piątek, 29 marca 2013

Wielkanoc

Wszystkim moim Czytelnikom życzę zdrowych, pogodnych
Świat Wielkanocnych, pełnych wiary,nadziei i miłości. Radosnego,
wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!

źródło


czwartek, 28 marca 2013

Dobre kino (5)



     Szczerze mówiąc nie jestem w stanie jednoznacznie określić czy „Atlas chmur” mi się podobał czy nie. Efekty specjalne mnie zachwyciły (myślę, że na fanach SF nie zrobią większego wrażenia), bardzo dobra gra aktorska
i nie najgorsza muzyka. Pod względem wizualnym film jest przemyślany i ciekawy. Obraz jest wielowątkowy. Poznajemy bohaterów różnych epok walczących o własną wolność, prawdę, niezależność. Film pokazuje, że działania poszczególnych jednostek mogą mieć wpływ na ogół oraz na inne pokolenia. Jednak wydaje mi się, że przesłanie i sens tego filmu jest podany wprost pod nos widza. Nie trzeba się zbytnio wysilać, by zrozumieć o co tu chodzi. Poszczególne historie przedstawione są w piękny sposób, ale przenikanie się ich oraz połączenie wydaje mi się nie do końca przemyślane. Jedni uważają ten film za arcydzieło mówiące
o reinkarnacji i znaczeniu jednostki, natomiast inni uważają go za kompletną klapę, która nie zmusza widza do wypracowania własnej interpretacji przedstawionego obrazu. Mimo wszystko film ogląda się dość dobrze, myślę, że warto poświęcić na niego 3 godziny. 


środa, 27 marca 2013

Projekt 30 days to change - podsumowanie



     Realizacja Projektu 30 days to change wniosła wiele zmian w moim życiu. Zaczęłam kilka projektów, które mam zamiar kontynuować.

Myślę, że najbardziej efektywny był Tydzień 1 - Wyrzucanie zbędnych rzeczy. Ten tydzień dał mi mnóstwo energii na dalsze dni i zadania jakie miałam zrealizować w ramach Projektu. Wyrzuciłam masę rzeczy, zarówno w moim pokoju jak
i samochodzie. Zrobiłam porządek w dokumentach, książkach, ubraniach
i dodatkach. Część z tych rzeczy, które były w dobrym stanie, oddałam.  Myślę, że takie gruntowne sprzątnie naszego otoczenia dobrze na nas wpływa. Nie otacza mnie już chaos, nie odkładam już rzeczy i dokumentów byle gdzie.  Jeśli mogę to zrobić od razu, to wpinam zapłacone rachunki do segregatora, układam pranie w szafie i segreguję notatki na biurku. Dzięki temu wiem gdzie co mam
i nie muszę tracić czasu na szukanie tego. W tym tygodniu określiłam cele jakie chciała bym zrealizować. Dzięki nadaniu im określonej daty realizacji nie są już takie nieosiągalne. Część z nich (może niewielkich) już zrealizowałam.

Tydzień 2 podczas którego miałam próbować nowych rzeczy był dla mnie dość trudny. Z natury jestem osobą, która boi się nowości i zmian. Jednak postanowiłam się przełamać i starałam się próbować czegoś nowego w każdym aspekcie mojego życia. Dzięki temu tygodniowi wprowadziłam kilka czynności, które stały się częścią każdego dnia.  Wyrobiłam w sobie nawyk wczesnego wstawania, czytam materiały branżowe związane z tematyką moich studiów, każdego dnia notuję zadania jakie mam wykonać w  dniu następnym itp. Może to niewielkie działania ale czuję, że dzięki temu rozwijam się i jestem coraz bliżej realizacji obranych celów.

Perfekcyjny styl życia był tematem trzeciego tygodnia Projektu. Tutaj skupiłam się na pielęgnacji ciała, zadbaniu o kondycję fizyczną oraz właściwe odżywianie. Przemyślałam sobie również moje zalety, wady, cechy w wyglądzie, które akceptuję i które chciała bym zmienić. 

Ostatni tydzień Projektu - Planowanie swojego czasu - wiele mnie nauczył. Przede wszystkim uświadomiłam sobie jak wiele czasu mogę zmarnować na bezczynnym przeglądaniu stron internetowych, sprawdzaniu poczty czy rozmawianiu przez telefon. Zaczęłam uczyć się jak zarządzać własnym czasem i bardzo mi się to spodobało. Notatki z tego tygodnia zajmują większość stron
w notesie z całego Projektu. W ciąż opracowuję swoją własną metodę zarządzania czasem i wiele czytam na ten temat. 

     Projekt 30 days to change dał mi przekonanie, że jestem w stanie zrealizować swoje cele a moje marzenia w cale nie są nieosiągalne. Dzięki realizacji zadań jakie towarzyszyły całemu Projektowi wprowadziłam wiele zmian w swoim postępowaniu, organizacji własnego czasu, realizacji celów, myśleniu o sobie
i innych. Dostrzegłam inspirację w ludziach, którzy mnie otaczają i możliwości jakie posiadam. 


źródło

poniedziałek, 25 marca 2013

Jeśli pojmiesz, że starość ma mądrość za pokarm, pracuj w ten sposób w młodości,
by starości twej nie brakło pożywienia. 


- Loenardo da Vinci

czwartek, 21 marca 2013

Podnieś jakość swojego życia w 5 minut!

     Mogło by się wydawać, że pięć minut to tak niewiele. Jednak spójrz na te kilka chwil
z innej strony. W jaki sposób możesz ulepszyć swoje życie w kilka minut? Co możesz zrobić by poprawić sobie i innym samopoczucie? Mam kilka pomysłów.

1. Uśmiechaj się i rozśmieszaj innych - śmiech to zdrowie, pomaga rozładować negatywne emocje, jest zaraźliwy więc śmiej się i uśmiechaj jak najwięcej.

2. Codziennie czytaj co najmniej jeden artykuł dotyczący branży w której pracujesz, studiujesz lub która Cię interesuje i wiążesz z nią przyszłość - poświęcasz na to kilka minut a dzięki temu zdobywasz wiedzę w ważnej dla ciebie dziedzinie.

3. Zrób drobny, bezinteresowny gest wobec osoby w swoim otoczeniu - w drodze do pracy kup słodki smakołyk i poczęstuj nim koleżankę zza biurka, powiedz komuś komplement, zapytaj o radę, pochwal. Zarówno Tobie jak i drugiej osobie zrobi się miło.

4. Doświadczaj czegoś nowego - posłuchaj muzyki, która do tej pory nie zwróciła Twojej uwagi lub była Ci nieznana, próbuj nowych potraw, poznawaj nowe słowa, bądź ciekawy świata. Dzięki temu poszerzysz horyzonty i będziesz bardziej otwarty na to co dzieje się wokół Ciebie.  

5. Inspiruj się - przy okazji przerwy w pracy możesz przeczytać krótką notkę biograficzną ciekawej osoby, motywujący wpis na blogu, ciekawostkę ze świata przyrody czy sztuki. To takie niewielkie dawki inspiracji i motywacji a w chwilach kiepskiego nastroju mogą się przydać.

6. Zmień pulpit w komputerze - mogą to być piękne krajobrazy, miejsca które chciałbyś zobaczyć, motywujące zwroty czy cytaty. Ważne by były pozytywne!

7. Czytaj książki - miej zawsze jakąś książkę przy sobie, czytaj w wolnej chwili, w drodze do pracy, w kolejce do lekarza. Czytanie pobudza wyobraźnię, wzbogaca słownictwo, uwrażliwia na piękno i rozwija nas emocjonalnie i intelektualnie. 

8. Zrealizuj zaległe zadania które nie dają Ci spokoju - zlew pełen naczyń, bałagan na biurku, niezapłacone rachunki...wszystko to zaśmieca Twoje otoczenie i Twój umysł. Zrealizuj drobne, zaległe sprawy, to tylko pięć minut a zobaczysz jak wiele potrafi zmienić.

9. Odśwież kontakty - poświęć  kilka minut na rozmowę z osobą, której dawno nie widziałeś. Przejrzyj listę kontaktów w telefonie, adresy mailowe i odezwij się. Kto wie, może taka krótka rozmowa zaowocuje spotkaniem?

10. Nie zapominaj o pupilu - masz psa lub kota? Spędź z nim trochę czasu. Pójdź na spacer, wyczesz sierść, podrap po brzuszku :) Przebywanie ze zwierzętami niesamowicie uspokaja i relaksuje. Jeśli nie masz własnego zwierzaka, możesz odwiedzić schronisko.

     Realizujesz drobne działania na które poświęcasz tylko kilka minut, jednak powtarzając je przez  dłuższy okres czasu uatrakcyjniasz i wzbogacasz swoje życie. Jestem ciekawa waszych pomysłów na ulepszenie swojego życia w pięć minut.

źródło




środa, 20 marca 2013

Tydzień 4 Planowanie swojego czasu



Program 30 days to change - Tydzień 4 Planowanie swojego czasu (11.03-17.03.2013r.)

     Ostatni tydzień Programu 30 days to change był nakierowany na działania związane
z planowaniem i zarządzaniem swoim czasem oraz doprowadzaniem zadań do końca.

W tym tygodniu: 
- opracowałam listę spraw zapomnianych,
- każdego dnia rozpisywałam plan zadań na następny dzień i starałam się go zrealizować,
- zrobiłam porządek w skrzynce mailowej,
- określiłam jakie cele chciała bym zrealizować w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy,
- wstępnie opracowałam własny sposób zarządzania swoim czasem,
- ograniczyłam korzystanie z portali społecznościowych, stron internetowych na których tylko marnuję swój czas (np. kwejk, pudelek itp.), na rzecz stron poświęconych tematyce studiów.

W ramach tego tygodnia starałam się w pełni wykorzystać każdy dzień. Planowałam co zamierzam zrobić następnego dnia, układałam zadania i cele pod względem ważności, ograniczałam czas spędzany na portalach społecznościowych i stronach internetowych, które nie wnosiły nic dobrego w moje życie.

Podczas 4 tygodnia projektu 30 days to change zrealizowałam zaplanowane na ten czas ćwiczenia:

Dzień 23: Pożeracze czasu.

Zadanie polegało na tym by wskazać tzw. pożeracze czasu czyli czynności lub zadania jakim poświęciłam ostatni tydzień, a nie związane były z produktywnością czy  realizacją obranych celów. Moje pożeracze czasu to:
- facebook (tak wiem, wiem, to straszne miejsce ;)),
- strony internetowe jak kwejk.pl, pudelek.pl, blogi modowe, portale plotkarskie itp.,
- własna poczta mailowa (zbyt często sprawdzam wiadomości),
- youtube i oglądanie bezsensownych filmików,
- zbyt częste korzystanie z telefonu.

Dzięki temu zadaniu przeanalizowałam ile czasu zmarnowałam przez tego typu „pożeracze”. Następnie wyobraziłam sobie, że kolejny tydzień może tak wyglądać
a wszelkie plany i marzenia oddalają się bo wolę posiedzieć na facebooku. Zadanie miało na celu nie tylko określenie takich mało produktywnych czynności ale wyeliminowanie ich
z mojego życia. Przyznaję, że zrezygnowałam z odwiedzania większości stron internetowych, które nic nie mogą mi zaoferować poza przeglądaniem durnych zdjęć, plotek ze świata gwiazd itp. Sprawdzanie własnej poczty oraz korzystnie z telefonu również ograniczyłam. Gorzej jest z portalami społecznościowymi, tutaj muszę bardziej się przyłożyć. Obiecuję poprawę.


Dzień 24: Sprawy zapomniane.

Było to ostatnie zadanie w ramach całego Projektu jednak poświęciłam mu kilka dni. Na początek wypisałam całą listę spraw, które chciałam wykonać a miałam je w głowie. Od uporządkowania płyt CD, zrobienia listy książek do przeczytania, wywołania zdjęć
z wakacji, zapisania się na szkolenie, poprzez zakup prezentu na urodziny koleżanki, aż po określenie zadań jakie mam zrealizować na kolejny zjazd na studia. Sporządzenie takiej listy podziałało na mnie bardzo oczyszczająco. Pozbyłam się z głowy wszelkich natrętnych  myśli o tym, że miałam coś jeszcze zrobić, że muszę pamiętać o tym, nie zapomnieć o tamtym. Przez kolejne dni analizowałam listę spraw zapomnianych oraz opracowywałam własny sposób zarządzania czasem. Wszelkie czynności w ramach stworzonej listy pogrupowałam w odpowiednie działy np. sprawy domowe, zakupy, nauka języków, porządki, relacje z innymi. Precyzowałam i analizowałam każde zadanie jakie wpisałam na listę spraw zapomnianych, w miarę możliwości określałam termin jego realizacji. Następnie wybrałam kilka działów, które są dla mnie priorytetowe, przybliżą mnie do sukcesu i  chciała bym zrealizować je w ciągu 3-6 miesięcy. Określiłam również jakie zadania z priorytetowych celów mogła bym zrealizować w najbliższym czasie. Ostatnim etapem było opracowanie własnego sposobu zarządzania czasem (jak na razie jest on ogólnie określony). Tutaj posiłkowałam się radami zamieszczonymi w Life Skills Academy. Raz w tygodniu (u mnie będzie to niedzielny wieczór) będę analizować co do tej pory udało mi się zrobić z założonych wcześniej zadań, określać zadania do wykonania na najbliższy tydzień, ważne daty i spotkania. Poza tym będę brać pod uwagę również działania
w ramach priorytetowych celów, które wykonam w nadchodzącym tygodniu. Mój sposób zarządzania czasem muszę jeszcze przemyśleć i dopracować. Myślę, że będzie to temat na osobny post.


     Podczas Tygodnia Planowania swojego czasu dowiedziałam się wiele na temat sprawnego zarządzania czasem, realizacji zadań poprzez wykonywanie drobnych działań, które przybliżają nas do celu. Miniony tydzień uważam za bardzo efektywny. Myślę, że
w wyniku realizacji ćwiczeń jakie były przewidziane w ramach tego tygodnia rozpoczęłam opracowanie własnego sposobu na to jak sprawnie i efektywnie planować swój czas i nim zarządzać.