czwartek, 1 marca 2012

Money, money, money


Witajcie. Dziś chciałam poruszyć temat gospodarowania pieniędzmi i planowania wydatków. Dawniej zdarzało mi się, że do wypłaty zostało kilka lub kilkanaście dni a moje konto było puste. Zastanawiałam się na co i kiedy wydałam te pieniądze. Postanowiłam, że będę kontrolować swoje wydatki. Początkowo codziennie robiłam listę na co w danym dniu wydałam pieniądze, jednak taki sposób kontroli wydatków na niewiele się zdał. Co prawda dzięki temu zauważyłam, że wydaję pieniądze na niepotrzebne rzeczy (np. czasopisma plotkarskie czy jedzenie zamawiane do pracy mimo posiadanego śniadania) jednak ta metoda nie dokonała większych zmian w moim podejściu do gospodarowania moim budżetem. 

Wprowadziłam kilka sposobów na to by móc lepiej kontrolować wydawanie pieniędzy:

Comiesięczna lista wydatków: Przy sporządzeniu tej listy pomocny jest mi mój książkowy kalendarz, który mam zawsze przy sobie. Każdego pierwszego dnia miesiąca zapisuję w nim listę wydatków jakie mam zamiar zrobić np. opłacić kurs językowy, rachunki, wydatki na paliwo itp. Dzięki temu wiem ile wydam w danym miesiącu i  ile pieniędzy powinno zostać na moim koncie. Lista ta jest mi również pomocna gdy chcę sprawdzić czy wszystkie rachunki mam zapłacone. Dopiero wtedy mogę sobie pozwolić na dodatkowe wydatki.

Świadome zakupy: Wspomniałam na początku, że kiedyś robiłam listę rzeczy jakie kupiłam w danym miesiącu. Uświadomiło mi to, że często wydaję pieniądze na rzeczy zbędne czy robię nieprzemyślane zakupy. Postanowiłam zmienić moje podejście do kupowania. Obecnie staram się kupować to czego rzeczywiście potrzebuję (bo po co mi kolejny balsam czy lakier do paznokci skoro ten który mam jeszcze się nie skończył?). Często korzystam z wyprzedaży i promocji, ale staram się robić to świadomie i mądrze. Dbam również o to by ograniczać swoje wydatki np. gdy pogoda na to pozwala zamiast autem jeżdżę rowerem, zrezygnowałam z kupowania magazynów plotkarskich, natomiast wykupiłam prenumeratę magazynu branżowego, który przyda mi się na studiach. Myślę, że sposobów ograniczenia wydatków jest wiele.

Ograniczona ilość gotówki: W moim portfelu mam zazwyczaj około 20-30zł. Posiadanie takiej kwoty w pewien sposób mnie ogranicza przed większymi zakupami. Gdybym miała przy sobie więcej gotówki zapewne wydała bym ją na kolejną „niezbędną” bluzeczkę czy czasopismo. Za większe zakupy płacę kartą lub wybieram pieniądze z bankomatu, ale zawsze staram się by był to przemyślany zakup.

Oszczędności: osobiście nie posiadam konta oszczędnościowego, ale jestem zapisana do kasy zapomogowo-pożyczkowej w miejscu w którym pracuję. Uważam, że jest to dobry sposób na własne oszczędności. Kiedyś próbowałam sama oszczędzać. Postanowiłam sobie, że będę odkładać np. 50zł miesięcznie. W jednym miesiącu mi się to udawało a w innym nie i planowałam odłożenie większej kwoty z kolejnej wypłaty do czego i tak nie dochodziło. Obecnie przy wypłacie wynagrodzenia moja księgowa przelewa określoną kwotę na wspomnianą kasę zapomogowo-pożyczkową. Nie jest to wielka kwota więc nie odczuwam jej braku, a moje oszczędności rosną.

Jeśli nie wiesz na co wydajesz swoje pieniądze lub chcesz zacząć oszczędzać, polecam byś zastanowił się nad tym w jaki sposób gospodarujesz pieniędzmi i czy możesz wprowadzić jakieś zmiany. W moim przypadku przedstawione sposoby sprawdzają się, jednak nadal jestem zainteresowana innymi metodami zarządzania własnym budżetem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz