czwartek, 28 marca 2013

Dobre kino (5)



     Szczerze mówiąc nie jestem w stanie jednoznacznie określić czy „Atlas chmur” mi się podobał czy nie. Efekty specjalne mnie zachwyciły (myślę, że na fanach SF nie zrobią większego wrażenia), bardzo dobra gra aktorska
i nie najgorsza muzyka. Pod względem wizualnym film jest przemyślany i ciekawy. Obraz jest wielowątkowy. Poznajemy bohaterów różnych epok walczących o własną wolność, prawdę, niezależność. Film pokazuje, że działania poszczególnych jednostek mogą mieć wpływ na ogół oraz na inne pokolenia. Jednak wydaje mi się, że przesłanie i sens tego filmu jest podany wprost pod nos widza. Nie trzeba się zbytnio wysilać, by zrozumieć o co tu chodzi. Poszczególne historie przedstawione są w piękny sposób, ale przenikanie się ich oraz połączenie wydaje mi się nie do końca przemyślane. Jedni uważają ten film za arcydzieło mówiące
o reinkarnacji i znaczeniu jednostki, natomiast inni uważają go za kompletną klapę, która nie zmusza widza do wypracowania własnej interpretacji przedstawionego obrazu. Mimo wszystko film ogląda się dość dobrze, myślę, że warto poświęcić na niego 3 godziny. 


6 komentarzy:

  1. Słyszałam o tym filmie, kiedyś na pewno go obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że nie da się w pełni zrozumieć tego filmu bez przeczytania książki. Ja najpierw przeczytałam książkę, gdzie dopiero w połowie wszystkie historie połączyły mi się w całość. Film - bardzo dobry, ale nie dorównuje książce (jak z resztą często bywa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie miałam okazji przeczytać książki. Może kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  3. Nominowałam Cię u siebie do Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, postaram się odpowiedzieć na pytania w najbliższym czasie. Pozdrawiam :)

      Usuń