czwartek, 8 listopada 2012

październikowe czytadło

    "Więzień nieba" to kolejna powieść jaką uraczył mnie Carlos Ruiz Zafón. Autor przenosi czytelnika do Barcelony. Wracamy do historii Daniela Sempere bohatera "Cienia wiatru". Jego wierny przyjaciel Fermin, tuż przed swoim ślubem, opowiada Danielowi historię swego życia i prawdziwej tożsamości, którą musiał porzucić dla własnego bezpieczeństwa. W przeszłości więziony na górze Montjuic poznał młodego pisarza Davida Martina uznawanego za niepoczytalnego (bohatera powieści Zafóna "Gra anioła"). Więzieniem kierował naczelnik Maurice Valls, który nie cofnął się przed niczym by zdobyć pisarską sławę. Te dwie osoby z przeszłości Fremina mają również związek z historią rodziców Daniela Sempere oraz jego przeszłością. Fermin opowiadając historię swego życia zdradza również kilka faktów i tajemnic skrywanych przez lata przez właściciela starej księgarni. 
    "Więzień nieba" to powieść o przyjaźni, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz próba rozrachunku z demonami przeszłości. Zafón to jeden z moich ulubionych pisarzy. Powieść czyta się bardzo dobrze, autor potrafi zaciekawić czytelnika, wprowadzić go w atmosferę magicznej Barcelony. Mimo, że "Więzień nieba" jest powieścią ciekawą i poruszającą, nie zachwycił mnie tak bardzo jak "Cień wiatru" czy "Gra anioła". Czegoś w nim brakuje, jednak do końca nie wiem czego. "Więzień nieba" od pierwszej strony urzeka doskonałą grą słów, humorem
i ciętymi wypowiedziami Fermina, zachwyca nas atmosfera Barcelony
i Cmentarza Zapominanych Książek. Historia Fermina jest dramatyczna, ale we wcześniejszych powieściach tego cyklu było więcej mroku, niedopowiedzeń, charakterystycznej dla pisarza magii. Autor zręcznie wprowadza aluzje do bohaterów swych wcześniejszych powieści, zabiera czytelnika w swoistą grę przedstawionych przez siebie historii. Zafón otwarcie pozostawia nas z uczuciem niedosytu. Losy mieszkańców Barcelony jeszcze się nie skończyły.
Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść.


2 komentarze:

  1. Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale... hmmm... zapraszam Cię do zabawy zwanej "Liebster Blog". Szczegóły na moim blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, na pewno wezmę udział :)

      Usuń