piątek, 19 lipca 2013

Nie taki urlop straszny, czyli potrafię wypoczywać!



     
     Na początku lipca podzieliłam się z Wami moimi urlopowymi planami. Wróciłam do pracy kilka dni temu i postanowiłam zrobić małe podsumowanie i wyciągnąć wnioski.
W pierwszym tygodniu mojego urlopu chciałam dokończyć projekty na zaliczenie na studiach by drugi tydzień wykorzystać na wypoczynek i relaks oraz realizację celów jakie sobie określiłam. Oto moje podsumowanie:
 

1. Powrót do rutynowych czynności: Tutaj pełny sukces! Przyzwyczaiłam się już do porannego wstawania. Dzięki temu poranki były aktywne. Miałam czas na to by pobiegać oraz uczyć się języków obcych podczas gdy pozostali domownicy jeszcze spali. To były takie moje poranki, spędzone w ciszy i spokoju. Przygotowywałam smaczne śniadania, które później bez pośpiechu spożywałam.  

2. Kontakty z bliskimi: Jest postęp! Zarówno w sferze rodzinnej jak i przyjacielskiej. Na początku wpisu wspomniałam, że pierwszy tydzień przeznaczyłam na zaliczenie sesji.
W drugim tygodniu spędziłam wiele czasu na kontaktach rodzinnych oraz spotkaniach
z przyjaciółmi. Popołudniami zajmowałam się 3 letnią siostrzenicą i starałam się by ciekawie wypełnić jej czas. Miałam możliwość spotkać się z kilkoma przyjaciółkami
i wreszcie sobie pogadać.  Bardzo się z tego cieszę.
 

3. Rozwijanie pasji: Tu niewielkie zmiany, ale jednak coś się ruszyło. Miałam czas na wykonanie jednej pracy ale sprawiła mi wiele radości. Już zapomniałam jak rysowanie
i malowanie potrafi wyciszyć, zrelaksować, uspokoić. Nie mam zamiaru na tym poprzestać. W głowie mam jeszcze wiele pomysłów na kolejne rysunki. Ponad to powróciłam do fotografowania.
 

4. Porządki: Muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego co zrobiłam. Każdego dnia wybierałam sobie coś do posprzątania lub uporządkowania, jednak nie poświęcałam na to całego popołudnia. Były to drobne porządki, takie, które wcześniej często odkładałam
w terminie np. uporządkowanie szafki z zimowymi butami, porządki w kuchennych szafkach i lodówce, przejrzenie notatek i dokumentów itd. Nawet psa nie oszczędziłam
i wykąpałam ;)

5. Wypoczynek: W pierwszym tygodniu urlopu projekty na studia starałam się kończyć przed południem by później mieć czas dla siebie. Udało mi się spędzić kilka relaksujących chwil nad pobliskim jeziorem i pojechać na przejażdżkę rowerową wzdłuż miejscowych plant. Lubię spędzać czas we własnym towarzystwie. Mogę wtedy przemyśleć nurtujące mnie sprawy, obserwować otoczenie i relaksować się. Spędzanie czasu samemu w cale nie jest takie złe. Natomiast w drugim tygodniu popołudnia pochłaniała mi opieka nad dzieckiem i tutaj wypoczynku było troszkę mniej.

6. Pielęgnacja: Wreszcie miałam czas by robić sobie moje „dni dla urody”. Zadbałam
o dłonie i stopy, kilka razy skorzystałam z peelingu, maseczek do twarzy. Zapomniałam
o włosach ale spokojnie to nadrobię.

Jestem zadowolona z tego w jaki sposób spędziłam mój urlop. Tak sobie podzieliłam dzień, że znalazłam czas na wszystko co zaplanowałam. Na początku chciałam zrobić jak najwięcej i obawiałam się czy rzeczywiście potrafię odpoczywać i nic nie robić. Szybko doszłam do wniosku, że przy odpowiedniej organizacji jestem w stanie znaleźć czas na wszelkie obowiązki a pozostałe wolne chwile przeznaczam przede wszystkim na wypoczynek i relaks. Cieszę się, że potrafię odpoczywać.

     Obecnie jestem już po sesji. Weekendy i popołudnia mam luźniejsze więc mogę przeznaczyć ten czas na czynności jakich mi brakowało, czyli np. rysowanie i aktywne spędzanie czasu. Mam za sobą całodzienną wycieczkę rowerową do Pszczyny (pokonałam ponad 50km!), staram się więcej czasu spędzać ze znajomymi i odpoczywać tak jak najbardziej lubię czyli wśród natury, na świeżym powietrzu z książką w ręce.




Zdjęcia:
1.Przyjemna lektura "Pod słońcem Toskanii", a obok własnoręcznie zrobione fiszki do hiszpańskiego.
2. Takie pyszności lubię jeść na drugie śniadanie (jogurt naturalny, sezonowe owoce, płatki, rodzynki, suszone śliwki).
3, 9. Pora na pielęgnację. Polecam maseczki z firmy AVON. Na jednym ze zdjęć maseczka oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu oraz Śródziemnomorska nawilżająca maseczka do twarzy z oliwką.
4. Jedno ze spotkań z bliskimi. Tutaj na pożegnaniu mojej przyjaciółki, która wyjechała do Francji. Przed nią nowe wyzwania, niesamowite możliwości oraz ludzie.
5, 7. Relaks nad pobliskim jeziorem.
6. Powrót do malowania i rysowania.
8. Sesja zaliczona! 
10. Poranne bieganie.

Co prawda wakacje już dawno się zaczęły, jednak życzę Wam by był to dla Was czas wypoczynku i relaksu. Jestem ciekawa Waszych planów wakacyjnych lub urlopowych.
 

8 komentarzy:

  1. Szczęściara:)
    Mnie czeka kilka dni wolnego między lipcem, a sierpniem, a później jak dobrze pójdzie zacznę nową pracę;) Mam nadzieję, że wtedy będę miała czas na nadrobienie pewnych rzeczy m. in. czytania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystaj dobrze wolne dni. Życzę udanego wypoczynku i zazdroszczę nowej pracy :)

      Usuń
  2. Odpoczywać też trzeba :-) Nie każdy lubi leżeć na plaży, jednak odpoczynek aktywny również istnieje z czego ja akurat bardzo się cieszę.
    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktywny wypoczynek to coś dla mnie :)

      Usuń
  3. jejku jak to zrobiłaś, że przyzwyczaiłaś się do rannego wstawania :D Ja już od 3 lat wstaję codziennie o tej samej porze (6 rano), ale do tej pory przeklinam na czym świat stoi, że muszę podnieść się z łóżka xD

    Naprawde cudownie spędziłąś urlop :) Cieszę się, że tak wiele zrealizowałaś i że przede wszystkim mogłaś poświęcić trochę uwagi samej sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, urlop zdecydowanie uważam za udany. Co do wczesnego wstawania, to pisałam jeden z pierwszych postów na blogu na ten temat. A przyzwyczaiłam się do tego dzięki kilku zasadom których się trzymam: 1. określam sobie jakiś cel np. bieganie, języki by mieć po co wstawać, 2. wstawanie zaczęłam stopniowo co tydzień o 15-20 min wcześniej, 3. nie wyleguję się w łóżku gdy wyłączę budzik, tylko wstaję by dalsze wylegiwanie nie kusiło ;)

      Usuń
  4. świetnie, że znalazłaś czas na rzeczy ważne (sesja) i te mniej ważne relaksujące jak pomalowanie paznokci i po prostu odpoczynek:) u mnie urlop przesunie się najprawdopodobniej dopiero na wrzesień, bo ze złamaną stopą nie wiele da się zrobić:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to życzę szybkiego powrotu do zdrowia i udanego urlopu :)

      Usuń