piątek, 21 grudnia 2012

Poniżej zera

     Zawirowania w życiu osobistym sprawiły, że wpadłam w dół czasoprzestrzennomiejscowy. Nauka języka angielskiego i hiszpańskiego poszła w odstawkę, projekty na studia pozostały nietknięte, książki do przeczytania nieruszone... Moja motywacja spadła poniżej zera. Miałam wielką ochotę wyrwać się gdzieś, zmienić otoczenie, wyjechać i zostawić problemy za sobą. Niestety nie miałam takiej  możliwości. Stagnacja również nie polepszała mojego humoru. Jedynym dobrym wyjściem było zabranie się do pracy zarówno nad sobą jak
i obowiązkami do wypełnienia. Tak też zrobiłam.
Myślę, że każdy z nas ma gorsze dni (tygodnie? ;)). Sposobów na chandrę jest wiele. Warto wtedy wyciszyć się, pobyć sam na sam ze sobą lub spotkać
z przyjacielem i porozmawiać. Można również zrobić sobie "dzień lenia", obejrzeć film, posłuchać muzyki, zregenerować siły. Myślę, że sposoby na spadek motywacji to temat na osobny post.
Obecnie jest odrobinę lepiej. Wzięłam się do pracy, mam kilka pomysłów, które chcę zrealizować i tematów na kolejne wpisy. Do dzieła! :)




źródło: www.wallbase.cc

2 komentarze: