środa, 25 kwietnia 2012

Mój hiszpański

Witajcie po dość długiej przerwie :) Dziś chciałam Wam przedstawić program za pomocą którego uczę się języka hiszpańskiego. Z programu SumerMemo miałam okazję korzystać wcześniej przy nauce języka angielskiego i byłam bardzo zadowolona. Zakupiłam poziom podstawowy (A1-A2) do nauki hiszpańskiego. W pakiecie znajduje się podręcznik, płyta z programem multimedialnym oraz nagraniami mp3. Kurs składa się z 12 lekcji na których poznajemy słownictwo, gramatykę, wymowę oraz pisownię. Metoda nauki opiera się na powtarzaniu przerobionego materiału. Podczas nauki program analizuje poziom zapamiętania danego słowa czy zwrotu i opracowuje plan powtórek. Sami określamy ile materiału dziennie chcemy przerobić (ilość tę można zmieniać na każdym etapie kursu). Dzięki temu program nauki jest dostosowany do indywidualnych potrzeb ucznia. Więcej na temat kursu znajdziecie na stronie http://www.supermemo.pl/hiszpanski_no_problem_podstawowy
Nauka języka angielskiego przy pomocy tego programu szła mi bardzo dobrze, gdyż z angielskim byłam już "osłuchana" i dodatkowo uczęszczałam na kurs prywatnie. Natomiast nie ukrywam, że samodzielna nauka hiszpańskiego przychodzi mi o wiele trudniej. Jednak nie zrażam się, uczę się codziennie. Uważam, że metoda powtórek i systematyczności w nauce przynosi efekty. 
A Wy uczycie się samodzielnie języków obcych czy wolicie uczęszczać na kursy? Macie jakieś sprawdzone programy multimedialne do nauki?





sobota, 7 kwietnia 2012

Równowaga

Uważam, że samorealizacja jest ważnym aspektem naszego życia. Fajnie jest się dokształcać, uczęszczać na kursy, szkolenia, uczyć się języków obcych, zdobywać nowe kwalifikacje i umiejętności. Poszerzanie horyzontów i hobby bardzo wzbogacają nasze życie. Jednak pamiętajmy by zachować równowagę między naszymi ambicjami a spontanicznością. Nie zmieniajmy się w trybiki w maszynie, które działają jedynie według określonego z góry schematu. Opracowanie planu dnia, wyznaczanie celów i zadań jest dobre, lecz nie rezygnujmy z innych rzeczy. Jeśli mamy tylko ochotę spotkajmy się z przyjaciółmi, wprowadźmy coś nowego do naszego planu dnia, by nie żyć jedynie według określonego schematu (nowe słówka z języka obcego na pewno nie uciekną;)).  Możemy również wyznaczyć sobie dni na pracę nad sobą, np. dni w tygodniu, a weekendy przeznaczyć na przyjemności.

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam, byście spędzili je z bliskimi osobami w atmosferze spokoju i radości. Niech ten świąteczny czas przyniesie Wam chwilę oddechu i relaksu od dnia codziennego. 

czwartek, 5 kwietnia 2012

Akcja Plaża ;)

Każdego roku z początkiem wiosny rozpoczynam akcję "Plaża" czyli pielęgnację antycellulitową ciała. Co prawda nie wiem jeszcze czy pojadę w tym roku na wakacje, ale chcę przygotować moje ciało do lata, bym mogła bez skrępowania założyć szorty czy spódniczkę. Oto moi "pomocnicy":

  1. Peeling - zazwyczaj jest to peeling kawowy lub gotowy produkt kupiony w drogerii. Pod koniec kąpieli stosuję naprzemienny zimny i ciepły prysznic.
  2. Kuracja wyszczuplająco-liftingująca Ives Rocher - preparat ten stosuję od ok. półtora roku. Zauważyłam pozytywne efekty. Skóra jest po nim wyraźnie napięta, nawilżona, wygładzona.
  3. Działanie balsamu z Ives Rocher chcę teraz wzmocnić masażem. Wykonuję go zakupionymi na Allegro przyrządami. Uda masuję od kolan w górę w stronę serca. Taki masaż również można wykonać rękoma ugniatając i podszczypując skórę dotkniętą cellulitem.
  4. Oliwka do masażu ujędrniająca Ziaja - produkt który ułatwia mi wykonanie masażu. Ma postać żelu w wygodnym słoiczku. Pozostawia dość tłustą powłokę, ma przyjemny morski zapach.
  5. Poza kosmetykami oraz masażem staram się uprawiać sport oraz spożywać więcej warzyw, owoców oraz pić dużo wody.

Kuracja wyszczuplająco-liftingująca Ives Rocher



         Oliwka do masażu ujędrniająca Ziaja



Przykładowe przyrządy do masażu


Ciekawa jestem Waszych sposobów na gładką i jędrną skórę.