście, czy samotnego spaceru. Wtedy można się przekonać, czy takie samotne wyjścia nam odpowiadają.

      Usuń
  12. Widoki miałaś naprawdę cudowne :D Ja też lubię od czasu do czasu wyjechać gdzieś sama, chociażby tylko na 1 dzień, zebrać myśli, zregenerować się, odpocząć od wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Było pięknie mimo, że to ani Grecja ani Hiszpania ;) Masz rację, nawet 1. dniowe wyjazdy sprawiają, że można odpocząć od codzienności.

      Usuń
  13. Odważna jesteś jak na taki samotny wyjazd. Ja też zaczynam podróżować sama. Byłam w Świeradowie Zdroju z rowerem ;) Wykupiłam sobie pakiet rowerowe lato w pensjonacie Malwa http://www.pensjonat-malwa.pl/ i w drogę. Nie żałuję, że sama pojechałam. Odpoczęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że samotne wyjazdy wiele mogą nas nauczyć i pozwalają odpocząć. Tobie również gratuluję odwagi :)

      Usuń
  14. od 2 lat w większości podróżuję sama , do tego za granicę , były takie kraje jak Gruzja , Sri Lanka , Malezja czy Maroko. Tak na początku miałam obawy czy sobie poradzę , bardzo bałam się ,że coś złego mi się przytrafi i nikogo przy mnie nie będzie. W praktyce doceniłam to,że mogę plan podróży ułożyć wg własnego upodobania , nie muszę znosić niczyich narzekań ani dostosowywać się do np. wyższego budżetu drugiej osoby. Poza tym uczy to zdolności organizacyjnych i samodzielności , podbudowuje wiarę w siebie. Więcej o moich podróżach na www.wnieznaneblog.wordpress.com . Uważam ,że każdy winien choć raz pojechać na samotny urlop , wtedy ma się porównanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Również jestem za tym, że warto pojechać na samotne wakacje. Masz rację, takie wyjazdy wiele uczą.

      Usuń
  15. SAmotne wyjazdy...generują mnóstwo symaptycznych sytuacji, możliwości poznania nowych ludzi... ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wyleczyły nieśmiałość :)

      Usuń