poniedziałek, 22 lipca 2013

Zdrowy egoizm

źródło



     Jeszcze kilka lat temu częściej myślałam o problemach innych, wręcz żyłam życiem
i zmartwieniami osób z mojego bliskiego otoczenia. Niejednokrotnie rezygnowałam ze swoich planów na rzecz pomocy rodzinie i bliskim. Odkładałam realizację obranych przeze mnie celów na „wieczne później” nie wspominając już o spełnianiu marzeń. Jeśli już robiłam coś dla siebie czy to było czytanie książek, jednodniowa wycieczka czy spotkania ze znajomymi to zdarzało się to rzadko. Dbałam o swój rozwój jednak wszelkie rozwojowe czynności wykonywałam dopiero wtedy, gdy wcześniej pomogłam innym. Doszło do tego, że byłam sfrustrowana. Miałam wrażenie, że nie żyję własnym życiem a problemami innych a moje życie przecieka mi przez palce. Moje marzenia i plany oddalały się coraz bardziej, aż dochodziłam do wniosku, że pewnie i tak nigdy ich nie osiągnę, bo zawsze pojawi się coś ważniejszego. Pewnego dnia powiedziałam „dość” i zaczęłam myśleć również o sobie. 

Już w dzieciństwie rodzice wpajają nam, że nie wolno być egoistą i należy się dzielić
z innymi. „Oddaj mu/jej tę zabawkę”, „Dziel się, bo żadne dziecko nie będzie się chciało
z Tobą bawić”, „Nie bądź samolubem!” Itd. Dochodzi do tego, że w późniejszym wieku często zapominamy o sobie i swoim życiu przedkładając potrzeby innych nad swoje. Dzielimy się swoim czasem, wiedzą, umiejętnościami. 

W moim przypadku zapisanie się na studia, które zawsze mi się podobały sprawiło, że zaczęłam bardziej myśleć o sobie i tym, co dla mnie jest ważne. Powiedziałam sobie, że nie będę do końca życia pracownikiem biurowym (nie mam nic do pracowników biurowych, jednak to nie jest praca moich marzeń) i pora coś zmienić, bo inaczej skończę, jako 40latka, bez własnego życia, z gromadka kotów (chociaż bardzo je lubię) żyjąca problemami innych.

Oto kilka moich wskazówek jak nauczyć się zdrowego egoizmu:

1. Zacznij szanować i akceptować siebie: Jak widzisz samego siebie? Jesteś żoną, mężem, córką, synem, studentem, pracownikiem…  A poza tym? Spróbuj opisać swoją osobę. Jakie masz cechy osobowości? Jakie są Twoje mocne i słabe strony? Jak zachowujesz się w towarzystwie? Czego się obawiasz? Jaki byłeś kiedyś i jakich cech w Tobie brakuje? Spróbuj wypisać swoje wady i zalety. Często oceniamy siebie surowo. Tym razem bądź dla siebie wyrozumiały. Zaakceptuj swoje niedociągnięcia i umiejętności, jakich jeszcze nie posiadasz, przecież wszystko jest możliwe i jeszcze wielu rzeczy jesteś się w stanie nauczyć. Nikt nie jest ideałem. 

2. Zrób coś dla siebie: Nie chodzi o to by nagle zerwać z otoczeniem kontakt, wyjechać w nieznane lub pozostawać głuchym na wszelkie prośby o pomoc, jednak by robić to bez wyrzutów sumienia. Pomyśl, co ostatnio dla siebie zrobiłeś. Określ sobie małe rytuały, takie tylko dla Ciebie, dzięki którym będziesz mógł poczuć się dobrze. Spacer, zakup drobiazgu, kąpiel z pianą. Każdego dnia staraj się przeznaczyć np. godzinę tylko dla siebie. Jeśli coś cię nurtuje lub martwi powiedz o tym bliskiej osobie, nie kryj się ze swoimi kłopotami. To Ty do tej pory wysłuchiwałeś innych i doradzałeś, ale przecież masz takie samo prawo do wygadania się jak inni. Pokaż bliskim, że Ty również potrzebujesz wsparcia i zrozumienia. Twoje życie również jest ważne. Szanuj swój czas i zdrowie. Dobrze jest pomagać innym jednak nie należy się w tym zatracić.
 
3. Naucz się mówić „nie”: Przyjaciółka dzwoni i chce się koniecznie spotkać, bo miała ciężki dzień w pracy. Miałeś inne plany, ale przecież ona tak bardzo potrzebuje rozmowy. Kolega w pracy kolejny raz prosi byś robił raport. Zgadzasz się, mimo, że masz jeszcze inne swoje obowiązki. Niekiedy wydaje nam się, że nie wypada nam odmówić, lub, że ta druga osoba się obrazi. Dochodzi do tego, zaczynamy przejmować się bardziej czyimś losem niż swoim. Jeśli ktoś poprosi Cię o pomoc daj sobie czas na podjęcie decyzji i nie rób nic w brew sobie. Jeśli tego potrzebujesz, staraj się spokojnie, stanowczo i grzecznie odmówić. Co się wtedy stanie? Na początku nasze otoczenie może się oburzyć, bo przecież do tej pory byłeś do dyspozycji innych osób. Tak naprawdę przyjaciółka poradzi sobie z kiepskim humorem a kolegę w pracy, który chce wcisnąć Ci raport do zrobienia możesz przekonać, że pokarzesz mu jak zrobić taki raport, lecz nie wykonać go za niego. Na początku może być Ci ciężko powiedzieć komuś „nie”. Możesz mieć wyrzuty sumienia, że mogłeś jednak pomóc, odsunąć swoje sprawy na dalszy plan. Jednak nie daj się ponieść takim myślom. Jeśli naprawdę nie masz na coś ochoty, to po prostu powiedz „nie”. Świat się od tego nie zawali. Pracuj nad swoją asertywnością.
 
4. Nie powalaj na szantaż emocjonalny: Ile razy słyszałam: „Chcesz się wyprowadzić? I jak oni (czyli rodzina) sobie wtedy bez Ciebie poradzą? Kto będzie dbać o porządek?”, „Chcesz iść na studia? W ogóle nie będzie Cię w domu!”, „Ja zrobiłam dla Ciebie to i tamto a Ty mnie tak traktujesz?!” Nie pozwól by ktoś w ten sposób próbował zachwiać Twoje poczucie własnej wartości. Jeśli Ty tego nie zrobisz nikt inny nie zrobi tego za Ciebie. Żyjemy w społeczeństwie, w rodzinie, wśród grupy znajomych jednak nie możemy zapominać o sobie. Pamiętaj, że jeśli będziesz robić coś wbrew sobie nikt nie wyjdzie na tym dobrze. Kolega wyciąga Cię na imprezę a Ty chciałaś zrelaksować się i obejrzeć film w telewizji? Co wybierzesz? Relaks czy imprezę na którą nie masz ochoty? Mów innym o swoich potrzebach, planach i marzeniach. Są równie ważne jak ich. 
 
5. Określaj granice: Staraj się by obowiązki domowe i te w pracy były sprawiedliwie podzielone. Jeśli od lat to Ty sprzątasz i gotujesz Twoja rodzina przyzwyczai się do tego
i z czasem przestanie to doceniać a zacznie wręcz tego wymagać. W pracy zadbaj o to by najpierw wykonać własne obowiązki, a jeśli ktoś poprosi Cię o pomoc, nie wyręczaj go. Powiedz: „Mogę Ci to wytłumaczyć, ale nie zrobię tego za Ciebie”. Ludzie często przyzwyczajają się do tego, że inni ich, w czymś wyręczają i to staje się nawykiem. Określaj granice zachowań, na jakie będziesz pozwalać a jakich nie będziesz akceptować.
 
6. Doceniaj swoją pracę i przyjmuj komplementy: Każdy z nas potrzebuje akceptacji, zrozumienia i pochwał. Jeśli ktoś komplementuje Twoją fryzurę nie odpowiadaj
z obojętnością, że od lat nie byłaś u fryzjera, ale przyjmij komplement, podziękuj
i uśmiechnij się. A może ktoś od dawna nie docenia Twojej pracy? Powiedz, że jest Ci
z tego powodu przykro, gdyż starasz się a masz wrażenie, że nikt nie zwraca na to uwagi. Ceń siebie i swoje umiejętności. Komplementuj również innych i doceniaj to co robią.
 
     Pamiętaj by niczego nie robić wbrew sobie. Uważam, że w kontaktach z innymi należy znaleźć swój własny złoty środek. Z jednej strony nie możemy zamknąć się na otoczenie, na innych ludzi i myśleć tylko o sobie. Natomiast z drugiej nie możemy zapominać
o swoich potrzebach. Myślę, że taki zdrowy egoizm często idzie w parze z kompromisem, umiejętnością podejmowania decyzji oraz świadomością własnej wartości.

Chciała bym poznać Wasze zdanie na ten temat. Mieliście kiedyś problem by bardziej skoncentrować się na swoich potrzebach i powiedzieć komuś "nie"? 

źródło


16 komentarzy:

  1. Bardzo mądry wpis. Sama mam z tym problem i głównie chodzi o najbliższych. Tak jak potrafię być asertywna wobec znajomych, tak rodzinie trudno mówić nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja nadal uczę się asertywności wobec rodziny i rzeczywiście niekiedy nie jest łatwo.

      Usuń
  2. od dawna staram się nad tym pracować... jest to ciężki kawałek chleba, ponieważ własnie wychowuje nas się tak a nie inaczej...

    Ale często konfrontacja z ludźmi bardziej egoistycznymi (nie każdy niestety liczy się z innymi) sprawia, że człowiek zaczyna się nad tym wszystkim zastaniawiać... a po kilku takich spotkaniach sam zaczyna się zmieniać. Wierzę, że na lepsze, bo zaczynam dostrzegać czubek swojego nosa, a niestety kiedyś i w ogóle i w szczególe nie widziałam siebie. Od kilku lat poznaję swoje potrzeby, chęci i marzenia i staram się je realizować dla siebie samej. Oczywiście nie mam w sobie tendencji 'po trupach do celu', i szanuję innych ludzi tak jak szanowałam, jednak widzę już teraz jak własne 'ja' zyskuje gdy zaczynamy myśleć o sobie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję takiego zdrowego podejścia :)

      Usuń
  3. Mądry wpis, ja jestem bardzo asertywny, ale większości wydaje się to za chamskie, a mówią to wyłącznie osoby, którym odmawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To dobrze, że potrafisz być asertywny, niestety tak jak wspomniałeś pozostałe osoby odbierają to jako chamstwo czy samolubstwo.

      Usuń
  4. O zdrowym egoizmie tak często zapominamy, a szkoda.
    Piękny, mądry wpis!

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż nie można przeciąć w żadną stronę. Przyjaciółka potrzebuje się spotkać no to nie odmowie jesli na prawdę nie mam powodu a tylko mi się nie chce. Ale jasne o sobie też czasem trzeba pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się. Trzeba znaleźć złoty środek.

      Usuń
  6. Mówienie nie to bardzo zdrowy objaw egoizmu. Jeśli już tego się nauczymy, to dla nas baaaardzo duży sukces!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to już jakiś krok do przodu :)

      Usuń
  7. Bardzo ważny problem, jednak podjęłaś temat tego co istotne w budowaniu nas samych i swojego charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj a ja jednak bym była za takim "rzuceniem" wszystkiego i wyjechaniem, od czasu do czasu, na kilka dni.... rozmarzyłam się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem takie oderwanie się od wszystkiego bardzo pomaga.

      Usuń