wtorek, 2 lipca 2013

Czy potrafię wypoczywać? Plany na urlop.




     Właśnie mija pierwszy dzień mojego urlopu. Zrobiłam już kilka planów jakie chciała bym zrealizować podczas tych kilku dni. Urlop spędzam w domu, ale mam nadzieję, że uda mi się gdzieś wyjechać chociaż na jeden dzień.

Szczerze powiedziawszy po dzisiejszym dniu zaczęłam się zastanawiać czy ja potrafię wypoczywać i relaksować się? Na co dzień jestem zabiegana, mam określony plan dnia
i zadania do wykonania. Dzisiaj gdy zrobiłam już wszystkie rzeczy jakie miałam zaplanowane, było popołudnie i pozostało mi wiele wolnego czasu. Nie wiem dlaczego, ale mimo wolnego dnia nadal odczuwałam presję czasu, tak jakbym miała jeszcze coś do zrobienia i mogła bym nie zdążyć, a przecież miałam przed sobą wolne całe popołudnie. Może to uczucie pojawiło się dlatego, bo od dłuższego czasu nie byłam na wakacjach i nie brałam więcej niż 3 dni wolnego? A może jest wynik zbyt dużej ilości wolnego czasu
w porównaniu z dniami gdzie chodzę do pracy? Urlop spędzany w domu? Domowe obowiązki aż kuszą by je nadrobić... Sama do końca nie wiem.  Popołudnie spędziłam na czytaniu książki jednak natarczywe myśli o zrobieniu jeszcze czegoś dodatkowego nadal mnie męczyły.

źródło
Lubię mieć jakieś zajęcie, wypełniać sobie dzień zadaniami, realizować cele by pod koniec dnia być zadowolona z tego, że kolejny dzień minął
a ja potrafiłam dobrze wykorzystać ten czas. Jednak, gdy dziś wpadłam na pomysł, że skoro mam wolne popołudnie to może mogła bym jeszcze posprzątać szafkę z butami, piwnicę (wiem, chyba mi się nudzi ;)) i uporządkować dokumenty...Stop! Powiedziałam sobie: "Naucz się wypoczywać". Stwierdziłam, że przecież takie nicnierobienie od czasu do czasu nikomu nie zaszkodziło. Nie muszę ciągle czegoś robić, biegać, odmierzać czas od jednego zadania do drugiego, skreślać osiągnięte cele w notatniku. Przecież jestem na urlopie i powinnam wykorzystać ten czas na relaks i odpoczynek.

Te kilka dni wolnego wzięłam ze względu na projekty na studia, które chciała bym skończyć, ale poza tym na czas urlopu również mam zaplanowanych kilka rzeczy jakie chcę zrealizować. 

1. Powrót do rutynowych czynności: Chodzi mi tutaj głównie o bieganie oraz naukę języków obcych. W ostatnim czasie byłam bardzo zajęta. Skupiałam się głównie na studiach, dlatego moje rutynowe czynności odeszły na bok. Jednak mam zamiar do nich powrócić i powoli nadrabiać zaległości.

2. Kontakty z bliskimi: W ciągu tygodnia gdzie muszę podzielić mój czas na pracę, studia, naukę języków, obowiązki domowe itp. często brakuje mi wolnej chwili by spotkać się ze znajomymi. Z resztą oni również mają multum własnych obowiązków. Postanowiłam, że wykorzystam te wolne dni by spotkać się z kilkoma osobami i wspólnie spędzić czas z czego bardzo się cieszę.

3. Rozwijanie pasji: Bardzo lubię rysować. Na studiach mi tego nie brakuje jednak dawno nie rysowałam sama dla siebie. Pora do tego powrócić.

4. Porządki: Jednak tego nie uniknę ;) Chciała bym uporządkować notatki ze studiów, materiały do nauki języków, oraz wyrzucić niepotrzebne rzeczy z których już nie korzystam.

5. Wypoczynek, relaks, leniuchowanie ;) Wiecie, że kilka moich koleżanek, gdy dowiedziało się, że idę na dłuższy urlop, powiedziało mi: "Yhmm tylko wypocznij dziewczyno!" :) Czy ja wyglądam na jakiegoś pracoholika?! Oczywiście, że mam zamiar wypocząć. Szczerze powiedziawszy czuję, że potrzebuję czasu dla siebie, na przemyślenie kilku spraw, na relaks i spędzenie czasu tylko we własnym towarzystwie. Samotność nie jest taka zła, a mi brakuje chwili oddechu i spokoju.

6. Pielęgnacja: Maseczki, balsamy, peelingi...Wszystko pójdzie w ruch! :)

To kilka spraw jakimi chciała bym się zająć. Oczywiście na pierwszym planie stawiam projekty na studia. Jeśli ich nie skończę, nie będę miała spokojnej głowy by móc zajmować się innymi rzeczami. 

Czy Wy potraficie wypoczywać? Czy Wam również zdarza się, że mimo wolnego dnia czujecie presję czasu i produktywnego spędzenia dnia?

13 komentarzy:

  1. Są osoby, które nie lubią wypoczywać w konwencjonalny sposób i niema w tym nic złego.
    Wakacje nie muszą się = leżeniu na plaży. Ważne jest by zregenerować się w taki sposób jaki jest dla nas najlepszy. Ja osobiście, również nie lubię "nic nie robić" więc stawiam na aktywne spędzanie czasu :-)
    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie należę do osób, które wypoczywają jedynie leżąc na plaży. Kilka dni można tak spędzić ale całe dwa tygodnie to już dla mnie nuda. Może fakt,że ten urlop spędzam w domu powoduje, że znajduję sobie ciągle coś do zrobienia. Jednak mam zamiar spędzić kilka dni na leniuchowaniu :)

      Usuń
    2. Kila dni odpoczynku jak najbardziej A potem... podwójne działanie! :-)

      Usuń
  2. Myślę, że po prostu działanie weszło nam w nawyk- ja też mam problem z 'nicnierobieniem', choćbym chciała poświęcić czas na leniuchowanie nie potrafię, bo zaraz wymyślam, jakbym mogła ten czas spożytkować w bardziej konstruktywny sposób. Dobre i złe są tego strony ;)
    Pozdrawiam i życzę choć jednego dnia totalnego lenistwa, dla zresetowania organizmu (mnie pomogła książka- tak się wciągnęłam, że czytałam przez kilka godzin, nie mogąc się oderwać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację :) Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. na szczęście ja nie mam z tym problemu,a el wpis traktuję jako "ku przestrodze" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje plany są bardzo podobne, z naciskiem na te języki obce, bo poza hiszpańskim (obowiązkowym z racji kierunku studiów) bardzo je zaniedbałam... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lato to dobry czas na samorealizację i powrót do tego, co się lubi. Moje plany są podobne :) będzie ok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę realizacji planów i odpoczynku :)

      Usuń
  6. Wiesz co, ja chyba nie potrafię odpoczywać. Wiele razy obiecywałam sobie, że zrobię sobie dzień lenia, ale w połowie czasu jego trwania zabierałam się za jakieś zaległe rzeczy, bo przecież nie wypada tak nic nie robić... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha też tak mam! Niekiedy robię sobie takie leniwe popołudnia, wtedy często zabieram się za czytanie książek, albo robię sobie dzień dla urody i zaczyna się lawina działań, bo jeszcze zrobię to i to, a potem jeszcze tamto. :)

      Usuń